reklama

Lutóweczki 2014

Kesti super weekedn sie wam zapowiada :-) zazdroszcze :-p uwazaj tam na siebie i miłego weekendu zycze ;-)


Edda podziwiam Cie ze chciałąs wrocic do rodzicow ... ja za zadne skarby swiata jzu nie poszłabym mieszkac ani do mnie ani do mojego meza :-p nie ma to jak na swoim :-p
 
reklama
Monila święte słowa. Ja do rodziców też się nie wybieram. Nie żeby źle było, ale jednak na swoim jest cudownie :D
Kesti miłego weekendu :-) baw się dobrze, a później opowiesz ;-)
Sylwia9 szukamy czegoś podobnego, minimum 3 pokoje. Znalazłam nawet 4-pokojowe, ale w takiej cenie, że niestety :/ Ogólnie niby też się nam nie spieszy, ale od przyszłego roku wchodzi ta ustawa, że 10% wkładu własnego no i jakby nie było dochody będą na troje liczone więc łatwiej teraz o uzyskanie kredytu. No zobaczymy. A możesz mniej więcej powiedzieć w jakiej części Polski mieszkasz? Bo u mnie aż dziw, ale mieszkania też trochę kosztują...a może to mnie się tak wydaje, bo jaki by nie był to kredyt i tak ogromny ;-)
 
U nas niestety jest tak że póki pracowałam to miałam wypłaty na raty często bywało tak że gdzie wypłate powinnam dostac do 10tego to dostawałam już resztkę do 10tego ale kolejnego miesiąca.. I jakbyśmy wynajęli albo nawet wzięli kredyt to większość męża wypłaty poszła by na ratę za kredyt, opłaty do tego mąż ma swój ukochany motor, ja samochód co też trzeba utrzymać, a ja bym tak wybierała na raty swoją wypłatę a gdzie życie? przyjemności? a jak było by dziecko to już w ogóle bałabym się że nie zapewni jemu to co najlepsze... Niestety mieszkania są strasznie drogie, płace są niskie dlatego młodzi mają małe szanse na spokojne życie i nie takie w którym wyczekuje się tej wypłaty bo już prawie nie ma co do garnka wsadzić... Dlatego póki co mieszkamy z rodzicami i na prawde nie mamy tak źle mamy swój ogromny pokój, swoją łazienkę, no ale nie ma jak na swoim mieszkanku :) Marta ja mieszkam w Elblągu to jest Warmińsko - Mazurskie, u nas mega ciężko z pracą, jeszcze gorzej z płacą a mieszkania to już w ogóle szok... Mam rodzinę w Niemczech która zaoferowała nam 'przeprowadzkę na stałe' i pomoc w nowym mieście i tak samo moja przyjaciółka mieszka w Niemczech i tak samo już planowaliśmy że się przeprowadzimy do ich miasta a oni nam pomogą no ale niestety w kwietniu urodziło im się dziecko i tak na prawdę mało się teraz kontaktujemy a temat przeprowadzki ucichł... Myśleliśmy o kupnie mieszkania w Elblągu, oczywiście wzięcia kredytu, wynajęcia tego mieszkania i wyjechania za granicę do pracy tzn mąż do pracy i może jakbyśmy odłożyli byśmy wrócili, ale rozważamy też opcję wyjechania i już tam zostania ale słabo po niemiecku umiem rozmawiać a mąż to już w ogóle.....
 
ja zaraz zmykam nynac jak tylko skoncze pochłaniac nektarynke:-p
maluszek słodko urzęduje w brzuszku :-) ahh uwielbiam to :tak:

Sylwia jak poznałam mojego meza to pracował w UK poznije chciała bysmy tam zostali na stałe ale ja nie chciałąm tam wogole jechac bałam sie i do teraz sie boje az takiej zmiany .. zostalismy w pl nie ma lekko ale ciezko tez nie wiec na razie nie narzekamy :-) u nas tez rodzinka z Niemiec oferowała sie ze gdybysmy tylko chcieli to oni nam tam na start pomoga .. ale jak na razie jakos nie wyobrazam sobie tego ze grobek mojego syneczka bede odwiedzac tylko raz na rok ...

Spokojnej nocki dziewczynki wam zycze no i oczywiście całej przespanej :tak: dobranoc :-)
 
Ostatnia edycja:
Trynity super wieści!
Muszę Cię koniecznie wpisać w tabelkę ale to w poniedziałek bo szablon mam w służbowym komputerze hihihi.

Kesti miłego weekendu!

A ja dzisiaj upiekłam muffinki z owocami leśnymi i czekoladą. Mężuś ma już dosyć bułek do pracy to mu odmianę zrobiłam i przy okazji sama wrąbałam 3 sztuki :-)

Jutro robie drugą blaszkę bo moja mama zamówila.
 
reklama
Monila też bym wolała mieszkać sama no ale jakoś mi się wydaje, że wynajmować się nie opłaca , a na nową drogę życie wchodząc w 25 letni kredyt wole innych kredytów nie mieć więc spłacimy co trzeba i heja na swoje :) Jak dobrze pójdzie :)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry