reklama

Maj 2011

basiek - na szczęście Zosieńka po kąpieli i jedzonku zasypia bez problemu. Kłopoty ma w dzień, nawet na spacerze śpi 1/2 godziny i budzi się niby wyspana, ale później widać coraz większe zmęczenie i niemożność zaśnięcia. Dziś wieczorem też wyszłam specjalnie na spacer, bo wiedziałam, że w domu bedzie płacz i zasnęła na 1/2 godzinki - tym sposobem dotrwałyśmy do czasu kapieli, w domu na pewno by nie spała :/
Może faktycznie spróbuję ją zachustować, gdy będzie tak płakała, ale nie wiem, czy to pomoże, bo w takich chwilach nawet cyc nie pomaga - widać, że zasypia,ale zasnąć nie może, tylko się męczy i płacze :/
a kiedyś sama zasypiała...
To ja chyba jestem wyrodną matką (albo naprawdę przemęczoną), bo jak gdzies wyjdę bez małej, to czuję że odżywam, choć fakt, że ciągle patrzę na zegarek, czy nie zbliża się pora karmienia, ale wiem, że M sobie poradzi. Za to jak wróce nawet po 2 godzinach, to od razu mam więcej miłości do Zosieńki ;)
 
reklama
Paula mały tylko w nocy śpi a w dzień to dusza towarzystwa ani na chwilke sam nawet zabawki go nie interesują kompletnie nic!!!ale wystarczy do niego zagadac to usmiech od ucha do ucha !najlepiej na rękach i chodzić po mieszkaniu .Ja też wieczorami czyli około 2o padam ze zmęczenia .Jutro wybieram się na kick boxing fitness na 20;30 strasznie pózno ale albo to albo nic :no:
 
Czy poważne u mamy to się okaże. Ma skierowanie do szpitala, markery nowotworowe są za wysokie, w najlepszym wypadku wycięcie jajnika, a resztę pokaże dopiero wycinek z tego jajnika. Wiecznie coś, całe życie walczy z kobiecymi problemami i końca nie widać. Ale jestem dobrej myśli. Muszę być.

Motylku
może małej jest za ciepło, za zimno, może w domu jest za głośno lub za cicho (w tle może lecieć muzyka z radia), może pozycja w której Zosia leży jej nie odpowiada, moze niepotrzebnie gdy się przebudzi jest brana na ręce? Dzieci w czasie snu często się budzą, krzykną, pierdną, pojęczą, zapłaczą i idą spać dalej. Wbrew pozorom przytrzymanie przemęczonego dziecko troszkę na siłę daje mu ukojenie. Gdy jest przemęczona, a ssie smoka, warto wziąć na ręce, dać smoczek, mocno do siebie przytulić i przytrzymać, gdy się wije, po kilku krzykach powinna zasnąć.

Paula liczę, że trzecie (póki co sfera marzeń) będzie jeszcze słodsze od Jagodzi:-)
 
aina, super przeżycie przed Tobą. Dopiero 4 miesiące po jednym super przeżyciu,a tu następne.
żelka, całuski z okazji 4 miesiąca.
paula, moja niunia też ma katarek.Mateusz ledwie poszedł do szkoły i już przyniósł, Mu przeszło a Majka się męczy.
poziomki, podziwiam, szczerze nie wiem czy ja bym się odnalazła z takimi drobiazgami.
salsera, wstawisz fotkę Mikusia z basenu? Ciekawe jak taki malutki wygląda pływając.
jolek, moja Maja drugi już dzień z kupką wstała.
adiaps, ja też nie wyobrażam sobie powrotu do pracy, aż mnie serce boli jak o tym pomyślę. to samo miałam z Matim, nawet mogłam wtedy pracę dla Niego rzucić, dziś wiem, że byłby to wielki błąd, bo mam świetną pracę. Muszę wrócić, ale nie wiem jeszcze co z Mają.
bra, zamiast korzystać z tych 3 godzin wolności, matka tęskni za śpiącym dzieckiem - to normalne ;)
hope, to tak jest, nigdy nie może być tego szczęścia na full. Jak dzieci ok, to z mamą problem, mam nadzieję że okaże się że to nic poważnego.
lepi, jak zazdroszczę, że facet zostaje z dzieckiem. Mój nie zostanie, bo się boi a jak ja go widzę to też się boję go zostawić. On potrafił na widok czkawki, krzyczeć że się dziecko dusi.
 
Ostatnia edycja:
no włańsie przyszłam was pogonić :-p

a tak powaznie to czytałam was tak jednym okiem bo chcę nadrobić a film oglądam :-p
no i jakoś mi to nie wychodzi ;-)
tak więc lepiej obejrzę ten film bo ani z filmu ani z forum nic nie czaję :-p


mąż lasagne zrobił.. i będę wcinać :-D


 
Witam sie:)

kiepska noc za mna mala mi zasnela przed 18 myslalam ze na drzemke a tu za chiny nie dala sie zbudzic;/ za to w nocy chyba z 10 razy wstwala masakra;/

Jolus buziaki dla malego starszaka:)
 
Hej laseczki witam się :) Fajna nocka 1,5 godziny spania, pół godziny walki z Mikołajem bo się wybudzał łobuz jeden. Ma wybaczone ze względu na katarek, chociaż chyba nie to go budziło ale niech mu będzie.

lepi - na mojego jak nie może zasnąć a ewidentnie zmęczony działa czasami sposób na oszukanego cyca. Biorę poduchę do karmienia, kładę go jak do jedzonka, smok do buzi, tulimy i głaszczemy . Bywa że działa.

Matusia - dawno cię nie było, witaj z powrotem :)

Hope - trzymam kciuki za mamusię

Ja się jeszcze nie odważyłam wyjsć gdzieś dalej niż do sklepu zostawiająć małego mężowi. Miałam iść za tydzień w sobotę na zjazd licealny ale nie pójdę bo przez wakacje przepadł nam jeden basen, przez katarek drugi i to by już był trzeci pod rząd, za dużo. Mąż sam sobie nie poradzi, bo jedna osoba nie jest w stanie.

My wczoraj u lekarza byliśmy, to opiszę gdzie trzeba. Jak wracaliśmy to mały dostał histerii w autobusie, totalna masakra, każdy się gapi z miną zdegustowaną pomieszaną z "wyrodni rodzice". Tylko czekałam na jakiś komentarz. Autobus pełen, nie ma gdzie usiąść ale w końcu wzięłam małego na ręce i jakaś babka mi ustąpiła. Od razu cisza, spokój, rozglądał się po ludziach, zagadywał, nawet przez okno patrzał z zainteresowaniem jedząc głośno rączkę.

I jeszcze po spacerze wniosłam gondolę z klopsem do domu i wróciłam się na dół, złożyłam stelaż (mąż przynosi jak wraca z pracy) i wzięłam siatki z zakupami. Idę na górę i spotkałam sąsiadkę-pediatrę. No i mi się dostało. Że dźwigam. A mąż powinien bo 6 miesięcy po porodzie nie wolno mi nic nosić bo te organy blablabla (w zasadzie mogłabym pomyśleć że macicę mam w strzępach już). Dodam, że nie miałam cesarki więc nie przesadzajmy, trochę ziemniorów, chlebek, mięso na obiad i takie tam. Dobrze że nie widziała jak chwilę wcześniej tastałam gondolę z Mikołajem. Gdyby nie to, że wiem że z dobrego serca to robi to bym jej zaproponowała że jak tak, to niech mi zaniesie te siatki na górę.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry