_Roszpunka_
szczęśliwa mamusia :)
wiecie co .. im więcej sprzątam tym więcej mam do sprzątania..
już myslałam że szybko ogarnę te kosmetyki..
a tu jak zaczęłąm to uprzątnęłam więcej i więcej... i powyrzucałam sporo niepotrzebnych rzeczy...
i mi tyle zleciało...
ale bliżej końca jestem...
kurde łózeczko nadal mokre, a myslałam że do wieczora wyschnie... \no trudno..
sylwia jasne że się pochwalę
już myslałam że szybko ogarnę te kosmetyki..
a tu jak zaczęłąm to uprzątnęłam więcej i więcej... i powyrzucałam sporo niepotrzebnych rzeczy...
i mi tyle zleciało...

ale bliżej końca jestem...
kurde łózeczko nadal mokre, a myslałam że do wieczora wyschnie... \no trudno..
sylwia jasne że się pochwalę

-czarownice


i w sumie ma racje, bo czepiam sie wszystkiego, o to, ze zjadl moje mrozone warzywka (a to ja je zjadlam i zapomnialam) o to, ze mi schowal gdzies gazete, a sama o polozylam ja do wozka, o to ze kazalam mu robic kotlety, a potem sama chcialam sie za nie zabrac a on mi nie pozwoli, o to ze zapier***ł mi dyche z porfela no i cale mnostwo innych *******. W jednej chwili placze, a zaraz sie smieje i odwrotnie, jestem zla na siebie, bo nawet w jego urodziny na niego wrzeszczalam...czy to ze mna cos nie tak czy te hormony i niewiadoma juz na koncowce tego wszystkiego? P. mowi, ze jest przerazony tym jak moj humor sie zmienia z minuty na minute...