reklama

Maj 2011

A ja narazie nie tesknie za brzuszkiem(no morze za samym brzuszkiem ale jak przypomne sobie te mdlosci...ble), tesknie troszeczkw za stanem sprzed ciazy I mam ogromna ochote na duuuza ilosc martini rosati:)) Ale iestety jeszcze nie w tym roku:)
 
reklama
Maja kupiłam pastylki i mam nadzieję,że pomogą. Widocznie ostatnio nie doleczyłam..
A ja mam widok z okna... na skrzyżowaniu dwa auta się zderzyły, strasznie to wygląda. Całe szczęście ofiar brak.
 
wybaczcie że dzisiaj mnie nie będzie ale strasznie boli mnie głowa i oczy .. nie wiem czy to od zatok czy raczej czeka mnie wizyta u okulisty:dry:
a może zmęcznie:sorry2:

idę odpocząć...
może wcześniej się położę spać..
to pakoanie mnie dobija... ehhh

a jeszcze wczoraj byłam na urodzinkach :-)

o i miałam wstawić fotki też ..
ale nie mam siły
wybaczcie i do juterka
 
Witajcie,
poskakałam dzis troszke po różnych wątkach, a na maj dopiero teraz udało mi sie wejść...
u nas beznadziejna pogoda, nawet dzis nie wyszłam z Zosieńką na spacer. Zasypiam na stojąco cały dzień, a mała jak zwykle nie pozwoliła mi się zdrzemnąć w dzień, bo sama miała 1/2 godzinne drzemki, więc niewiele w tym czasie zdąrzyłam zrobić:dry:

teraz leży sobie za mną na macie i chwilowo jest grzeczna,ale pewnie zaraz zacznie się wieczorne marudzenie, oooo znów bez skarpetek, a minutę temu na nią patrzyłam:-D

i pierdzioszki znów sie pojawiły, a jakiś czas już nie wydawała z siebie prawie żadnych dźwięków poza rechotem, marudzeniem i płaczem. Może rzeczywiście to był chwilowy regres, jak to w czasie skoków rozwojowych może być.

joluś - współczuję nawracającego przeziębienia. Dbaj o siebie kochana. Ja jakoś sie trzymam, nie chcę zapeszać, ale przez ostatni rok chyba 2 razy miałam katar i to wszystko.
kamciu - trzymaj się, odpocznij. U mnie tak objawiają się migreny:baffled:, ale póki co od czasu zajścia w ciążę cisza w tej kwestii:-)
 
Witam się wieczorowo :-)
U nas na dworze ble, ale byłyśmy na 15 minutowym spacerze w chuście. Klusek co jej się rzadko zdarza też dzisiaj marudna i baardzo mało śpi choć z reguły jest ogromnym śpiochem. Spała pół godzinki i to wsio, ale jestem zen jak to mówi Jaipur tłumaczę kluskowi, że nie krzyczymy, nie marudzimy i śpiewam :tak:. Zasnąć nie mogła, chociaż zwykle zasypia w swoim łóżeczku bez problemu. Zasnęła tylko w chuście i odłożona obudziła się po pół godzinki. Ale nic każdy czasem ma gorszy dzień:-). Zresztą taka pogoda więc nic dziwnego:baffled:
Ale za to wieczór mam wolny bo już padła:-)

Joluś uuuu wspóczuję biedactwo, mam nadzieję, że pastylki Ci pomogą <tuli>
Kamcia świetny avatarek. Odpocznij!
 
Ostatnia edycja:
Kurde jak się zimno zrobiło:( niedługo mieszkanie będzie trzeba dogrzewać bo jak tu młodego kąpać. Dziewczyny a przykrywacie maluchy kocykami czy już kołderką?
 
Ja już kołderką, ale w sumie mam cienką. Ja mieszkam w domu i wczoraj paliliśmy w kominku bo było tak zimno. Dzisiaj jeszcze było ciepło z wczoraj. Jak pogoda się nie poprawi to jutro znów trzeba będzie palić.

Pochwaliłam bąbla mojego, że już śpi ;-)właśnie się obudził ten mój kurdupel mały! A ja naiwna się cieszyłam, że mam wolny wieczór :rofl2:
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry