Zytka
Mamma...
Witajcie słodkie Maminki!
Zaszumiało na naszym forum,że ho ho
Zdażyłam nadrobić zaległości i już mam do Was pisać,ale moję dziecię (słodkie!!) juz sie wyspało i potrzebuje uwagi,a nie mam chodzika
No dobra juz koniec tych zgryźliwości 
Myszko-jakże współczuje Mikusiowi tego kataru i Wam też... My pokonaliśmy jakos to dziadostwo i nie wiem czy to kwestia tych moich poczynań ale Ci napiszę co robiłam,a zatem: wieszałam mokre pieluszki na łóżeczko, jak tylko Marcelek zasnęła (w ciągu dnia też) to robiłam jej inhalacje-stawiałam w bezpiecznej odległości od łóżeczka garnek z goracą wodą i solą,smarowałam tak jak i Ty maścia majerankową nosek, po kąpieli plecki i stópki smarowałam maścią rozgrzewajacą Pulmex Baby i zwiekszyłam na czas kataru Cebion (za rada pediatry). No i niestety przy wielkim krzyku mojego dziecka i moim płaczu odciągałam ten katar fridą
Dużo zdrówka Mikusiowi!!!
Agawuś- a ja jestem bardzo za pomysłem kartkowym
Ja zrozumiałam,że to nie Agawa ma zrobić kartki dla wszystkich dzieci,tylko my chetne będziemy się wymieniać w imieniu naszych dzidzioli
Buziaczki dla Was wszystkich i letę do mojego szczęścia!!!
Zaszumiało na naszym forum,że ho ho
Myszko-jakże współczuje Mikusiowi tego kataru i Wam też... My pokonaliśmy jakos to dziadostwo i nie wiem czy to kwestia tych moich poczynań ale Ci napiszę co robiłam,a zatem: wieszałam mokre pieluszki na łóżeczko, jak tylko Marcelek zasnęła (w ciągu dnia też) to robiłam jej inhalacje-stawiałam w bezpiecznej odległości od łóżeczka garnek z goracą wodą i solą,smarowałam tak jak i Ty maścia majerankową nosek, po kąpieli plecki i stópki smarowałam maścią rozgrzewajacą Pulmex Baby i zwiekszyłam na czas kataru Cebion (za rada pediatry). No i niestety przy wielkim krzyku mojego dziecka i moim płaczu odciągałam ten katar fridą
Agawuś- a ja jestem bardzo za pomysłem kartkowym
Ja zrozumiałam,że to nie Agawa ma zrobić kartki dla wszystkich dzieci,tylko my chetne będziemy się wymieniać w imieniu naszych dzidzioli
Buziaczki dla Was wszystkich i letę do mojego szczęścia!!!
:-) Patrysia
Pielęgniarka od razu prosi do gabinetu, mierzy i waży maluszka, wpisuje wszystko do książeczki i prosi doktora.
ale liczę że aż trzy tygodnie to jednak katować nas nie będzie 
Wklej go w podpis zrobisz raz i masz z głowy 