reklama

Maj 2011

reklama
U nas dziś sliczna pogoda, świeci słoneczko i jest cieplutko. Byliśmy na krótkim spacerku i musieliśmy wracać do domu bo strasznie plecy mnie zaczęły boleć, w nocy strasznie bolał mnie krzyż i dół brzucha, aż musiałam M budzić żeby mi pomógł wstać na siusiu...
Już naprawdę coraz bliżej i organizm już powoli nie wytrzymuje...
Poziomki &&&&&&
 
powolii nadrabiam ale kupomla komp jakoś wolno działa... masakra jakaś...:baffled:
ale ważne ze wogóle jest!
widzię ze tylko ja i Karolka siedzimy przy necie.. hehe

jolka współczuję oj biedna ty.. ja bym mojemu taką wojnę zrobiła jakby się tak zachował że popamiętałby do końca życia:-p
na szczęście nie pije i nie lubi łazić po barach .. ufff

choć przedwczoraj poszedł do sąsiada obejrzeć skróty jakiegoś meczu i mówił że wróci za godzinkę albo półtorej.. przyszedł za 2 to już miał zrypkę że jest niesłowny :-D
no i że chyba się na zegarku nie zna...:-p

ale to takie tam... wiadomo;-)

mandrzejczuk.. właśnie może wezmę na raty ale jak sonbie pomyslę że mam płacić 200euro więcej to aż się odechciewa..a znów nie mieć wcale neta .. to jak bez ręki:baffled:
coś wymyślę w ciągu kilku dni.. musze zobaczyc jak przyjdą teraz w tym tyg rachunki i jak się z opłatami wyrbimy:tak:
napewno musze mieć sprawnego kompa w ciągu 2 tyg bo nie wytrzymam:-D

założę dzisiaj już temat porodoway , zebym później nie musiałą przerzucać nic ;-)
i nie mogę się doczekać piwerwszych maluszków...

wogóle to wczoraj zrobiłam mega porządki.. wsztskie ciuchy po Vi wywaliłam od salonu i dokładnie metkami ukłądałam miesiącammi w kartonach... masakra ile tego było.. te najmniejsze już się piorą.. i suszą.. a ile tego:szok: nie wiem kto będzie prasował bo ja napewno nie!!
 
Dziewczyny ale macie sny przed porodem:-)
U mnie też wcale nie tak ciepło jak myślałam, zmarzłam na spacerze jak fiks, wiało strasznie
Kamcia to szukaj chętnego do prasowania:-), moje ciuszki poprasowane czekają na właściciela:-)
 
Kamcia trzymam &&&&&&&&&&&&&&&&&&&&,żeby laptop jednak odpalił. Dodatkowe wydatki Wam teraz nie potrzebne.

Kurde kimnęłam się teraz z M na godzinkę i jakaś taka przymulona jestem. Mieliśmy jechać gdzieś na zakupy, w szczególności po proszek dla małego do ciuszków,ale ledwie M wrócił z pracy i już miał telefon,że na nockę ma iść więc sobie odpuściliśmy dzisiaj.

Poziomkę widzę na gg więc jeszcze nie rodzi :-p

Sil no to dużą dzidzię nosisz...Trzymam kciuki,żebyś jak najdłużej w dwupaku się utrzymała.
 
Ostatnia edycja:
paula chyba się nie znajdzie chętny..
tu są ciuszki te najmniejsze .. już posegregowane kolorystycznie...3 prania już zrobione.... 1 pranie się pierze a jedno moczy się w misce z wanishem... cała wielka micha...
wyliczyłam ze bedzie 9 prań z tego....
DSCF5035.jpg

ale przynajmniej już zaczęąłm coś robić:-D
 
Ostatnia edycja:
Kamcia sporo tego :shocked2: Ja od jutra też zaczynam. Coraz gorzej się czuję i boje się,że nie zdążę w dodatku jeszcze to prasowanie. Ale dziś już zapowiedziałam M,że w domu są dwa żelazka więc go też to czeka :-D
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry