reklama

Maj 2011

jolciu ja nie mówię o słoneczku :-)
ale ja np jak sama spojrze w niebo to mnie razi jego jasność i chmurki musze zmrużyć oczy żeby patrzeć..
może Twojemu małemu to właśnie przeszkadza..
albo... nie chce mu się leżeć... ja daję swoją w gondoli na półsiedząco bbo też nie chce leżec :-p
 
reklama
o wlasnie! od samego rana sie zastanawiam od kiedy mozna wozic dziecko w gondoli. dopiero jak juz potrafi samo siedziec czy mozna wczesniej? wlasnie np na pol lezaco? doswiadczone mamy pomozcie! :-)
 
Kacima nie mruży oczek więc to nie to. To ewidentnie znudzenie. Na szczęście rzadko mu się to zdarza:) No właśnie jak jest z tym jeżdżeniem na wpół siedząco? Ja mogę podnosić oparcie w gondoli,ale czy już można?
 
Witam,
u nas było i wczoraj pranie i dziś też ;-)
Hope masz rację z tym okrzykiwaniem nowości. Mały po niedzielnej wizycie u moich rodzicow całą noc byl marudny i krzykliwy.
My dziś po 14.00 do okulisty. Trzymajcie kciuki.
 
ja podnoszę oparcie już od dawna , tak na półleżąco żeby lepiej widziała bo jak widze że płacze na leżąco a na pół nie to po co ją męczyć..
a jak samo dziecko siedzi to wtedy w spacerówke można wkładać już :tak: teraz jeszcze za wcześniej bo będzie zwisać:sorry2:

jolek to mozę faktycznie zmęczenie....;-)
 
Hej witam po dluzszej nieobecnosci (tesciu zapomnial za neostrade zaplacic i kilka dni nie mielismy okna na swiat:D)

persefona mam taki sam album tylko dla dziewczynki:)
alex ja dawalam malej debridat i tez nie pomagal. A probowalas delicol? Naprawde polecam ja probowalam chyba wszystkiego na bole brzuszka i brak kupek... A jedynie ten delicol moim zdaniem pomaga. Ma jedna wade drogo wychodzi bo daje sie 9 kropelek przed kazdym jedzeniem wiec opakowanie starcza mi na trzy dni a kosztuje 25 zl:/ ale wazne ze pomaga:) Mala robi po trzy kupki dziennie i tylko raz miala kolke a stosuje go juz prawie miesiac wiec pewnie kolke miala bo cos zjadlam co jej nie odpowiedalo.
 
Ja niestety nie mogę podnosić zagłówka :dry:
Za to pakuję Jagodziankę w fotelik i zapinam w wózku, zdecydowanie mniej marudzi, co nie znaczy, że wcale :-p
 
Ja rzadko chodze na spacery bo mala tez czasem alarm wlacza:( Jak juz to siedzimy na podworku... A w foteliku staram sie jej nie wozic(chociaz woli) ale niestety to niezbyt dobre dla kregoslupa dzidzi...
 
reklama
Wstałam dzisiaj rano, podniosłam roletę a tam... słońce! Pierwszy raz od 2 tygodni. Wczoraj było nawet na tyle ładnie że zrobiliśmy grilla na naszej budowie :)

To okrzykiwanie nowości to norma :) Bodźców dużo a układ nerwowy młody i niedojrzały. Ale bodźcowanie jest zdrowe bo maluch się uczy. Zauważyłam już przy pierwszym dziecku, że bodźce docierają nawet jak dziecko śpi.

U nas ciągle najlepszym uspokajaczem jest cyc i wcale nie do jedzenia tylko do potrzymania w buzi i pociamkania ale oczywiście nie na każdy płacz tę metodę stosuję tylko na wyraźne rozżalenie, histerię czy rozpacz. U nas nie ma smoczka :)

A co do podnoszenia zagłówka w gondolce to my mamy na pierwszym ząbku od czasu infekcji żeby gile nie spływały. Tak trochę to myślę, że można podnieść ale z wyczuciem bo nas rehabilitantka uczulała na sadzanie dziecka za szybko bo tylko krzywdę można tak zrobić. Dziecko można sadzać dopiero jak potrafi samo siedzieć bez podparcia a te wszystkie podpierania poduszkami żeby tylko móc się pochwalić "moje dziecko już siedzi" to najkrótsza droga do zafundowania dziecku wad postawy. Oczywiście nie mam na myśli nikogo tutaj tylko przypadki z mojej chociażby rodziny - że niby czyjeś dziecko "samo" chodziło prowadzone za ręce... To albo samo albo prowadzone. Paula jakby ją prowadzać to chodziła jak miała z 9 miesięcy ale naprawdę sama zaczęła chodzić jak miała prawie ... 16.

A co do spacerów to u nas jakoś wyjątkowo chyba jest bo jak tylko wyjadę z klatki schodowej wózkiem to młodemu zaraz oczy lecą i kima. Tak samo w samochodzie. Jest tylko jeden warunek...musi być w ruchu. I wózek i samochód. Dłuższy przestój to zaraz pobudka :) Tak więc wszelkie werandowania u nas to pomyłka. W parku książki też nie poczytam :D
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry