Używasz bardzo starej przeglądarki. Nasza strona (oraz inne!) może nie działać w niej dobrze. Naprawdę czas na zmianę na przeglądarkę, która będzie bezpieczna i szybka, na przykład darmowego Firefox, albo darmową Operę. Obie są bardzo szybkie, bezpieczne i wygodne.
Wszystko ;-) teraz odchodzi sie powoli od diety mamy karmiacej. Ale pewnie sa i wyjatki... okaze sie w praktyce czy dziecko zle reaguje na cebule itd. Tak nam powiedzieli na wykladzie. ;-)
Nie gniewaj się ale wolę stopniową dietę, bo niestety byłam świadkiem reakcji dziecka na jedzenie wszystkiego (przez matkę) i swojemu jednak wolę oszczędzić cierpienia i... alergii. Wiadomo - one mogą wystąpić ale nie muszą, jednak ja chyba wolę być bardziej ostrożna
Ktoś coś?
Nie wolno dużo cytrysow, czekolady, rzeczy wzdymających jak kapusta i groch, nie przesadzać ze smażonym i najlepiej zdrowo moja mała nigdy na nic źle nie reagowała. Coraz więcej lekarzy jest zdania że dieta ma być zdrowa a nie restrykcyjna. Nie ma też co siebie ograniczać bo to mleko trzeba naprodukować poprostu z umiarem i bez dużej ilosci alergenów na raz
Noworodek ma nie wykształcony układ pokarmowy stąd mogą się zdarzać kolki (witaminy często wywołują bo są na oleju dziecko tego nie trawi) płacze, bóle brzucha. Zresztą przez pierwsze tygodnie płakać może z miliona powodów
Myślę, że to wszystko kwestia po prostu zdrowego rozsądku i umiaru - wiadomo, że mały brzuszek tuż po porodzie wszystkiego musi się nauczyć i nie od razu wszystko mu będzie pasowało - ja jednak zaczynałabym od najlżejszych produktów, nie przesadzała z nabiałem i cytrusami oraz produktami wzdymającymi ale też nie popadała w paranoję i powoli wszytkiego po troszkę próbowała ;-)
Na pewno alergizujących rzeczy powinno się unikać tzn orzechy, czekolada, cytrusy i smażonych, wzdymających, ciężkich potraw. Nie przesadzałabym jednak z tą restrycyjnością trzeba obserwować dziecko, powoli włączać kolejne produkty. Mój syn miał tragiczne kolki mimo, że byłam na diecie szpitalnej, samo gotowane, mięso z indyka, ziemniaczki, marcheweczka, buraczki itp. Jak ma mieć kolki to i tak będzie miało. Ale są tez dzieci bezkolkowe który w ogóle nie przeszkadza to co mama zjadła no poza alergenami oczywiście, bo to inna kwestia.
Kolki nie są od jedzenia. Możesz pić samą wodę i bedzie miało kolki. Możesz jeść wszystko i nie będzie problemu. Tylko w Polsce jest dieta matki karmiącej. Moja kolezanka w UK jadła wszystko od samego początku i córce nigdy nic nie było. Trzeba obserwować dziecko i tyle.
W ogóle nie wiem skąd się u nas wzięła ta dieta. Nasze mamy czy babcie jadły wszystko.
No i właśnie podobno w Anglii np. mówią, że dziecko przyzwyczaja się do jedzenia już w brzuchu. A w ciąży jemy i pijemy wszystko, oprócz surowego mięsa czy alkoholu.