Hej wszystkim
:-) Najlepsze życzenia z okazji Nowego Roku!
Ja dzisiaj miałam fatalną nockę, praktycznie do rana to zdrzemnęłam się jakąś godzinke. Nie daję rady ułozyć się bo mnie tak lewa noga boli od tej chol...ej rwy kulszowej. Mówię Wam masakra. A o 7 i tak musiałam wstać i zaprowadzić Adasia do przedszkola. Przynajmniej ten dzisiaj nie marudził że musi wstawać.
Ja też jeszcze nie spakowana jestem, może dzisiaj się za to wezmę, bo w sumie w domu wszystko mam. No i po łóżeczko wreszcie trzebaby pojechać.
Na razie jednak robię przygotowania do sobotniej imprezy- małżonek mój kończy 37 lat. Dzisiaj byliśmy po zakupy spożywcze i jeszcze bedę musiała go zmusić żeby znowu przetarł szyby w oknach. Wprawdzie wszystko było myte przed świętami, ale jak przyszedł deszcz to porobiły się takie brzydkie smugi, że jak mi dzisiaj rano zaświeciło slonko w szyby to sąsiada nie mogłam zobaczyć.
Wizytę u gina miałam jeszcze przed świętami, jak na razie według niego wszystko ok. W czwartek idę do diabetologa, ostatnio mam problem z utrzymaniem w ryzach poziomu cukru i dość mocno mi waga podskoczyła- 3kg w 3 tygodnie. Tak się pocieszam ze to przez święta- na te 3 dni miałam dyspensę ;-)
Do tych które twierdzą że porodu nie da sie przegapić- hmm, jakby mi wody nie odeszły to niewiedziałabym że sie zaczęło. Skurcze miałam takie normalne, niezbyt bolesne, dopiero jak zaczeły się parte to było ostro. No a przy tych to już każda powinna być w szpitalu, a nie dopiero pakować się w drogę.
Ja mam zgagę ostatnio po herbacie z cytryną- a tylko tym się mogę kurować kiedy wszyscy wokół kichają i kaszlą.