reklama
Forum BabyBoom

Dzień dobry...

Starasz się o maleństwo, wiesz, że zostaniecie rodzicami a może masz już dziecko? Poszukujesz informacji, chcesz się podzielić swoim doświadczeniem? Dołącz do naszej społeczności. Rejestracja jest bezpieczna, darmowa i szybka. A wsparcie i wdzięczność, które otrzymasz - nieocenione. Podoba Ci się? Wskakuj na pokład! Zamiast być gościem korzystaj z wszystkich możliwości. A jeśli masz pytania - pisz śmiało.

Ania Ślusarczyk (aniaslu)

  • Weź udział w konkursie i wygraj laktator SmartSense i wyprawkę dla mamy 💖 Kliknij Do wygrania super nagrody, które ułatwią codzienne życie rodziców.

    Wygraj grę z serii Słonik Balonik dla maluszka 💖 Wchodź Zadanie jest proste. Działaj i wygrywaj

reklama

Maj 2011

reklama
Witam się i ja :)

Dwa spacerki zaliczone, trzeba było wykorzystać pogodę, bo się chmurzy i chyba popada.
Zośka od soboty jest nie do zniesienia:baffled:, marudna i płaczliwa, zasnąć nie może w dzień, śpi po 0,5 godzinki a później wypłakuje, bo jest zmęczona:baffled:. Ja też jestem już padnięta totalnie, bo w nocy kilka razy wstaję poprawić ją w łóżeczku, albo podać smoczek, gdy marudzi, a za wcześnie na jedzonko. No i jak na to wszystko jest taka marudna w dzień, to tracę cierpliwość i sama chodzę zła jak osa... wczoraj co chwilę się wkurzaliśmy z M... on słysząc marudzenie małej też marudził, a dla mnie dwie marudy przy takim zmęczeniu, to za dużo:wściekła/y:
Ale bym się położyła spać... ale nie ma jak:-(

Podrzućcie te ciacha, może poprawią mi humor i dodadzą powera:-)
 
cały worek ciastek dla Lepi :-)
Przytulam* oby jutro było lepiej :tak:

Moja Miśka też dzisiaj płaczliwa. Na szczęście zasnęła teraz i śpi już dłuższy czas to jak się obudzi powinno być lepiej. Dzisiaj właśnie nie byłyśmy na spacerze mimo ładnej pogody, nie chciałam pogłębiać wścieku Kluski:-), ale na dworze byłyśmy połaziłam z nią po podwórku to jakiś tam zastrzyk tlenu ma :tak:
Jak się obudzi to ją zachustuję i jeszcze wyjdziemy, ale to też zależy od humoru jaśnie Pani :-)
 
Wiecie co, chyba też spróbuję z tą piętką od chleba. Młody WSZYSTKO do gęby pcha aż się do wymiotów doprowadza. Jeszcze chwilę poczekam, bo jednak trochę jeszcze jest za mały, ale jak tak dalej pójdzie to wezmę z Was przykład.
 
U nas juniorowi skórki od chleba nie mogę dawać, bo ..ją zjada! wykrusza okruszki i ciamka.Głodomór jeden..
A jak się kłóci żeby mu ją oddać jak się zorientuję w jego kombinacjach i zabiorę!

To byłoby na tyle z dnia dzisiejszego, dobranoc!:-)
 
Ostatnia edycja:
ufff hope- nadrobiłam twoje dzisiejsze pisanie ;))))

moja córcia tez ciągle memła piąstki w buzi, ale piętek jeszcze nie dam, bo to chyba za wcześnie ;P latam za to jak szalona wyszukując sierść kota, aby jej nie zjadała ;/
 
Basiekk Lepi jednocze się w bólu... mój dzisiaj tak samo pokazowo marudny:-( ke pasa?:eek: miałam takie grzeczne dziecko:baffled: miejmy nadzieję, ze to tylko dziś przed burzą (bo była u nas mega burza) i jutro mój słodziak uśmiechnięty wróci:tak:
 
Hejka babeczki :-)

U Nas wsio dobrze :tak::-) Szymuś w przedszkolu póki co ma miano wzorowego przedszkolaka takie słowa usłyszałam dzisiaj od Pani - dumna mama :tak::-) , ale coś ostatnio i tak stał się taki płaczliwy i jęczący chyba to już okres tzw. buntu 3latka ale kupiliśmy fajną książkę na temat wychowywania dziecka więc powolutku mam nadzieję wszystko opanujemy , a Filiś słodziutki kochaniutki itp itd - tfu tfu tfu i odpukać :-D .

Persefona- ojj biedna Ty ale Kamcia ma rację aloes potrafi cuda zdziałać :tak:
Jaipur- fajnie że wypoczęłaś i się "odchamiłaś" ;-):tak:
Lepidoptera- ciastek nie mam ale za to fluidki pozytywne ~~~~~~


Moje dziecko też ma taki ślinotok że szok :szok: wszystko co się da ląduję w buźce ale chlebek jeszcze nie ogólnie nie śpieszy się Nam z wprowadzaniem nowości.
 
reklama
Dobry wieczór:)

Hope jak ja widzę te Twoje posty to je omijam bo są tak długie,że nie mam czasu na ich czytanie :-p:-D

Ja tylko na chwilkę bo padam na cyce. Duchota dziś straszna była. Zaliczyliśmy dziś z Igorkiem dwa spacery. Najpierw byliśmy sami pooglądać sobie żaglowce. Trafiliśmy też na pana Buzka na skwerze. Wróciliśmy do domku na chwilę a potem z tatuśkiem na paradę ruszyliśmy..Miała być o 17tej ale coś im nie poszło i około 17:30 zbieraliśmy się do domu bo wiatr wiał i młodemu zbierała się pora karmienia. W dodatku M opiłek w pracy w bił się w oko i stał marudził że go boli ( ach marudy mi się dziś trafiły). No i parady nie doczekałam. Trudno może niedługo znowu jakiś zlot zorganizują. Igorowi bardzo się podobało jak woda uderza o falochron i szumi ale miał radochę i gadał patrząc na to.

Mój dzieć rozpłakał mi się dziś pierwszy raz że łzy mu leciały z obu oczu. Miał dziś takie rzuty znienacka w marudzeniu,ale nie mam do niego pretensji, dwie dolne jedyneczki mu idą.
 
Do góry