reklama
Forum BabyBoom

Dzień dobry...

Starasz się o maleństwo, wiesz, że zostaniecie rodzicami a może masz już dziecko? Poszukujesz informacji, chcesz się podzielić swoim doświadczeniem? Dołącz do naszej społeczności. Rejestracja jest bezpieczna, darmowa i szybka. A wsparcie i wdzięczność, które otrzymasz - nieocenione. Podoba Ci się? Wskakuj na pokład! Zamiast być gościem korzystaj z wszystkich możliwości. A jeśli masz pytania - pisz śmiało.

Ania Ślusarczyk (aniaslu)

  • Weź udział w konkursie i wygraj laktator SmartSense i wyprawkę dla mamy 💖 Kliknij Do wygrania super nagrody, które ułatwią codzienne życie rodziców.

    Wygraj grę z serii Słonik Balonik dla maluszka 💖 Wchodź Zadanie jest proste. Działaj i wygrywaj

reklama

Luty 2012

Sprite my na rota nie szczepiliśmy i nie będziemy. Pneumo tak, syn jakoś na początku września ma dostać 3 dawkę pneumo własnie. Meningokoi to dopiero za jakiś czas, jeszcze je przemyślimy.

Co do herbatek... nigdy gotowe z granulaty, szajs na cukrze, wystarczy przeczytać skład, ziół czy owoców nawet 10 % nie ma, reszta to chemia. A kaszki owszem, nestle, bobovita (też należy do nestle) naszprycowane cukrem, aby przyzwyczajać do słodkiego.
 
reklama
Bobovita nie jest Nestle, Gerber jest. B to Nutricia z Danona. Na pewno znalazlam od nich jedna kaszke, pelne ziarno czy jakos tak, i ma malutko cukru, najmniej ze wszystkich kaszek jakie widzialam :-)
a co do herbatek, to nie uzywam takowych. Maciek pil tylko wode i Lilka tez bedzie. Pozniej soki. Mlody z herbatkami i wynalazkami typu kawa zbozowa ma do czynienia w przedszkolu.
 
Ostatnia edycja:
hej, Kinia śpi ostatnio raz, góra dwa dziennie i nie dłużej niż przez godzinę, wydaje mi się że to dlatego, że nie możemy wpaść w rytm po powrocie do domu, ale widzę że u was to samo,
ja się ciągle zastanawiam nad tymi dodatkowymi szczepieniami, na razie jesteśmy zdecydowani na pneumo, w połowie września dostanie drugą dawkę (pierwsza ją ominęła),
warzywa na razie mamy od rodziców, no i właśnie nie wiem jak je przechować, cukinię zamrożę, a mam jeszcze marchewki, pietruszki, buraki, ziemniaki, a w piwnicy jest za ciepło...zresztą w zamrażarce tez niedługo zabraknie mi miejsca, bo maliny i truskawki...a jak czegoś nie będę miała to zostaje bazarek...

no i chyba zmienimy wózek wcześniej, nasz jest strasznie ciężki i wątpię, żeby pani niania dała radę go nosić po schodach...

z tym dopajaniem to szwagierka mnie już zaczyna denerwować, żebym małej dawała pić, bo trzeba, a ja dawałam w zasadzie tylko w upały i tylko wodę, ale mała i tak nie za dużo wypijała...
 
Ostatnia edycja:
u nas też kilka łyczków tylko. woda, herbata obojętnie co. soków nie podaję i nie będę podawać, bo nie widzę sensu. sama soków nie piję, bo to samo można zjeść (owoce, warzywa). chcę nauczyć młodego picia czegoś innego niż cyc, bo różnie w życiu bywa i co jak nagle będzie musiał dużo pić (np. gorączka), a on nie wie o co chodzi. ale widzę małymi kroczkami będziemy do tego dochodzić ;-).


Dziewczyny, polecam Wam muffinki z tego przepisu Muffinki z cukinii i kokosa (bez jajek) . możecie zrobić na mleku krowim i naprawdę są PYSZNE. dodałam do nich jeszcze suszoną żurawinę. dla Waszych starszych pociech, a szczególnie tych które nie bardzo lubią warzywa (nawet nie poczują, że je jedzą;-)). tylko trochę mniej cukru wg mnie, bo są mocno słodkie.

ania_kropla, ja mam straszny nerw na naszą spacerówkę, bo producent chyba założył, że siedzą dzieci w wieku 1 roku albo ze wzrostem o głowę większym niż nasze 80cm. pasy są za wysoko i nijak nie idzie ich porządnie zapiąć :crazy::crazy::crazy:. na zimę super, bo śpiworek wejdzie, ale teraz wrrrrrrrrrr i też się zastanawiam, czy trochę nie przyspieszyć zakupu i przez jesień pojeździć nowym.
 
Hej.
ANIAKROPLA tu raczej chodzi o to aby dziecko powoli przyzwyczajało sie do picia niz duzo piło bo na piersi raczej mało wypije.Ja mojemu daję wodę z butelko z ustnikiem trochę wypije trochę wyleje,troche sie pobawi ważne zeby sie przyzwyczaił.
SPRITE mam ten sam problem z moją spacerówka i też zastanawiam się czy nie zostawić na zimę bo jest duża i ma duże pompowane koła a teraz kupić lekki wózek przyda sie i tak na nastepne lato.
TRINA kawa zbożowa nie jest zła o ile jest z naturalnej cykorii a nie rozpuszczalna, a herbatki owocowe to tylko herbapol ma z naturalnego suszucórcia piła od 6 miesiaca życia.
A my dzisiaj mielismy badanie odruchów według Vojty i mały wypadł bardzo dobrze zostala tylko lekka asymetria i jeszcze krecz szyi trzyma ale jest duuuuzo lepiej.
Dzisiaj ugotowałam młodemu zupke z kalarepka wsunął całe 200 ml.
Zaraz zbieram się do lekarza po skierowanie na hormony tarczycy bo chyba znowu mi szaleja po porodzie bo po córci miałam poporodowe zapalenie tarczycy i teraz chyba znowu sie powtórzyło:no:
 
ANEK M, 200ml zjadł, WOW. mój zjada 120, a czasami nawet mniej. ale zawsze popije cycem, więc nie wiem czemu tak mało skoro miejsce w brzuchu jeszcze ma. też mam poporodowe zapalenie tarczycy i mam nadzieję, że minie... a co do Vojty, to my z początkiem września jedziemy na kontrolę :-)
 
:) Tzn że i mój synuś zjada sporo, dziś ugotowałam mu marchewkę, pietruszkę i ziemniaczka, przełożyłam to do słoiczka 190 ml, dałam kaszki pszennej holle. No i Kacper zjadł to wszystko. Była akurat u mnie moja mama i ona też powiedziała, że to sporo, ale w sumie on zjadł mniej chyba jak mu dałam ziemniaka z dynią, bo za dynią wychodzi, że nie przepada. Ja mu wprowadziłam nowe pokarmy dopiero jak skończył pełne 5 mies. i jeszcze trochę. Dziś zaczęłam ekspozycję na gluten, nie spieszyło mi się wcześniej. I tak mam zamiar go karmić ciągle piersią, więc późniejsza ekspozycja nie przeszkadza :)

A i rzeczywiście w tym markecie Piotr i Paweł są kaszki holle. Widziałam, szeroki wybór mają, cena 13,90, kupiłam bio pszenną i orkiszową, obie glutenowe. Bo poza tym mamy jeszcze ryżową, jaglaną i jęczmienną. Smakowych kaszek nie kupowałam, bo do kaszki sama dawałam mu owocka, tzn na razie tylko jabłuszko.
A i wczoraj Kacperek sam wcinał nektarynkę :) trochę sam trzymał, trochę ja trzymałam, a on trzymał mi rękę i nie pozwalał zabierać. I po południu zjadł też ćwiartkę surowego startego jabłuszka, no i chyba dobrze się czuje po tym :)
 
Wlasnie siedzimy jak na szpilkach i czekamy na inspektora, prosze o kciuki!
ameryka o jak milo w koncu miec kolezanke zza oceanu. A gdzie dokladniej mieszkasz?
Ja mam pierdzielca na punkcie prania. Wszystko musi byc odpowiednio zrobione.
Plamy z marchewki jak najbardziej mi sie spieraja. Najpierw je od razu psikam "Oxy Clean". Pralam wczesniej w "Drefcie" ale odkad Misiek zaczal jesc stale pokarmy piore w "Arielu" (specjalnie jezdze po niego do meksykanskiego dolarowca).
A co do pralek to te amerykanskie badziewia to dla mnie jakby wrzucic ciuchy do wiadra i kijem pomieszac. Nie czaje wogole jak mozna cos wyprac w poziomie.
Jak mieszkalismy w condominium pomimo zakazu pierwsza rzecza co zrobilismy to kupilismy normalna pralke co pierze w pionie (front loader).
Suszarki nie posiadam, tescie mi wyslali z Polski normalna suszarke stojaca taka i tak susze pranie (ma super zapach wtedy).
Ale jak pisalam ja mam pierdzielca na punkcie mojego prania.
Misiek byl teraz szczepiony: HepB, Rota, blonica+krztusiec+tezec, Hib, pneumokoki, polio. To sa u nas standardowe szczepionki na 6 miesiecy. Mial 2 zastrzyki w udo i jedna do picia.
Dziewczyny to co ja mam Miskowi dawac do picia? On wody sie nie napije.
Teraz daje mu 100 ml herbatki do lunchu i 100 ml soczku do obiadu. Herbatki mam polskie Hippa granulki (nie ma innych) a soczki BoboFruty (czasem mu kupie amerykanskiego Gerbera).
 
kolejny sprawdzony przepis: Bananowe ciasto dziecinnie proste BEZ CUKRU! dodałam jeszcze pestki dyni.

geniusia, w Koszalinie w PiP nie mieli holle. w sklepie internetowym są. blisko mnie jest tylko jeden PiP, ale jeszcze w nim nie byłam. może tam będą. cena u Ciebie super.

Isia, spróbuj rozcieńczać soczki wodą i z dnia na dzień zmniejszaj proporcję soku do wody. może przejdzie ;-)
 
reklama
ANEK M ja nie mam nic przeciwko przyzwyczajaniu do picia, sama małej dawałam wodę, żeby sobie butelkę przypomniała, a przy okazji posmakowała wody, ale siostra m przy każdej okazji pyta czy małej daję herbatki, bo oni (całe rodzeństwo) pili, ale teściowa nie karmiła cyckiem a poza tym to były inne czasy, a ja od początku boję się utraty laktacji (wiem, przesadzam), i jeszcze dodam, że siostra m nie ma dzieci i nie zamierza mieć...

ja jeszcze kaszek nie wprowadziłam, tylko manne do przecieru, niech skończy te 6 m-cy to pomyślimy...

dzisiaj m próbował uśpić małą, ale okazało się, że śpiewa nie tą kołysankę, w końcu przyszłam ja, zaśpiewałam Siwą chmurkę i mała zasnęła, w środę jestem umówiona z koleżankami i m zostanie sam z kąpaniem i usypianiem, zobaczymy...
 
Do góry