reklama

Luty 2013

reklama
GIA dałam jej jakiś zwykły soczek z kartoniku, chyba tymbark to był. ogólnie chodziło mi żeby załapała o co chodzi z rurką, a nie namiętnie piła soki. no ale młoda załapała szybko, po czym wyjęła rurkę i wkłada do szklanki z woda. u nas soki, herbatki są bleee, a woda jest pyyyyszna :)

SMONICZKA hahaha musi Madziula genialnie wyglądać z tą torebeczką. zdrówka dla Ciebie...

Lena zasnęła po wielkim wyciu i syropku przeciwbólowym... biedna moja :(

czy któreś z Waszych dzieci miało katar przy ząbkowaniu?
 
Domik ja byłam w pon. u lekarza z młodą i on powiedział, że katar nie ma nic wspólnego z ząbkowaniem, że katar to wirus. Ja też łączyłam katar z zębami, ale mnie wyprostował :cool::confused2:
 
No to chyba musze sie do lekarza wybrac b nic nie pomoglo... ani woda morska, kropelki, psikanie smarownie...no nic. Leje sie jak z kranu... dobrze ze w nocy ja nie meczy.... a katar juz dwa tygodnie ma :-( u nas dzis znow bez snu przez dzien.... za to pogoda ladna wic mloda w piaskownicy szalala. Ale ranek byl tragiczny....
 
Dobry wieczór :) Sobota nadeszła to i cisza na forum :P Ja mam dzisiaj coś leniwy dzień... ale dziecko śpi, sernik upieczony, obiad został z wczoraj, to pozostało mi nic innego jak czekając na męża dokończyć wczorajszy film ("Złodziejka książek") i kontynuować dzierganie sweterka :)

Domik - zdrówka dla Lenki! My też męczyliśmy się z katarem, ale książkowo przeszło po tygodniu. A to się jej woda leje z noska, czy już gluty?

Smoniczka - Tobie to mała modnisia rośnie, tu sukieneczki, tu torebeczki... niedługo w Twoich butach ganiać będzie po domu :D




Gia - nie pozostało nic innego jak obserwować, czy Adasiowi znowu coś na buźce nie wyskoczy, bo prawda jest taka, że to może być dosłownie wszystko.

No... dzisiaj zmiana czasu :D No to moje dziecko chyba pierwszy raz zacznie wstawać nie prędzej niż o 7 :P
 
Gosia- ja to samo pomyslalam:-) codziennie inne ciasto, chyba nam Gnidka startuje w konkursie na zone roku:-D
Ja tylko na sekunde... w poniedzialek skrobne cos wiecej, bo jutro rano do pracy wiec pora uciekac spac.
Spokojnej nocy dziewczyny:-)
 
reklama
Aja napiszę tylko tyle, że życzę chorowitkom zdróweczka :) A wczoraj mieliśmy pierwszą nockę poza domem, tylko we dwoje z mężem :-p:-D Dziadkowie zostali z Szymusiem i zajęli się nim wzorowo :cool2: Coś czuję, że częściej będziemy gdzieś wybywać ;-) Dopiero teraz wróciliśmy :-) Ale powiem Wam, że strasznie za nim tęskniłam i myślałam co tam się dzieję, czy nie plącze, czy zje itt.:zawstydzona/y::-) On to lepiej zniósł ode mnie :zawstydzona/y::-) No ,ale następnym razem już będzie lepiej:-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry