Follow along with the video below to see how to install our site as a web app on your home screen.
Notka: This feature may not be available in some browsers.
krisowa jak milo, ze znowu z nami jestes i to w dwupaku.:-)
No u mnie po USG nie za wesolo.
Nie chce na razie panikowac, poczekam z tym do soboty do mojej wizyty u gina ale moj "maly" ma juz 2,5kg. Definitywnie wymieniam WSZYSTKIE ciuszki na 3-6. Laska co mi robila USG mowi, ze prawdopodobnie lekarz omowi ze mna kwestie szybszego rozwiazania.
Czemu w moim zyciu nic nie moze pojsc w/g planu?
Nie chce styczniowego dziecka a juz tymbardziej grudniowego. Mial byc ladny, lutowy Wodniczek. Nawet sie zastanawialam czy sie nie urodzi 10.02 co by bylo odwrotnoscia moich urodzin.
O tym, ze nie mam nic dla niego przygotowane ani nawet gdzie dziecka polozyc juz nie wspomne.
Mieszkamy teraz normalnie jak na partyzantce.
No niby jest duza lazienka i kuchnia ale dzieciaki spia w jadalni razem z naszymi wszystkimi ciuchami, mamy wielki salon ale w nim stoi nasze lozko, meble z salonu i z dzieciakow bawialni plus kurtki i buty. No jest jeszcze pokoj sloneczny czy jak go tam zwa ale tam jest moje "biuro" plus milion trzysta pudel, ktorych ciagle nie mam czasu rozpakowac i sprzedac/oddac/wyrzucic.
Jedyne drzwi poza wejsciowymi sa do lazienki, nie mamy ani jednego clozetu, wszystkie ciuchy sa albo na wieszakach albo na polkach na ksiazki poukladane.
No mowie Wam jak po wojnie. No i gdzie ja mam teraz w to wszystko dziecko polozyc?
OK musze wyluzowac bo chyba z nerwow zaraz urodze. Jade zaraz do dzieciakow do szkoly na Christmas Show, nie wiem jak wysiedze 2h w twardej lawce w kosciele...
Nie no teraz to juz marudze jak baba w ciazy.![]()





i takiego oczywiscie Ci nie zycze 

