reklama

Lutóweczki 2014

Poczytałam sobie o tych zabobonach :)
My jesteśmy anty wszystkim przesądom i tego typu rzeczom.
Przed ślubem negowaliśmy wszystko co się da. Mieliśmy normalnie ślub kościelny i organizowane wesele. Wieczór i noc przed weselem spędziliśmy sobie razem w domu przy lampce wina. Nie miałam nic niebieskiego, biżuterie miałam z pereł, nie było u nas pierwszego tańca w ogóle. Tort był od razu po obiedzie. Nie zamierzam przypinać żadnych czerwonych bzdetów do wózka. Już tacy jesteśmy. Kiedyś mi dwa czarne koty przebiegły drogę jednego dnia i co? i nic.

Teściów mam ogólnie w porządku, grzechem by było narzekać, aczkolwiek mają lekką tendencję do wpierniczania się w życie.
Bratu męża i jego rodzinie już skutecznie zmanipulowali życie. Nie dość że przychodzą do nich kiedy chcą, wszystko! o nich wiedzą to jeszcze się od 3 lat wtrącają w wychowanie dziecka, ale robią tak bo mają przyzwolenie.
Na szczęście mój mąż zdecydowanie kontroluje sytuację i się nauczyli że nam się na głowę nie wchodzi. O niezapowiedzianej wizycie nie ma nawet mowy, poza tym wiedzą że ja mam silny charakter i wielkie plecy w postaci swoich rodziców więc są baardzo wobec nas ostrożni. Mam nadzieje ze wobec dziecka tez tak będzie. Moją stronę kontroluję ja, ale moi są bardziej wyluzowani.

Chrzestnym u nas będzie na pewno właśnie brat męża i podoba mi się ten pomysł. Gorzej z chrzestną... ja nie mam rodzeństwa, a koleżanki, czy przyjaciółki nie do końca widzę. Będzie problem Mąż proponuje bratową, ale ja nie jestem przekonana.
 
reklama
Z zakupów nici chyba dopadła mnie grypa żołądkowa bo grasuje w mojej okolicy brzuch mnie strasznie boli jtr mam usg więc moźe dowiem się czegoś bo ostatnio czuje się mega paskudnie i fizycznie i psychicznie
ja chrzestnych jeszcze nie mam wiem tylko że chciałabym zorganizować chrzciny przy okazji Wielkanocy ale zobaczymy jak to wyjdzie jak na razie chcę już urodzić...
 
Hej dziewczyny. Mi się dziś o wiele lepiej spało. Budziłam się tylko na siku i w sumie nawet przestają mnie boleć te pachwiny. Doktor mi kazał brać Nospę i nie wiem czy od tego przestaje? Hm ciekawe. Aha i zapomniałam Wam powiedzieć, że nadal mam podwyższone CRP (16,4) no i dostałam kolejny antybiotyk :/// oczywiście nie spodobało mi się to, ale lekarz mówił, że i tak na tym etapie dziecku to nie szkodzi a musi zacząć coś robić, żeby mi się to zmniejszyło, bo przy porodzie dzidziuś się może czymś zarazić. No i biorę...
 
Cisza tu jak makiem zasiał.
Dziś na fejsa wrzuciłam sobie takie zdjęcie jak niżej. Sporo osób dało "lubię to" ino jedna sąsiadka w wieku mojej mamydodała swój komentarz "hmm nie za bardzo bym się z tym zgodziła.. bo matka zawsze może coś doradzić".

Jasne, że może... jak ją o to poproszę :)
 

Załączniki

  • moja mama.jpg
    moja mama.jpg
    15,1 KB · Wyświetleń: 53
reklama
Dzień dobry:-)
Bodziak naprawdę extra:-) chyba poszukam takich i zamówię:-)

Pranko już się robi, ciasto na naleśniki odpoczywa chwilę w lodówce, zaraz będę smażyć. I jeszcze ugotować muszę pulpety dla siebie.
A o 14 będę oglądała Młodego:-) :-) w poniedziałek diabetolog i może już będę wiedziała kiedy co i jak:-)

Zmęczona dziś wstałam, ale mam nadzieję, że zaraz się rozruszam i będzie dobrze.

Miłego dnia:-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry