Buuuu ale ja Wam zazdroszczę... Moje menu to ostatnio chleb z dżemem i wędlina, na przemian. Bez masła. Skonsultowałam dietkę z koleżanką, mamą małego alergika ze skazą białkową i już wiem, co mogę. No cóż, nie jest tego wiele... Okazuje się, że wszystkie najpyszniejsze rzeczy mają w sobie serek, mleko, masło, mleko w proszku...
Narazie tak przez następne dwa tygodnie a potem zobaczymy. Narazie moje córa wygląda okropnie, cała buzia w wysypce i czerwonych plamkach, tak mi jej żal!