Witam
Zmęczona jak cholera, niewyspana, a co za tym idzie zła. Dałam wieczorem Mikołajowi espumisan, umyłam, nakarmiłam i o 21 już spał. O 1 próbowałam go budzić na jedzenie, ale pomlaskał kilka razy i zasnął. A ja nie, bo panowie robotnicy na torach kolejowych wbijali betonowe słupy i nie mogłam zasnąć przy tym hałasie. Przed 3 mały namyślił się i zaczął się piłować z głodu, bólu brzucha i niemożności zaśnięcia. O 5 płakałam już i ja. Dopiero wtedy pan mąż usłyszał syna i przyszedł, wymasował mu brzuszek. Młody zasnął, ja nie.
O 8 rano byliśmy już w przychodni, panie wprowadziły nas bocznym wejściem do lekarza. I tu w końcu zainteresowanie żółtaczką. Pierwsze pytanie było o moje leczenie tarczycy i dlaczego do tej pory Mikołaj nie ma oznaczonego poziomu tsh. Skrytykowała swoją koleżankę, wypisała skierowania. Młody jeszcze postanowił zostawić ślad w gabinecie i walnął 2 kupy:-) na przewijaku:-)
Potem pojechaliśmy do laboratorium, tu kolejny raz trafiliśmy na dziewczynę bez praktyki, bo podczas pobierania krwi z paluszka zdarła z niego częściowo skórkę.
Teraz czekam na wyniki. Jeśli będzie wysoki dzwonię do Warszawy.
Dodatkowo mam tylko przepajać synusia wodą z glukozą. Choćby odrobinę, ale przepajać.
Dziś mój ojciec wychodzi ze szpitala:-) a ja nie mam jak pojechać do niego.
Mama Stacha, ja do tej prychodni Medica chodzę do gina:-) a on ma też specjalizację z endokrynologii:-) więc ja nikogo innego nie szukam:-) idę do niego za 2 tygodnie, o ile nie zapomnę się zapisać:-)
Katia, różnice w cenach są ogromne. Znajomym opłacało się robić wesele na 150 osób na mazurach, zapewniając wszystkim dojazd i hotel. Wyszło im taniej niż tu samo wesele całonocne.
Dostaliśmy wczoraj propozycję menu z ofertą cenową. Sam obiad plus deser to koszt 65 zł od osoby. Obiad, deser plus przystawki 110-140 zł, a z dodatkowym ciepłym posiłkiem 165. Trochę dużo. Dorosłych 16, dzieci 14, więc trochę kasy pójdzie. A to jedynie najbliższa rodzina.
Dobra, popisałam, ale już zmykam, bo Młody walnął kupsko
I jeszcze pytanko - czy kąpecie dzieciaczki codziennie? Bo ja przyznaję się, że nie. Kąpię co 2-3 dni, ale jest myty codziennie:-)