reklama

Maj 2011

reklama
A ja mam kochane, złote dziecko, nagrodę za utrapieńca Zuzę :-D
Mogę Jagodziankę całować, miętolić, tulić a ona to uwielbia, cierpliwie znosi wszystko co przy niej robię, ubieranie, rozbieranie, podnoszenie, odkładanie, śpi w nocy, zasypia do 21, pięknie je, moje maleństwo kochane :rofl2: Mogłabym jeszcze trzy takie mieć :-)

A teraz niech ktoś się za mnie umyje, łóżko wzywa... Ciężki dzień, mama mi choruje, jak nie urok to sraczka :confused:
 
Witajcie,
ja wreszcie mam chwilę dla siebie, ale co z tego, skoro padam na pysk:baffled:

Zośka nie daje mi ostatnio chwili wytchnienia, niech się ten skok rozwojowy skoczy bo sie wykończę:wściekła/y:. Krótkie drzemki wciągu dnia i mega płacze ze zmęczenia, nic nie jest w stanie jej uspokoić (nawet wyciągnięty w akcie desperacji cyc), gdy oczki się kleją czerwone ze zmęczenia...płacz rzewnymi łzami i z każdą godzina gorzej:-( a kiedys tak sie ładnie potrafiła zająć sobą, a teraz ani chwili - masakra

Aina - zobaczysz, to będzie jeden z najpiękniejszych dni w Twoim życiu:tak:
Poziomki - witaj kochana! Podziwiam Ciebie, bo ja jestem wykończona przy jednym maluchu:sorry2:
basiek - moja dokładnie tak samo się zachowuje: cyc i podglądanie miny mamy i tak w kółko. No dziś miała gorszy dzień, bo chyba z 6 razy pod rząd mnie ugryzła, a jak w końcu nie wytrzymałam i wrzasnęłam na nią, to się zaczęła uśmiechać:-D i weź tu się gniewaj na taka istotkę;-)
 
Hope a co mamuśce dolega??? Ja się umyję za Ciebie pod warunkiem,że Ty umyjesz się za mnie :-D

Lepi
trzymam kciukasy,żeby Zosieńka się poprawiła w zachowaniu:)

Mój ancymon dalej nie zamierza chodzić spać o normalnej porze i sobie śpiewa w łóżeczku.
 
hope mam nadzieje, że z mama nic poważnego.

moja corcia mnie zadziwia dzisiaj. zasnela o 15, obudzila sie o 18:30, o 19:30 kapiel i o 20:10 ponownie zasnęła :) az chodze co chwilę sprawdzac czy wszystko ok :)
chyba odsypia te ciężkie nocki , dzis juz katarek troche mniejszy, więc może nadrobić bidulek malutki.
 
Lepi dokładnie :tak:nie można się gniewać na te nasze słodkie stworzonka. A próbowałaś spacerów w chuście?? Bo moja jak jest zmęczona, a nie może zasnąć to zawijam kluskę, spacerujemy chwilę, ogląda z wielkimi oczami drzewa, po chwili opiera o mnie główkę i śpi. Nawet smoka nie trzeba.

Dzisiaj jak zwykle wyszłyśmy na spacer o 19, pospacerowałyśmy pół godzinki, kluska zasnęła po kąpieli i zjedzeniu dwóch cycków o 20,30 :-) także żyć nie umierać :-D . A matka se obejrzała M jak Miłość :-D

Jolek, Bra mam to samo jak muszę gdzieś wyjść bez małej, ostatnio zostawiłam Klucha z babcią i do banku pojechałam, nie było mnie dosłownie godzinkę, a tak się stęskniłam, że szoken:-) i w banku cały czas myślałam o córci.
Ja nie wiem jak dam radę wrócić do pracy, mąż się śmieje, że będą mi musieli zamontować wodoodporny komputer i biurko w pracy i wszędzie porozkładać folie przeciwdeszczowe bo potop moich łez zaleje moją pracę, ale mi wcale nie jest do śmiechu :baffled:

Hope trzymam kciuki, żeby mamuśka jak najszybciej wyzdrowiała
 
reklama
Jandia zazdroszczę małego spiocha:-)
Hope drugie dzieci sa chyba zawsze jakieś bezproblemowe, znam z autopsji:-), bo trzecie to juz chaos wychowawczy:-)No i zdrówka dla mamy
Bra ale super drzemeczkę zaliczyła córcia, jak mój mały tez czasami przyśnie na dłużej to panikuje czy wszystko w porządku:-), ale człowiek jest głupi tak żle i tak nie dobrze:-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry