reklama
Forum BabyBoom

Dzień dobry...

Starasz się o maleństwo, wiesz, że zostaniecie rodzicami a może masz już dziecko? Poszukujesz informacji, chcesz się podzielić swoim doświadczeniem? Dołącz do naszej społeczności. Rejestracja jest bezpieczna, darmowa i szybka. A wsparcie i wdzięczność, które otrzymasz - nieocenione. Podoba Ci się? Wskakuj na pokład! Zamiast być gościem korzystaj z wszystkich możliwości. A jeśli masz pytania - pisz śmiało.

Ania Ślusarczyk (aniaslu)

  • Weź udział w konkursie i wygraj laktator SmartSense i wyprawkę dla mamy 💖 Kliknij Do wygrania super nagrody, które ułatwią codzienne życie rodziców.

    Wygraj grę z serii Słonik Balonik dla maluszka 💖 Wchodź Zadanie jest proste. Działaj i wygrywaj

reklama

Luty 2013

Hello,
U nas dzien mamy na festynie mijal, Iza poczatkowo byla opryskliwa i naprawde przykra, ale sie poprawila...

Eve ja nie sole proporcje daje 50g marchewki i 50 ml wody, choc ja dodaje wiecej wody bo wg. Mnie jest gesta, i troche maselka a dzis dodam olej rzepakowy. Podawaj powoli, moja nie chciala z kartoflem jesc a teraz bardzo jej smakuje:))

Laski wymiekam, Nati zaczyna 3 tydzien z katarem, a nocy to az nie moze oddychac:(( juz nie wiem jak sobie radzic:(
 
reklama
Dzień dobry!

Bella - kiedyś na uporczywy katar u Zosi - miała wtedy 8 miesięcy - pomógł nam Euphorbium w spray'u. Zdrówka dla Natki!

Wczorajszy dzień minął nawet spokojnie, wprawdzie bez wojen między Gwiazdami się nie obyło, ale na froncie byliśmy razem z emkiem więc przeżyłam:-p Największa awantura była, kiedy Zosia popisała przygotowaną przez Hankę kartkę z kuponem na przytulanie dla mnie z okazji Dnia Matki. Musiałam drukować kupon jeszcze raz. Dzień wcześniej Hanka poprosiła o pomoc w zrobieniu bukietu kwiatów z papieru, i to też na Dzień Matki - niespodzianki nie było, bo sama z nią to robiłam, ale wspólnie spędzony czas i oczywiście jej inicjatywa są najważniejsze:-)

Popołudniu pojechaliśmy rodzinnie na festyn, w zasadzie nie było nic ciekawego, ale słoneczko pięknie grzało więc zaliczyliśmy przynajmniej spacerek naszą piatką co rzadko się zdarza. Dziewczynki pozjeżdżały z dmuchanego zamku (5 minut - 5 zł za dziecko:szok::angry: rozbój w biały dzień), nakusiły nas też na balony:-D teraz szaleją z nimi po domu. Strażacy pozwalali dzieciom na posiedzenie w wozach strażackich, Hanka i Zosia więc nie ominęły również tej atrakcji:tak: Zosia podeszła po prostu do strażaka, pociągnęła go za mundur i mówi "wsadź mnie!":-D Hanka też się dostała do wozu, więc i jej robię fotkę na pamiątkę, nagle czuję, że dziecko mnie łapie za nogę i rękę, myślałam że to Zośka bo stała obok mnie. A tu emek patrzy na mnie i pyta "co ty robisz?" ja zdziwiona o co chodzi, zerkam w dół, a tam mały chłopiec się do mnie tuli. Śmiejemy się że kolejnego dziecka mi się chyba zachciało:-D Ten chłopiec był na festynie z dziadkiem, który zaraz go wziął na ręce i odszedł. Słyszałam jednak, że mały się strasznie rozpłakał. My zaczęliśmy się zbierać, ja pcham wózek, Hanka przy mnie, emek trzyma Zosię i idziemy. Za mną ciągle jednak slyszę ten płacz, odwracam się a to ten mały chłopczyk krzyczy i biegnie w naszym kierunku. Zatrzymałam się, mały doleciał i znowu chwycił mnie za nogi, jak przykucnęłam to mnie objął za szyję i nie chciał puścić. Pomylił mnie chyba ze swoją mamą:sorry: Nawet za rękę nie chciał iść, więc niosłam go jakiś kilometr do parkingu do auta, a jego dziadek pchał wózek z Jaśkiem i tak szliśmy razem. Przez cały ten czas mały Kubuś (miał 19 miesięcy) tulił się do mnie. Strasznie mnie wzruszyła ta sytuacja:sorry: Okazało się, że jego rodzice remontują jakiś domek, więc synka dali pod opiekę dziadkom i tylko go odwiedzali. A malutki musiał strasznie tęsknić:(
 
Bella współczuję ciągnącego się katarku....
ja już wspominałam o tym i wiem że nikogo nie uda się przekonać do używania katarku (mnie koleżanka przekonywała prawie 2 lata że jest skuteczny i krzywdy dziecku nie robi), w końcu przełamałam się i nie żałuje...
może on oczyści porządnie nosek i katarek skończy się:tak:
trzymam kciuki....

Patik ale to maleństwo musi tęsknić za mamą....a mame tez podziwiam...ja nie umiałabym na długo zostawić moich dziewczynek....

u nas dzisiaj zimno i kapie z nieba więc siedzimy w domu
a popołudniu ruszam na warsztaty dla rodziców i ZUMBĘ!!!!!
 
Madzienka, ja juz jestem gotowa to kupic ale maz ma jeszcze lekkie obawy:/ wiec dalamsie namowic jeszcze na masc majerankowa i krople od Patik (znam je od Izy juz ale wylecialo mi z glowy).Patik biedny ten chlopiec, ale dobrze, ze tak sie sprawy maja a nie gorzej bo przyznam, ze jak czytala to obawialam sie konca, ze cos sie rodzicom stalo:/
 
Bella ja nawet kupując miałam mega obawy...ale po podłączeniu pod odkurzacz okazało się że to w ogóle mocno nie ciągnie...a dziecko nawet nie wie kiedy nosek jest oczyszczony...
ale wierze ze cięzko się do tego przekonać...

Poli trzymamy kciuki za środe i wizyte w szpitalu....
 
Ostatnia edycja:
Ćwierć Nuta, trzymam kciuki za szybkie rozwiązanie problemów z oczkiem, dzieci w większości dobrze znoszą znieczulenie, moja Mała miała pełne znieczulenie jak miała 8 miesięcy.

marutszka5, my byliśmy u neurologa, bo w usg przezciemiączkowym, robionym w szpitalu wyszedł dokomorowy krwotok stopnia 1, więc w wypisie mieliśmy jako zalecenia, usg przezciemiączkowe w 4 tygodniu życia oraz kontrolę neurologiczną w 3 miesiącu życia.

USG bioderek u nas robione jest standardowo w 6 tygodniu i powtarzane jest w 6 miesiącu. Drugie usg jest w ramach pierwszego skierowania.
barbh, zgadzam się z Tobą, że w większości wizyty u neurologa to nakręcanie koniunktury:wściekła/y::wściekła/y:

dramuś, wiszące szczury dobre:-D:-D, z innych porównań znam jeszcze smutne jamniczki;-)


Wy tu ciągle o jakichś ciastach, a ja biedna w sobotę upiekłam murzynka i tyle mojego, że się go nawąchałam, powiem Wam, że pachniał pięknie:wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y:

Wczoraj z okazji dnia matki, od córki dostałam buziaczka, a to nie często się zdarza, bo moje dziecko z tych mniej wylewnych.

poli0105, powodzenia w szpitalu, oby wszystko poszło szybko i sprawnie:tak::tak:

U nas dziś od rana pada, więc będzie można oszaleć od siedzenia w domu.
 
Nutka ja również trzymam kciuki, oby z oczkiem było wszystko w porządku!

Poli za Was też &&&&&

Martuszka my nie byliśmy u neurologa, bo po co skoro nikt nie kazał? Ja tam raczej jestem z tych, co to się nigdzie nie pchają jak nie trzeba :-)
Bioderka robiliśmy po 6 tygodniu i kazał nam przyjść na kontrolę po 3 miesiącu. Byliśmy w zeszły czwartek i oba bioderka Kuba ma super dojrzałe. Zdaniem lekarza jak 6-ścio miesięczne dziecko :tak:

Dreamuś... rozwaliłaś mnie! Wiszące szczury :-D:-D:-D

Patik ja też myślałam, że na końcu historii okaże się, że chłopczyka rodzice nie żyją albo coś w tym stylu!

Cortina ja tam za cukierka ćwiczyć nie zamierzam. Zreszta... proponuj co chcesz, dupy z ławki nie ruszam :cool:

Wiem, że już kiedyś Marta o to pytała, ale nie umiem się do tego przekopać. Co mam robić jak dziecko mi się rwie do siadania? Sam siedzieć stabilnie nie potrafi, leżec nie chce, a z pozycji półleżącej siada sobie sam. Z tym, że nie potrafi się utrzymać stabilnie (pisałam już chyba). Nie chce mu zrobić krzywdy, ale nie wiem co robić. Nosić go ciągle nie chce, a on leżeć ni hu hu... Drze się niemiłosiernie. Pomóżcie mi!!

A za te ciasta to Was ubiję! Zaśliniłam cały tel jak to czytałam!

P.s. Wkładki z Dady dla mnie są rewelacyjne!
 
reklama
Eve, ja czytałam nawet dziś, że jak dziecko samo siada to jest gotowe po prostu do siedzenia:) Nie powinno się dziecka samemu sadzać na długo, ale jak samo siada i samo potrafi się położyć z siadu to super
 
Do góry