hej kochane:-)
Ale mam dziś jakiś taki leniwy dzień,właściwie to od wczoraj tak mam ani wczoraj ani dziś totalnie nic nie zrobiłam.Stwierdziłam że jak tak mnie wszystko boli to nic nie musze i tyle.Jedynie obiadek był ugotowany i pranie puszczone.
Dziś rano razem ze mną m jechał zawieźć Nicol do przedszkola,jak weszliśmy to wszędzie biegały małe pszczółki:-)dziś smyki miały bal ,miały być nagrody za najlepszy strój ale kto wygrał to niewiem.Jakaś dziewczynka miała urodzinki także Nicol szła do domku z cukierkami i lizakami.Taka mała rzecz a dzieci cieszy:-)Mam nadzieje że na stronke z przedszkola dadzą jakieś fotki z tego balu.
Trina-mam nadzieje że syneczek nic nie złąpie z przedszkola!tam gdzie nasza małą chodzi są dwa przedszkola jedno obok drugiego,w tym pierwszym ponoć panuje ospa.Dobrz że nie w naszym mam nadzieje że do naszych bąbli nie dojdzie.
Dziś m jechał po jakieś śruby potrzebne na warsztat do Knurowa także zaprałam się z nim na przejażdzke odrazu jak małą zawieźliśmy to pojechaliśmy.Także jak podjechaliśmy pod owy sklep to było jeszcze zamknięte -okazałó się że czynne od 10 ,ażeby niesiedzieć w aucie i czekać podskoczyliśmy do Tesco bo było blisko.Kupiłam dla Wiktorka małe śmieczne buciki papucie takie misie ,welurkowe śpioszki i skarpetusie,także fajne nie planowane zakupki:-)Dla Nicol oczywiście też coś kupiłam coby jej smutno nie było że tylko braciszek dostanie:-).
Mała teraz siedzi i ogląda bajke to udało mi się wreszcie coś napisać,a marudna dziś jak nie wiem co bo nic w przedszkolu nie chciała spać,jak zwykle czekała na mame.Położe ją chyba spać o 18.40 bo rano znów niestety pobudka .W czwartek jedziemy z emem na pogrzeb dziadka,także będzie musiała pierwszy raz w przedszkolu zostać dłużej mam nadzieje że to jakoś zniesie,zawsze ją odbieramy o 14.30
Jutro jade też pomodlić się za dziadka jak to w zwyczaju bywa będzie trzeba odmawiać rózaniec ,z tym nie ma problemu jedynie co mnie przeraża że różaniec będzie trwał 2 godziny także zastanawiam się czy dam rade bo od kilku dni mały znów mi tak wszystko główką uciska że nawet jak siedze czy leże to wszystko mocno boli.Także martwie się czy dam rade tyle wyklęczeć jak nie to najwyżej będe siedzieć i tyle.
Dziś jakoś tak zimno było smętno na dwoże ech ta pogoda strasznie dołująca,ciemno się tak szybko robi no masakra.
Mama2006-no znów coś fajnego Ci się udało wychaczyć!ja staram się już nieszaleć z zakupami bo zapewne było by tak jak z Nicol że zbyt duża ilość ubranek i wszystko nie było noszone.Także teraz mam zamiar troszke rozsądniej do tego podejść.Teraz obecnie czekam aż mi producent wyśle taką drewnianą nadstawke na komode(coby blat komody był dłuższy o 22cm)2 paczki z Angli mają przyjść z ubrankami dla Nicol i Wiktorka ,znajoma mi załatwiła nowe z Next taniej,także czekam z niecierpliwością.Druga paczka to używane ubranka dla Nicol kupiłam u jakiejś babeczki.
krisova-kochana współczuje bólu,ja już pomału mam dość aż wczoraj musiałam się poużalać nas sobą,naprawde boje się co będzie za miesiąc czy dwa jak już teraz ból czasem jest ledwo do wytrzymania.Niestety przy Nicol nie bardzo moge iść się położyć no bo jak,teraz jak chodzi do przedszkola to wczoraj i dziś poleżałam.Także mam nadzieje że smerfetka nam nie będzie chorować to bynajmniej przez chwilke będe mogła poleżeć jak ona jest w przedszkolu.W przyszłym tygodniu moja mama ma urlop także powiedziała że przyjedzie i umyje mi okna-kochana jest!m zabronił mi myć i pamiętam że będąc w pierwszej ciąży też nie pozwalał mi myć.Także dobrze że mam to z główy bo teraz przy tym kiepskim samopoczuciu to chyba byłó by niewykonalne.Dobrze że moge na mame liczyć!w sumie jak nie mama to m by mył ale wiadomo co kobieca ręka to kobieca:-)
Nic zmykam poprzytulać się do mojej Nicolki biedna już taka zmęczona leży,jak nic trzeba ją szybciej spać położyć.
Miłego wieczorku laseczki!!!