Magdusiu ja kocham piwo i przeklinam nasze browary, że nie robią napojów bezalkoholowych o prawdziwym smaku piwa, bo takie karmi to ohyda w żaden sposób piwa nie przypomina. Ale moja gina powiedziała, że jeśli bardzo chcę to mogę a nawet powinnam tak z pół piwka. Miała przypadki, których nie chce ponownie przerabiać, że pacjentki kategorycznie odmawiały sobie alkoholu, choć bardzo im się chciało i lądowały w psychiatryku. Oczywiście mówimy o łyczku, do pół szklanki maksymalnie i to kiedy bardzo się chce, żeby dobrze się zrozumieć.