reklama

Lutowe mamy - łączmy się!!!

reklama
Ja teraz latam po znajomuych i odwiedzam nowonarodzone dzieci.:-D Dzisiaj byłam u tygodniowej dziewczynki. Wczoraj u jednodniowego chłopczyka. wysyp dzieci!!!:-)
A najlepszą historię miał kolega- tatuś tego tygodniowego dzieciaczka. Aga miała cesarkę, którą robił lekarz przypadkowy- akurat był na dyżurze. I Grzesiek - ojciec dziecka- został na drugi dzien wezwany przez tego lekarza na rozmowe. Lekarz zaczął mu opowiadac jaka to cięzka była sytuacja, że dobrze, że tak szybko zareagowali, bo mogłyby byc dwa trupy w najgorszym wypadku...blebleble(juz wszystko w porządku!!!). No i Grzesiek mówi, że chciałby się odwdzięczyć. Lekarzowi zapaliły się iskierki w oczach. Wstał, stanał przy drzwiach, żeby nikt nie wszedł i mówi:"prosze bardzo". Grzesiek wyciagnał z portfela 300zł \, wręczył mu i pyta czy wystarczy. A lekarz na to: "Niech pan dorzuci jeszcze 100zł dla anestezjologa...!!!!" Czujecie!!!!Co za ciul jeden!!!!!:wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y::szok::szok:
 
jutro jade sama z LAilusia pociagiem do mamy i siostry na jakis tydzien- w sumie jak juz kiedys pisalam 5 i pol godz jednym pociagiem, przesiadka i 2 godz drugim. mimo ze ten pierwszy to Eurocity nie ma w nim przedzialu dla matek z dzieckiem, w tym drugim zreszta tez:sorry:
bardzo sie boje jak to bedzie i mam takie reisefieber ze hej...no bo wiecie Lailusia do najspookojniejszych dzieci nie nalezy a tu taka dluuuga droga. prosze trzymajcie za mnie kciuki!!!!!:elvis::elvis::elvis:
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry