reklama

MACIERZYńSTWO OD QCHNI, DIETY

reklama
Narobiłam smaczku.
Powiem szczerze, że jednym z plusów ciąży jest to, że miesza sią tak różne potrawy i nie jest niedobrze (oczywiście poza pierwszymi 3-4 miesiącami). :laugh:
 
:) :) :) jestem ciekawa ile w tym prawdy jak się je ostre i kwaśne to synuś , a słodziutkie to córcia . Jejku a jak mi się chce i kwaśne i słodkie.... a teraz to mi narobiłaś smaczka na śledzia :) :) :)
 
JA BUDYŃ TO TEŻ :)

a powiedzcie mi moje Kochane - ale tak z ręką na sercu - jak to jest - czy zdarza Wam sie łyknąc piwka (ja wczoraj nei dałam rady i wypiłam sobie trochę małego Redsa).Zdarza mis ie lampka czerwonego winka.MAm trochę wyrzuty sumienia z tego powodu.
 
ja nie mam wyrzutów sumienia jak piję lampkę wina do obiadku, bo to mi nawet zaleciła moja gin :) ale wiadomo nie za często, ale ostatnio to sie mocno przyssałam do napoju karmi o smaku kawy, jest bardzo dobre no i nie ma alkoholu, ale potrafie łyknąć piwka sobie z kufla mojemu tatuskowi :)
 
Ja nie moge oprzeć sie pepsi, jak było mi niedobrze na początku to mi bardzo pomagała, a teraz to chyba już z przyzwyczajenia. Przesadzać chyba jednak nie można bo tam jest kofeina. Piwa zadarza mi się napić, ale tylko kilka łyków.
 
Ja byłam 2 tyg temu na weselu koleżanki i wypiłam 2 lampki wina.Piwko też czasami wypije,ale rzadko.Myśle ,że nie zaszkodziło to mojej fasolce.NO i kawe pije codziennie,mam niestety niskie ciśnienie i żeby jakoś funkcjonować musze wzmocnić sie kofeiną. :)

 
reklama
:) :) :)myślę że w takich ilościach to nic złego.Ja już zapomniałam jak smakuje kawa na sam zapach przyprawia mnie o mdłości , a przecież byłam smakoszem trzy na dzień
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry