reklama

Maj 2011

kamcia no tak raz wypierzesz i pozniej masz spokoj, bo jak mala bedzie juz z wami to inne ubranko kazdego dnia i te 3 mc obleci bez prania tyle tego masz :-D
oby Viki nie zrobila sobie w ta raczke nic powaznego, biedulka mala :*

jolka trzymaj sie kochana i nie denerwuj.
ja ciesze sie ze moj nie pije, no chyba ze jakies fajne winko raz na czas.

natii wyrobisz sie z harrym i jeszcze duzo czasu Ci zostanie na inne lektury :-p ja jak swego czasu zabralam sie za przeczytanie tego, to od tomu 1-5 zajelo mi to niecale 2 tyg. takze jak lubisz czytac to szybko zleci :tak:
 
reklama
oj boli ją napewno... :-( nigdy nie usiedziałą z tyłkiem na kanapie nawet 2 minut a teraz siedziała ze mną pponad pół godziny... i tylko siedziała ..
chciałam ją sprawdzić i postawiłam koło zabawek to stała i jak chciała usiąść to płakała bo nie umiała sie oprzeć tą rączką i się za nią łapała.. ak D ją posadził to bawi się ale tylko jedną rączką a tą drugą nawet nie rusza.. a jak jej sama się mocniej ruszy to łapie się i płacze...

juro rano jak nadal bedzie ją bolało to z nią pojadę .. dzisiaj myslę że jeszcze poczekam bo moze po porstu sobie przekręciła i do jutra ból minie.. zobaczymy...
ah te dzieci... ważne że jej nie sinieje i nie puchnie...
 
Dziękuję Wam Dziewczyny ;) Na pewno nie puszczę tego płazem..


Ja idę się już wykąpać i położyć się bo padam. Jutro pojadę odwiedzić rodziców, a we wtorek mam wizytę u lekarza, więc pewnie odezwę się dopiero we wtorek.. :)

Dobranoc ;)
 
kamcia - i ja się wystraszyłam, najpierw zobaczyłam nowy wątek o narodzinach, potem że coś się pojawiło w wiadomościach z 1-ej ręki. Na szczęście wszystko ok :-) Myślę, że małą po prostu boli a do rana jej przejdzie.

sil - trzymam za Was kciuki, mała spora :-) Nasz mały w 33 tyg ważył ok 2,5 kg, więc goni.
 
Cześć Kochane:-p albo miałam gości albo usypiałam w locie i nie miałam siły nawet do kompa usiąść.
Dzisiaj dziewczyny przywiozły mi rzeczy dla dziewczynek tzn torba podróżna plus 2 wielkie siaty:szok::-D
I oczywiście ooogromną porcje spagetti:-p- ostatni normalny posiłek:-D

Sniło mi się dzisiaj że lekarze i położne mówili mi że jest jeden chłopak:-D obudziłam się zdezorientowana bo sen był strasznie przekonujący:confused: i pierwsze o czym pomyślałam to to że nie mam ubranek dla chłopca:-D

Jolka mój też ostatnia świrował i co prawda się nie uchlał tylko zatruwał mi życie przez 2 dni achh nawet nie wiem co gorsze bo pijanego to bym na wycieraczce zostawiła.
Trzeba było (oczywiście jak masz gdzie) ulotnić się żeby jak wróci nie było Cie i też powinnaś wyłaczyć tel.

Kamcia ale sobie roboty zostawiłaś na ostatnią chwile! Mam nadzieje że małej nic nie będzie i to tylko stłuczenie ale musisz pamiętać żeby zachęcać ją do zabawy tą rączką bo dzieci często po takim urazie nawet po jakimś czasie nie używają tej rączki w obawie przed bólem.

Mój M dzisiaj dał mi zlecenie na jutro żebym zadzwoniła do wodociągów i coś tam załatwiła a ja do niego że facet ja przecież jutro rodze a on że jak on biedny ma to wszystko sam ogarnąć:confused: PARANOJA!! Co się dzieje z tymi facetami??

Sil przetrzymaj jeszcze przynajmniej 3 tygodnie&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&


 
Ostatnia edycja:
Ależ mi serce zabiło jak zobaczyłam ten nowy temat... No ale prawda, że już za chwilę się przyda.
My własnie wróciliśmy z farbami, mimo że mieliśmy wybrane kolory to sporo nam zeszło bo nie wszystkie były i musieliśmy a to wybrać inną a to brać z mieszalnika. Mam nadzieję że efekt będzie taki jak sobie wymarzyliśmy.
A potem byliśmy u znajomych i wróciłam z matą edukacyjną i całą torbą ubranek - co prawda widzę że coś tam jeszcze będę musiała dokupić, zwłaszcza takich wyjściowych, ale po domu i do spania to w zasadzie mamy już prawie komplet :)
 
ViKamcia aż krzyknełam jak zobaczyłam nowy wątek, no ale to już faktycznie lada dzień maleństwa będą z nami :-) pierwsze chyba poziomeczki. Biedna Twoja córcia z tą rączką ale pewnie tylko troszkę ją wykręciła no i pobolewa, zobaczysz faktycznie rano, trzymam kciuki żeby do rana przeszło i obyło się bez wizyty lekarskiej.
Jolka ach Ci faceci :wściekła/y: nie denerwuj się kochana
A u mnie przygotowania już w końcu ruszyły :tak: mieszkanie odmalowane, jeszcze drobne prace wykończeniowe zostały ale najważniejsze że wziełam się za pranie i prasowanie,łóżeczko i wózek trzeba przynieść z piwnicy doprowadzić do czystości. Ale bym już chciała sobie siąść popatrzeć na to wszystko idealnie przygotowane na przyjście na świat maleństwa, i tylko czekać.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry