Dziewczyny jestem pod wrazeniem waszych planow odnosnie dzieciakow. Ja chyba ostyglam troche po tej ciąży. Ktos powiedzial ze to najpiekniejszy okres w zyciu kobiety.... nie zgodze sie. Pragne zeby jak najszybciej to sie skonczylo i chyba nie szybko sie zdecyduje na kolejne dziecko jesli w ogole. Zawsze mi sie marzyla trojka. Lubie dzieci. Uwazalam ze im wiecej tym rodzina spójniejsza, weselsza, bardziej zgrana i wszyscy jacys tacy otwarci , serdeczni i zaradni.... Ale nie wiem czy chce jeszcze raz ciąży. Mam 30 lat, moj facet tez. Niby rozmawiamy o drugim dziecku, i mama jego mowi ze jedno to nie moze sie chowac. To bardzo mile slyszec ze moj mężczyzna chce jeszcze jednego dziecka, mimo ze przed pierwszym strasznie sie wzbranial. Wciagnelam go w te zabawe. To ja chcialam, a on sie przekonal ze w sumie najwyzszy czas i tez chce.... Do tanga trzeba dwojga. Mi jest ciezko, boli mnie góra brzucha od kopytek małej, stopy puchna jak nieszczescie, jest mi ciezko, nie moge sie ruszyc tak jak zawsze bo ten tobolek z przodu przeszkadza..... po prostu juz mam dosc, chce swoje cialo mniec znow dla siebie, w takiej formie jak bylo :/
To troche poza tematem wątku w sumie....
Bylam na wizycie ostatnio, dwa dni przed terminem. Pani doktor powiedziala, ze nie ma sensu mnie badac

, bo co z tego jesli nawet mam rozwarcie na 2 cm, skoro KTG nie wykazalo skurczow, to rodzic nie bede........ hm
Nastepna wizyta na KTG dzien po terminie, czyli w poniedzialek. Ten suwaczek na dole to termin wg miesiaczki. Zobaczymy kiedy Jula zdecyduje wreszcie zaszczycic nas swoja małą osóbką. :-)
Tak bardzo sie ciesze ze nie jest dzieckiem z przypadku, z ktorym nie wiadomo co zrobic, tylko chcianym i bardzo bardzo czekanym szkrabem. Oby urodzila sie zdrowa, tego tylko chce......