reklama

Maj 2011

reklama
No to jestem. Trochę umęczona le jestem . Goście sporo posiedzieli, ale mam już przewijak, fotelik do samochodu i nawet pasuje mi na stelaż wózka :) koszule\do szpitala też mi siorka przywiozła i maść na cycuchy :) Po gościach poszłam do kumpeli i przyniosłam siatę ciuszków i ochraniaczy na łóżeczko. Jutro M będzie malował i tynkował wnękę na wózek i w tygodniu biorę się za pranie tylko jeszcze proszek muszę zakupić. Kurde najgorsze że nie mam gdzie tego wszystkiego pomieścić :( Znowu jakieś kombinacje trzeba będzie tworzyć :/
 
No trudne ale jakoś damy radę,nie mamy innego wyjścia:) Ja właśnie łóżko pościeliłam i zaraz się kładę, nie chce mi się jeszcze spać ale jakaś taka umęczona jestem więc sobie poleżę i może coś poczytam pewnie mnie zmuli.
 
dziewczyny jestem załamana...!!
Viki zalała mi laptopa wodą i nie chce się włączyć :baffled:
dzisiaj będzie się suszył.. i mam nadzieję że jutro już odpali.. teraz skoczyłam na sekundę do sąsiadki żeby napisac co byście się nie martwiły że już na porodówkę jadę:-D
odezwę sie jak najszybciej... buziaki :-)


trzymajcie kciuki zeby się komp włączył...

sprawdzałam z mężem ale nie ma wcale wody pod klawiszami więc troche dziwne.. a wylała mi prosto na spację ... :confused: zobaczymy jutro.. mam nadzieję że odpali bo nie mam kasy na nowego:szok::szok::szok:
 
o tak przydadzą się..\.

kurde normalnie jestem załamana..
chyba zacznę książki czytać bo nie mam co robić wieczorami...
:sorry2:

edit :
no nic.. ja już zmykam...
jutro się odezwę.. jak nie od siebie to od sąsiadki albo z biblioteki publicznej :-p


 
Ostatnia edycja:
O rany, to Viki narobiła bigosu rodzicom :baffled: Oby suszenie pomogło.

Ledwo was opuściłam a tu kolejka do leniuchowania się ustawiła. Obżarłam się goownami dzisiaj i już mi lepiej. Sezamki, truskawki, chrupki, soczki, grześ, same zdrowe rzeczy :-p

Idę sobie poczytać. Z sezamkami.
 
A ja mam chałwę. To prawie jak sezamki :) Nic mi się nie chce. ale zbieram się do prasowania znów. Przed chwilą wróciłam od kumpeli. A może spać by tu iść?

Kamcia mnie znajomy informatyk pouczył, że jak się zaleje laptopa to biegiem trzeba go wyłączyć i koniecznie wyjąć baterię z tyłu. Bo nawet jak wyłączony to ta bateria powoduje że prąd w nim przepływa. No i nie chcę Cię martwić ale moja szwagierka jak wodą zalała to jej się spalił :( Ja zalałam piwem karmi kilka tygodni temu i nic się nie stało bo karmi gazowane i zaraz się bańki porobiły i piana i mało wody było w tym. Potem poszedł do czyszczenia i jest ok tylko niektóre przyciski ciężko chodzą od cukru bo nie dało się ich wyczyścić.

Edit. właśnie mam stan przedzawałowy! Poszłam sobie do kibelka na "grubszą sprawę" i z własnego lenistwa trochę za późno poszłam i "grubsza sprawa" przestała być luźna i przyjemna do wydalenia. I w trakcie coś mnie zapiekło. I jak się wycierałam (głupi odruch, że zawsze zerknę na papier) zobaczyłam krew... Taką mega żywą! Nie pytajcie jak mi się ciśnienie dźwigło bo pomyślałam że to coś z ciążą! A to tylko jakieś naczynko pękło i już nic nie krwawi. A jeszcze przed chwilą mały się bardzo rozpychał więc już w ogóle się wystraszyłam, że to może JUŻ. Dziewczyny nie czekajcie jak Wam się chce bo to tylko szkodzi na naczynia i na głowę ;)
 
Ostatnia edycja:
reklama
witam się sobotnio,
mogę zniknąć na weekend z bb, ale nie urodzę(chyba:-D) tylko wpada rodzicielka do mnie i będzie żądać maksimum uwagi, zapewne nie znajdę czasu na leniuchowanie na forum.
Mąż się ze mnie śmieje, że jak jest zapowiedziana wizytacja , to mam zapędy do "malowania trawy na zielono":-D:-D
W sumie bez sensu, bo i tak będzie dla niej coś nie tak, ale coś muszę zrobić dla własnego spokoju.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry