reklama

Maj 2011

Witam was
U nas zimno i znowu śnieg się pokazuje. Gabi jednak jakieś chorubsko złapało. Przeziębiona jest:baffled: Ale humor ma.Dostała od ciotki takie nożyczki dla dzieci i lata co chwilę z papierami i wciąż wycina, a ja... sprzątam resztki:angry: Młody wciąż jeździ samochodem (tzn. robi "brrrrrrr" "brrrrrum") i przez to co chwila jest opluty po pas:confused2: A ja w tym wszystkim mam znaleźć czas na naukę:sorry:
Matusia no to twoje koleżanki są ze mną na roku (o ile zaczynały teraz jesienią). Ale jest nas 200 osób,więc i tak pewnie nie skojarzę które to :-p
Futrzaczku na naukę nigdy nie jest za późno :)
Majowa nie dołuj się jeszcze bardziej, bo to tylko odbije się na twoim zdrowiu, a przecież musisz być silna dla męża i malucha,więc staraj się myśleć pozytwnie.
Alex mam nadzieję,że u kardiologa wszystko wyjdzie dobrze
basiekkk na pewno szybko się zagoi.Pamiętam jak moja chrześnica siedziała u taty na kolanach i pociągła za obrus, na którym stała gorąca heerbata.To był moment.Nóżka cała poparzona, ogromne bąble,a dziś? Śladu nie ma.
jolek gratuluję założenia konta :)
agacio udanego wypadu na miastoa
 
reklama
Maja pola się rzuca bo pewsnie cche wyczuć na ile moze sobie pozwolić.. a to Tylko od Ciebie zalezy czy bedzie się pięła z tym coraz dalej i wyła na kazde kolejne rzeczy których jej nie wolno , czy od razu jej powiesz stanowczo nie , i będziesz się tego trzymać ;-)
dla pocieszenia.. ile to moze trwać , ja z Vi przez 2 tygodnie po 5 razy dziennie jak nie więcej oduczałam ja podchodzić do sprzetu w salonie... i co .. skutek był :-)
z tym ze stanowczo za każdym razem co tam podeszłam mówiłam jej że nie wolno , i ją przenosiłam w inne miejsce :-p
no trochę się nachodziłam ale przynajmniej nie muszę "zastawiać" pokoju z każdej strony :-p
majowa no to nie ma kolorowo :-(
gratki dla Kubusia :*
moja jak zobaczyła nocnik.. to ciągle do niego łazi i musze jej pilnowac :-p bardzo jej się oczy podobaja .. hehe :-p
siedzieć też posiedzi ale myslę że na naukę za wcześnie jeszcze, dopóki samo dziecko nie rozumie że mu leci , musi wstrzymać to nie ma co się denerowować i uczyć :-) z Vi tak samo postępowałam i jak miała 1,7r to juz chodziła bez pampka i bez żadnego nacisku :-)
alex trzymam kciuki
matusia mam nadzieję że Cie nie urażę ale chyba Matt za duzo sobie Tobą rządzi :no: ustawia Cię jak mus ię podoba..
czyja jest rybka jego czy Twoja?? w czyim pokoju stoi??
jeśc nie możesz.... no masakra jakaś dla mnie.. naprawde :/i szczerze dla mnie to nawet śmieszne nie jest :-(
młoda gratuluję ilości ząbków :-)
Matusia tez kiedyś ten raj dla par oglądałam :-) no nawet fajny był hehe
możesz mi coś więcej powiedziec o tym słuchowisku??
styna pociesze Cię u nas też dzisiaj pada :-p
paulina ciekawa ta wasza firma :-)

wiecie jak czytam o rachunkowości i księgowosci to do dziś pamiętam jak sidaałm w ostaatniej ławce i próbowałam stac się niewidoczna :-p haha
Futrzaczek do wiosny dlaeko?? no zdziwiłabys się... az poszukam kabla od komórki i zrzucę moje zdjęcia ostatnie :-)


 
Witam się kochane
Poczytałam tylko o naszym Filipku i zmykam
U nas niestety nadal szpital,teraz mąż rozłożony a Brtuś kaszle:-( w niedziele jedziemy więc musimy się wykurować do tego pranie pakowanie więc nie mam zbyt wiele czasu dla was PRZEPRASZAM;-)
A więc żegnam się na dwatygodnie i pamietajcie omnie proszę
Może zajrzę jak będzie internet na miejscu, no i dajcie znać co Filipkiem czy coś będzie wiadomo o operacji bardzo proszę
 
Tak sobie siedzę i myślę, że Bra nam jakoś zginęła ostatnio, ale kiedy ostatnio Salserę widziałam to nie pamiętam:no: Ktoś wie co się dzieje? Czy ja znowu o czymś nie wiem?

Alex, daj znać jak po kardiologu.
Futrzaczku, jak tylko masz chęci to się bierz za naukę:)
Agacio, w pracy najgorsze są pierwsze dni, a potem jak już wpadniesz w trybiki to leeeeeeeeci:)
 
madzik bra narazie wzięła wolne od bb .... jeśli tak to można nazwać...
salsera kiedyś pisała ze ma mniej czasu .. cos tam ją pochłonęło....

paula.. oj jak niedobrze ż eten szpital.. buziaki dla was i zdrówka :*
 
futrzaczku-przeczytałam że chciałabyś fizjoterapię studiować ja jestem fizjoterapeutką i mam mega problemy ze znalezieniem pracy:(zawód świetny, przynoszący satysfakcję ale co z tego:(
po macierzyńskim w obecnej pracy powiedzieli mi że mnie zwalniają!Więc zdecydowałam się na wychowawczy,a teraz coś na horyzoncie się szykuje i mam nadzieje od lutego pójść do pracy, niestety na razie na umowe zlecenie ale to zawsze coś!
 
Witajcie,
próbuje nadrobić maj od rana i wreszcie mi się udało.

agacio - dokładnie tak samo sie czułam wracając do pracy - jakbym szła tam pierwszy raz. NIestety od razu było mnóstwo pracy. Ale bedzie dobrze, spokojnie. Tylko czasem ciężko jest pogodzić wszystkie obowiązki (praca, dom), nadrobić czas z dzieckiem i nie paść na twarz:sorry:. Ale do wszystkiego można się przyzwyczaić. Najgorsza jest na początku tęsknota za dzieckiem i myślenie wciąż, co się dzieje w domu.
młoda - mam nadzieję, że dobrze poprowadzą leczenie męża w tej nowej placówce. I nie martw się na zapas o małego, teraz i tak nie masz na to wpływu.
basiek - mam nadzieję, że Marti łagodnie zniesie zmianę opatrunku
martusia - dobry tekst :-D, pewnie bym się śmiała, ale z pokoju nie wyszła. I tak jak piszą dziewczyny - chce mieć w domu stworka - musi być za niego odpowiedzialny:tak:. Może na początku razem czyśćcie akwarium, żeby się nauczył.
alex - mam nadzieję, że przewód Botaala już się zamknął

rano ale miałam przykrą niespodziankę - wychodzę do pracy, idę do samochodu - nie mogę włożyć kluczyka w zamek, miałam odmrażacz, ale nic nie pomógł:baffled:, więc pędem pieszo leciałam do pracy:sorry:. Spóźniłam się oczywiście, ale szefowa chyba nie zauważyła, więc nie poszłam się tłumaczyć:-p. To tylko/aż 3 km, ale wyszłam z domu 7.45.... i jeszcze trochę czasu spędziłam przy aucie. Ale do pracy weszłam 8.15, byłabym szybciej, tylko kiecka mi się plątała między nogami i ograniczała mi siedmiomilowe kroki:-D. Czyli spacer mam dziś zaliczony:-D. Gdyby nie to, że się tak spieszyłam i denerwowałam, to byłby to miły spacer, bo śnieżek delikatnie sypał i mały mrozik był.

W pracy wreszcie mam spokojniej.
Dobrego dnia!
 
jolek, futrzaczku - przepraszam za wczoraj. jakoś ostatnio zdołowana jestem, pewnie spowodowane jest to przemęczeniem

chciałabym przywołać wiosnę, oj bardzo bym chciała - tylko cholerka jak to zrobić????? Z utęsknieniem czekam na maj...

już nie wiem co miałam jeszcze napisać....zresztą i tak już nie zdążę, bo młody się obudził na obiad. Ostatnio ma tylko jedną pobudkę w ciągu dnia. Może zaraz wyjdziemy na spacer. Oczywiście nie chce mi się w taką pogode, ale wychodzić trzeba.
 
reklama
ZDRÓWKA WSZYSTKIM CHORUJĄCYM
GRATULACJE ZĘBACZOM
ŻYCZENIA DLA OKRĄGŁOMIESIĘCZNIACZKÓW
Majowa
słów brak! Konsultujcie sie z innymi lekarzami trzymam&&&&&&&&&&&&&
Alex &&&&&&&&&&
basiek moja Gabi dotykała paluszkiem żywej rany i jej to nie bolało:szok: a ja mało nie mdlałam;-)
Paula ZDRÓWKA,ZDRÓWKA,ZDRÓWKA
Futrzaczku jak masz chęć to tylko pogratulować:-)
Jolek a dużo masz tych papierów jeszcze??

Wczoraj nie miałam głowy do napisania czego kolwiek,jeszcze robote w domu musiałam nadrobić i zakupy...
Dzisiaj przysłali mi odkurzacz i cieszę się jak dziecko:zawstydzona/y: bo ganiałam ostatnio ze szczotką a kurz i tak zostawał:no:
Nie byłam z małymi u lekarza na razie,daję Lence syropek i nic więcej się nie dzieje.
Wychodza im zęby i są potwornie marudne
 
Ostatnia edycja:

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry