reklama

Luty 2012

reklama
Sonka Ty sie nie wyglupiaj, Ja wiem ze Ty juz 34tc zaczęłaś ale choć 2tyg zaczekaj, Ja nie Mialam kroplowki ale skoro Ci podalo to
Ty juz skurcze porodowe mialas. Myślę ze gdybym była w PL to by mnie szybko nie wypuścili a tu łóżek brak i szkoda miejsce zajmować. Ale mnie rozbawiłyście ja wcale nie chce być pierwsza! Nawet prezentu Piotrusiowi nie ma na liście Mikołaja :/
Ale mam tu nudy, sama na sali leze, dobrze ze ksiazke wzięłam. Buziaki i nie kopiować mnie! Ale moze spakujcie torby do szpitala
 
Ostatnia edycja:
Antila ja własnie dziś zaczęłam intensywnie myśleć o szpitalu i chyba się będę skłaniać ku Rydygierowi (tam rodziłam poprzednio). Myślałam też o tym słynnym Ujastku ze względu na poród w wannie, ale za pierwszym razem mnie stamtąd odesłali bo mieli za dużo rodzących :/ A jak jest w Narutowiczu? Zadowolona byłaś poprzednio?
 
Hooba rzeczywiście Ujastek strasznie oblężony, czasami nawet 30 porodów w ciągu doby:szok:
ja byłam z Narutowicza b zadowolona, a był jeszcze przed remontem teraz to zupełnie inny świat piękne sale. Rodziłam ze względu na super położną jedyny minus wtedy trudności z dostępem do zzo
 
Antila pozazdrościć :-) zdasz koniecznie relację jak się meżowi tnie ;-)

Krisowa
nawet nie wiesz jak miło Cię "widzieć", oby to był ostatni raz!! Odpoczywaj jak najwięcej dla Waszego dobra :-*

Dziś krótko i na temat. Lecę spać. Wybiła 23 więc Pola zaczęła swoje harce :-) a rano trzeba zwlec się do pracy :-(
 
krisowa jak milo, ze znowu z nami jestes i to w dwupaku.:-)
No u mnie po USG nie za wesolo.
Nie chce na razie panikowac, poczekam z tym do soboty do mojej wizyty u gina ale moj "maly" ma juz 2,5kg. Definitywnie wymieniam WSZYSTKIE ciuszki na 3-6. Laska co mi robila USG mowi, ze prawdopodobnie lekarz omowi ze mna kwestie szybszego rozwiazania.
Czemu w moim zyciu nic nie moze pojsc w/g planu?
Nie chce styczniowego dziecka a juz tymbardziej grudniowego. Mial byc ladny, lutowy Wodniczek. Nawet sie zastanawialam czy sie nie urodzi 10.02 co by bylo odwrotnoscia moich urodzin.
O tym, ze nie mam nic dla niego przygotowane ani nawet gdzie dziecka polozyc juz nie wspomne.
Mieszkamy teraz normalnie jak na partyzantce.
No niby jest duza lazienka i kuchnia ale dzieciaki spia w jadalni razem z naszymi wszystkimi ciuchami, mamy wielki salon ale w nim stoi nasze lozko, meble z salonu i z dzieciakow bawialni plus kurtki i buty. No jest jeszcze pokoj sloneczny czy jak go tam zwa ale tam jest moje "biuro" plus milion trzysta pudel, ktorych ciagle nie mam czasu rozpakowac i sprzedac/oddac/wyrzucic.
Jedyne drzwi poza wejsciowymi sa do lazienki, nie mamy ani jednego clozetu, wszystkie ciuchy sa albo na wieszakach albo na polkach na ksiazki poukladane.
No mowie Wam jak po wojnie. No i gdzie ja mam teraz w to wszystko dziecko polozyc?
OK musze wyluzowac bo chyba z nerwow zaraz urodze. Jade zaraz do dzieciakow do szkoly na Christmas Show, nie wiem jak wysiedze 2h w twardej lawce w kosciele...
Nie no teraz to juz marudze jak baba w ciazy.:-p
 
reklama
Witajcie, ale na skrobałyście tych postów... aż ciężko przez to przebrnąć było - ale dałam radę.

W nocy bolała mnie głowa, wzięłam Apap i robiłam sobie zimne okłady (pomogło) więc zasnęłam. O 7:30 obudziłam się, naszykowałam i wyruszyłam w stronę przychodni na badania. Po drodze niestety dostałam dziwnych bóli tak jakby skurczy u dołu brzucha... aż iść nie mogłam. Gdy dotarłam do przychodni to mi ustąpiły na szczęście. A wracając do domu znów były... Potem znów cisza... Około 18tej też mnie złapał taki ból w podbrzuszu, że aż mi łzy same płynęły. Po leżałam i mi przeszło. Jak na razie (mimo, że się boję) to staram się nie panikować. Muszę dać radę i jeszcze przynajmniej 4 tygodnie wytrzymać, dobrze, że we wtorek 20.12 wizyta - to się wszystkiego dowiem. Teraz jest ok, Filipek chyba sporo waży bo bardzo mocno go czuję - obstawiam 2kg już :D

Sonka i Galwaygirl - mocno trzymam kciuki, aby to nie było jeszcze to. Jeszcze 4 tyg. i będziemy mogły spokojnie rodzić. Musimy dać radę !!! A Wy dzieciaczki nie śpieszcie się za szybko na ten świat !!!

Isia
- wow, ale masz sporego malucha już. Pamiętaj USG może się mylić i brzdąc może ważyć mniej lub więcej. Trzymam kciuki na pewno ze wszystkim zdążycie !!!

Geniusia - potwierdzam w IKEA można nabyć fajne meble za super cenę. Trzymam kciuki za owocne zakupy ;)

Krisowa - super, że jesteś !!! Teraz odpoczywajcie ile się da... byle do połowy stycznia i będzie dobrze ;)

Ja po dzisiejszych objawach na dniach spakuję sobie torbę (tylko najpierw muszę znaleźć koszule do karmienia - gdzieś wsadziłam hehe zdolna ze mnie bestia).

A jak byłam dzisiaj na Inflanckiej to zapytałam się czy można zobaczyć oddział - kobitka w info powiedziała, że niestety nie - ze względu na remont !!! więc kijowo...

Zmykam spać, miłej i spokojnej nocki Wam życzę, buziaki
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry