reklama

Lutowe mamy - łączmy się!!!

Witaj, nowa lutówko!
Irtasia, co z siostrą? Kuzynka męża miała usuwany wyrostek w 7 miesiącu ciąży i wszystko ok, tyle, że musiała mieć potem cc. Paweł ma już 6 lat i rozwija się bez problemów, tak że nawet wyrostek to nie tragedia, choć stres na pewno wielki
 
reklama
w szpitalu pracuja same konowaly najpierw siostrze kazali jechal do calodobowj przychodni zeby ja zbadal ta tam pojechala to ja przyjol pediatra :wściekła/y: bo innego lekarza niebylo :wściekła/y:,ten bladego pojecia niemial co jej jest i dal skierowanie do chirurga do szpitala tam jej pobrali krew i mocz i wyszly OK przyszedl niby chirurg stazysta i powiedzial tak "to CHYBA nie jest wyrostek ale nie moge powiedziec na 100% " jakis osiol poczatkujacy co nic niewie . Nastepnie pielegniarka poszla po ginekologa i ten zdenerwowany darl sie na nia cholercia wie o co zbadal ja tylko dopochwowo i stwierdzil ze macica jest napieta i moze miec porod przedwczesny i poslal ja do domu .Dzisiaj poszla do swojego i ten stwierdzil ze jest OK tylko ma cos tam z wiezadlami bo jest za waska w biodrach i zapisal nospe i pytal sie czy w szpitalu jej robili jakies badania lub USG a ona mowi ze nie to on sie zapytal kto ja przyjol ona mu pokazala pieczatke to tylko stwierdzil ze gorzej juz trafic niemogla bo on tylko swoje pacjentki dobrze przyjmuje:wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y:.
niewiem czy mnie zrozumieci co pisalam ale z nerwow niewiem juz nic co pisze
 
Irtasia szok,i to są lekarze?....

Mam dzis koszmarny dzień.Kuba spał tylko pół godziny,energii miał za pięciu,wszędzie właził i ćwiczył stanie bez trzymanki.Efekt jest taki,że ma siniaka na policzku.Stał przy kanapie,w każdej rączce miał zabawkę,wymachiwał nimi i wywinoł orła.Biedaczek strasznie płakał.
Póżniej jadł jabłko i się troszkę krztusił:szok:,po jakimś czasie zaczoł wymiotować:szok:.I już nie wiem,czy przez to jabłko....Humor miał super,szalał na całego,ładnie zasnoł i śpi.
Do tego mąz musiał zostać dłużej w pracy i normalnie padam na twarz...Aha,no i jeszcze Kuba wrzucił mój telefon za grzejnik i pół dnia kombinowałam jak go wyjąć,bo utknoł.A na złość,ciągle ktoś dzwonił.:tak:

No a teraz nasłu****ę,czy u Kuby wszystko OK.:no:
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry