Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
haha taaa ona to się do laptopa zawsze dobieraPopieram, Dziewczyny przebijanie uszek jak najwcześniej, z pewnością zgłoszę się po poradę, jeśli to będzie dziewczynkaVictoria jest przesssłodka, z jakim zapałem cmoka, ale uśmiałam się najbardziej jak Mała obczaiła laptopa i dorwała się do niego
Gratuluje Córeczki, ViKamciaG, sama radość!
i miałam problem z ich zamontowaniem... 

wystraszona choć ledwo ruszyłam to zatrzymuję auto i pytam czy wszystko ok (a była 23) a on że upadł i nie może sie podnieść..
na szczęście ja jechałam... i na szczęście tego grilla mieliśmy bo bym z domu nie wychodziła

, wiecie co przeżyłam jak to zobaczyłam

Witam się wieczorową niedzielna porą:-), Magdusia śpi Paula szykuje się do spania więc mam chwilkę na bb.Dzisiaj zafundowłam dziewczyną taki spacer że sama mam dość, nabiegały się po śniegu, wyszalały że miały dość, później zaliczyłyśmy obiadek u babci i mała drzemka moja i Magdy:-), ale miło jest być u mamusi, nic nie trzeba robić i jeszcze poleżeć można
Vikamcia śliczną masz córeczkę, robi słodkie całuski:-)
Mam pytanie do mamuś które mają małe dzieci nie boicie się reakcji waszego dzieciaczka na kolejne maleństwo w domu? Mnie przerażają takie sytuacje że Magdzia może coś zrobić dzidziusiowi oczywiście nie chcący ale wiecie jakie dzieci mają pomysły.
Dla przykładu podam że jak moja Paula miała nie całe dwa latka to siostra urodziła córkę i moja Paulinka karmiła misięczna Lenusie pączkiem, wiecie co przeżyłam jak to zobaczyłam
I właśnie takich rzeczy się boję![]()
i będę oczywiście czujna..
wogóle przypomniało mi się coi wam nie opisałam... jechałam po kumpli bo robiliśmy grilla,
patrz e a mój sasiad klęczy na środku ulicy z 5 m od domuwystraszona choć ledwo ruszyłam to zatrzymuję auto i pytam czy wszystko ok (a była 23) a on że upadł i nie może sie podnieść..
pomyślałam - pijany..
ale wyskoczyłam z auta (koleś chodzi o lasce) to nawet pijanemu trzeba pomóc żeby w mrozie nie klęczał.... ale że ciężki to biegnę do domu po D żeby mi pomógł...
póxniej na 2 dzień przyszedł sąsiad z koniakiem do nas i podziękował...
i powiedział że upadł a nie mógł wstać bo ma sztuczną nogę,..
szkoda mi się go zrobiło , bo sam był , i nie miał mu kto pomóc, nie miał nawet kogo zawołać...
i jak dobrze wiem sam mieszka:-(i ciekawe ile razy w domu ma np taki problem albo gdzies na mieście...
cały czas mnie zastanawia ile on tam na tej ulicy tak tkwił... bo to mało ruchliwa uliczka .., mieszkamy my 2 sąsiadów i on... a w nocy to już rzadkość że ktoś wychodzi z domuna szczęście ja jechałam... i na szczęście tego grilla mieliśmy bo bym z domu nie wychodziła
a tak to sama nie chcę myśleć...