reklama

Maj 2011

reklama
Chciłam się pochwalić starszym dzieckiem jaki bystry jest, zaskoczył mnie. Zbieramy się już do spania, On sprząta zabawki Majki a w TV film leci i gościu taki zadowolony mówi "czy pieniądze czegoś nie potrafią?", a Mat wyprostował się i do telewizora poważnie mówi "tak, nie zastąpią rodziny".
w szoku jestem.
dobranoc.
A miałam zapytać co się dzieje z Anią86 i Marzenka?
 
Hejka:)

Matusia udał Ci się synio:):) Ania zapracowana, a Marzenka...ech na wakacjach była no i ogólnie to widzę,że jakoś serce do forum straciła bo nie raz ją przywoływałam i jakoś się nie pojawiła:(

Młody zasnął, przyklapłam na chwilkę,ale śmigam zaraz sałatkę kroić. Pogoda się zrąbała i chęci przy tym do wszystkiego tyż :/
 
Witam dziewczynki przepraszam ze mnie nie ma mam dużo na głowie ostatnio i do tego Nadia ma kryzys przez te zęby, nic nie je od tygodnia poza mlekiem jak uda mi się jakiś owoc czy serek jej wcisnąć to cud. Po nocach płacze strasznie więc chodzimy niewyspani. No i jeszcze mam gości na święta więc roboty pełne ręce. Jakbym nie miała szans to życzę wam wesołych świąt smacznego jajka i mokrego dyngusa. Ucałujcie wszystkie maluszki od bbcioci i Nadii.
 
i ja się witam i przybijam jolek piątkę z brzydką deszczową pogodą. :-(

rano byliśmy poświęcić koszyczek. małe co nieco mam zrobione, a reszta to obżarstwo u teściów i rodziców :)

kupiłam ciasto, bo ja z tych nie piekących :-D i tym oto sposobem siedzę już z kawałkiem pychaaaaa

matusia brawo mądry chłopczyk.

uciekam mały się obudził. muszę chatę ogarnąć.

takich świąt jakich sobie marzycie :-)
 
Stynia bidulko, długo te Twoje biedactwo małe te ząbki męczą. Współczuje Wam i życzę, żeby się to już skończyło.

Odpaliłam lapka, żeby skrobnąć małe życzonka i Mat wylazł z wyrka i cały czas gada o zającu kiedy i co przyniesie. Średnio co 15 minut pyta kiedy będzie ranek i kiedy śniadanie, za ile godzin. Chyba oszaleje jak zaraz nie zaśnie.
U nas padało cały dzień a raz nawet grad zacinał. pamiętam jak ciepło było rok temu. W ogromnym brzuchem w krótkim rękawku spacerowałam po lesie.
 
reklama
Matusia powiedz mu że jak zaraz spać nie pójdzie to nic nie dostanie ;-)
W tamtym roku,ale na Wielkanoc a nie o tej porze. Przypominam,że rok temu święta przypadały dwa tygodnie później. Ja do porodu jechałam w zimowej kurtce a potem zrobiła się taka pogoda,że w święta wychodziłam w sweterku ze szpitala do domu.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry