Używasz bardzo starej przeglądarki. Nasza strona (oraz inne!) może nie działać w niej dobrze. Naprawdę czas na zmianę na przeglądarkę, która będzie bezpieczna i szybka, na przykład darmowego Firefox, albo darmową Operę. Obie są bardzo szybkie, bezpieczne i wygodne.
Prawde mowiac, to chcialabym zeby mnie z lekka przeczyscilo, ale nic. Od 3 dni biore lek i cisza. Zaczynam sie czuc ciezko i niezbyt komfortowo, ale do toalety biegam tylko kilkanascie razy na dobe siusiu.
Sliwki suszone jem codziennie kilka, a z jablkami, gruszkami i innymi surowymi owocami i warzywami musze uwazac, bo jakis tydzien temu strasznie sie od tego pochorowalam i lekarz mi kazal ich najlepiej nie jesc.
Babeczki czy wy macie ciągle zachcianki na jakieś jedzonko?? Ja już sama nie wiem. Ciągle bym jadła słodkie i słodkie. Chlebek na śniadanko to nie jak zwykle jadałam z serkiem teraz tylko musi być dżemik albo miodzik no aLBo NUTELLA. Jedynie obiad jem normalny, hehe
Magduska ja też bym jadla słodkie - tylko tyle, że nie bardzo mogę . A tu na domiar zlego Matus dostal wczoraj ptasie mleczko. I jak tu sie powstrzymać?
Wiedzę, że nie tylko ja mam słabość do mdlących słodkości. Moja miłość to napoleonki 2 sztuki muszę zjeść żeby prawidłowo funkcjonować.
W ostatnim tygodniu włączyło mi się na rosołek z cienkimi kluseczkami i twardawą marchewką. Poza tym frytki, placki ziemniaczane i ogórki kiszone mojej mamy chyba w życiu mi nie zbrzydną,
A macie też tak, że gotowanych ziemniaków nie cierpicie?? Ja mogę wszystko z ziemniaków: placki, frytki, babkę ale jak widzę ziemniaki takie normalnie ugotowane to mnie aż mdli
mnie dobija to ze to do czego wstret mialam na poczatku ciazy...teraz niby mogla bym zjesc ale jakos wraca mi zaraz jakies wspomnienie i nie jem....tak samo na widok warszawskiego championa robi mi sie nie dobrze.....nie zle....
ide chyba sledzia zjesc....