reklama

Lutówka u lekarza

a ja wlasnie wrocilam od lekarza wreszcie zaczyna cos sie dziac moja szyjka juz nie jak kamien :-) mieciutka rozwarcie jest w srode jeszcze usg przed porodem chce sprawdzic jaka duza dzidzia :tak: tylko wyniki moczu mam kiepskie :baffled:
 
reklama
ja chce rodzic!!!!!!!!!!!!!:wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y:
ja jutro ide do lekarza, nawet mi sie nie chce ,bo coz ja moge usłyszec jak nie ..
no czekamy , mozesz rodzic naljepiej dla ciebie i dziecka bedzie jak juz urodzisz !!!!!!!!!!!!
jak ja bym o tym nie wiedziała !!!!!!!!!!!!:wściekła/y:
no i oczywiscie znow kaska dla pana doktora :baffled:
dziewczyno kochana wyłąz bo mama zbankrutuje i nie bedzie pieniazkow na lody....



 
Heh.. widzę, ze wszędzie jest tak samo :dry: Mi się kilkakrotnie wręcz zdarzyło, że paniusie (czasem też niestety niefrasobliwi mężowie :crazy:) wprost pytały : "Czy ja mogę przed panią ? Ja tylko po receptę":unibrow: Raz się zgodziłam, ale potem..... Kurczę, nie jest fajnie tak sobie siedzieć godzinkę w poczekalni z brzuchem jak balon :baffled: Skąd ci ludzie się biorą ? :szok:
 
Oj współczucia :baffled: Ja do końca II trymestru też miałam takiego lekarza, że jak przychodziłam na godzinę przed jego przyjściem to już było czekania na 3-4 godziny, makabra :no: Na szczęście teraz idzie szybciutko.. z reguły jak przyjdę to od razu ląduję na ktg a po nim w ciągu 10 minut jestem już w gabinecie. Jak się chce to wszystko można sprawnie przeprowadzić i przyjmować zgodnie z godziną zapisów, zamiast się rozwodzić z pacjentkami godzinami o polityce i podróżach jak to zwykł robic mój poprzedni lekarz :wściekła/y:
 
reklama
Moj gin przyjmuje od 16,ale tylko raz bylam tak punktualnie,bo musialam czekac godzine:baffled: .Teraz przychodze po 17 i nie czekam dluzej niz kilka minut:-D :tak: .
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry