reklama

Lutóweczki 2014

Sylwia, poczekaj, Ty też zaczniesz chudnąć, a przynajmniej przestaniesz przybierać na wadze :-) Większość kobitek z cukrzycą ciążową podobno tak reaguje :-)
A widzisz - facet dba o innych facetów, bo większość mówi, że seks z gumką to jak lizanie lizaka przez szybę, więc lepiej jak się kobieta zabezpieczy.

Jabłuszka zrobione, kuchnia ogarnięta, pranie kończy się suszyć, jeszcze tylko opróżnić suszarkę, złożyć pranie, zrobić kolację i finito na dziś:-)
A jutro na obiadek do rodziców, więc inie musze myśleć co dla kogo ugotować
 
reklama
Wezcie mnie nie straszcie ja tez ostatnio schudlam ok 1.5 kilo moze po chorobie a jak nie?? Co powiedziec poloznej zeby mnie skierowala na badanie cukru? Jak mam sie czuc?
 
Verita to może kup sobie glukometr i zbadaj rano na czczo cukier, ja co prawda nie mam cukrzycy ale na wszeli wypadek glukometr kupiłam, a czuc możesz się roznie, możesz mieć np trzesawke, przyspieszone tętno, niepokoj, albo możesz być nadmiernie senna, albo możesz w ogole nic nie czuc.
 
Selerowa dobre z tymi ginekologami. Ja chodziłam przez kilka lat do babki, nie narzekałam, ale później zmieniłam na gościa, bo ona nie miała usg. I tak teraz on mnie prowadzi. Myślę, że faceci nie widzą w tym nic podniecającego. No bo sama powiedz czy ruszyłoby Cię gdyby przyszła do Ciebie 80-letnia babcia? Pewnie nie, a oni nie mają samych ekstra lasek ;-)

Co do golenia to ja już dawno lusterkiem się wspomagam i jakoś idzie. I pewnie gdyby była taka potrzeba to M by mi pomógł, ale póki co radzę sobie ;-) Ale on pewnie nie miałby nic przeciwko ;-)
 
verita spokojnie!!!!!!!! to, że chudnę to nie dlatego, że mam cukrzycę, a dlatego, że inaczej się odżywiam :-) Do tej pory tyłam, bo popełniałam główny grzech - jadłam 2 razy dziennie - około 10-11 rano śniadanie w pracy, około 17 obiad. Nie były to duże ilości, bo jadłam naprawdę mało. Za mało, jak się okazało, ale inaczej nie umiałam. Teraz MUSZĘ jeść co najmniej 6 razy dziennie, ale tylko 3 posiłki mogę nazwać posiłkami - śniadanie, gdzie zjadam około 80g pieczywa pełnoziarnistego, do tego jakaś wędlinka drobiowa czy ser żółty, obowiązkowo pomidor, ogórek czy papryka; obiad - pieczona ryba, pieczona pierś z kurczaka, pulpety drobiowe, do tego max 2 małe ziemniaki i surówka (bez śmietany, ewentualnie z łyżeczką majonezu, ale raczej z oliwą albo olejem rzepakowym) no i kolacja, gdzie przeważnie robię powtórki ze śniadania. Pozostałe posiłki to np. jabłko (1) albo mandarynka (2) albo grejfrut (1), mały jogurt naturalny, zupa (bez ziemniaków, najczęściej gotuję sobie kremy i jem takie czyste, bez grzanek, groszku ptysiowego itp., a jeśli już jakieś inne zupy to z makaronem razowym, ryżem brązowym albo kaszą jęczmienną), może być pół małego serka wiejskiego, jajko na twardo (1) albo jajecznica na parze z 1 jajka.
Upierdliwe to jest, bo ciagle trzeba myśleć co można zjeść, choć chciałoby się co innego. No i trzeba pilnować, żeby przerwy między posiłkami nie były dłuższe niż 2,5-3 godziny. Nawet jak wychodzisz gdzieś na dłużej, trzeba mieć coś do zjedzenia.

Jak się bardzo boisz, idź po prostu do laboratorium i zrób badania. Uspokoisz się :-)

Kasoku ja właśnie nie miałam żadnych objawów, czułam się dużo lepiej niż teraz bez słodkiego :-( i z łezką w oku wspominam czas pierwszej ciąży, kiedy obżerałam się lodami i arbuzem. I cukrzycy nie było.
 
Ja tam tez wole męskich ginów, jakos mi lepiej. A że w swym krótkim żywocie, rozchylałam już nogi przed ginami nie raz, to mnie już to nie rusza wogóle :P

Selerowa - ładnie działasz z tym jedzeniem. Ja ciągle na lekkostrawnej diecie jade.. ale że tak jest od początku to już mi nie jest tak ciężko, że nie moge wielu rzeczy! jak to dokładnie jest z ta cukrzycą, po porodzie wszystko wraca do normy???
 
Kasieczku moja diabetolożkaobiecała zrobić wszystko, żeby cukrzyca minęła po porodzie :-) wiem, ze jeszcze 6 tygodni po porodzie będę musiała stosować dietę, potem zrobić badania, ale mam nadzieję, że wiosną zakończę przygodę z cukrzycą:-) czego sobie i innym ciążowym cukrzyczkom życzę:-)

Mężuś wrócił :-) a za niedługo teściu przywiezie Majkę. Dziś jakiś dzień dobroci dla zwierząt czy co? bo już od dawna nie mogłam liczyć na teścia, a tu proszę! sam zaproponowal, ze zawiezie i odbierze Maję ze świetlicy.
No i czas kolację szykować
 
Ehh kolenda, kolenda i po kolendzie. Spisali nas na pierwszy raz przynajmnej nie będzie problemów z chrzcinami itd. bo już raz taki problem był:baffled:
Apropo: Kabaret Moralnego Niepokoju - Wizyta księdza (DVD) - YouTube do śmiechu :)
Mój mąz poszedł się dzisiaj odchamić na miasto z kumplami, dobrze bo dawno z nimi nie był. Teraz niech się nacieszy bo potem może być różnie :tak: I siedze sama, może szwagierka wpadnie, bo jej mąż też poszedł :-p
 
Myg mój tez póki co wychodzi, to na piwko to do kumpli, to z nimi na bary. Ma czas wyszaleć sie do końca grudnia, tak mu powiedziałam. Potem już nie ma picia ani nic :P:P nie to żeby pił do upadłego czy coś, no ale po piwku na porodówce nie bardzo :P
Zresztą w październiku na początku on poszedł z kumplami na kabarety, a ja za godzine po jego wyjściu jechałam do szpitala!! to jeszcze luzz, ale jakbym miała rodzic i takie coś to nie ma szans ;)
 
reklama
Ja ta sie ciesze że wychodzi :) Przeważnie z nim chodziłam nawet jak była ciąża widoczna ale od kiedy musze leżec to sie troche pozmieniało. Leże ja tv i laptop :-D
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry