kerna
http://www.lauraziobro.pl
Sylwia soki też? Faktycznie pranoja powoli się robi na necie. Strony aż zachecają do płodzenia dzieci kilometrową listą zakazów. Wg. mnie alergie biorą się z innych powodów toteż mam zamiar jeść to na co mam ochotę. Nie widzę sensu, żebym miała odmawiać sobie zwykłej kanapki z pasztetem lub wypicia wody hehe
Podobna lista zakazów jest dla matek karmiacych...po dwóch miesiącach jedzenia chleba z cienką wędliną z indyka czybko przechodzą na sztuczne heh. Ja jeszcze kończę dżem z jeżyn leśnych.

co jest strasznie dziwne, bo ja herbaciara jestem i przed ciaza to byl moj glowny napoj,a teraz, mdli mnie na sam widok, wiec chodze z butelka wody niegazowanej i jakos daje rade. W przyszlym tygodniu pochlone barszczy, albo buraczi w salatce i watrobke, bo chyba mam zelaza malo, taka mam ochote na watrobke, co tez jest dziwne, bo w normalnej sytuacji nie tkne, fuuuuj
, moja mam zrobila dzisiaj dla mnie moj ulubiony gulasz na sliwce i myslalam,ze zwymiotuje do garnka, masakra, ale preferencje mi sie zmienily. Znowu dzisiaj mdlosci wrocily, no zesz k...wa, akurat tego mam juz serdecznie dosc
:-(
Powiedzieliśmy wszystkim-moim rodzicom, rodzeństwu i babci o dziecku-były gratulacje, ale i głupie komentarze mojej siostry
Byliśmy w szpitalu u babci-lekarze jednak zaczynają wątpić, żeby sama zaczęła oddychać,będzie potrzebna tracheotomia, na którą ona nie chce się zgodzić...