reklama

Maj 2011

Styna rozumiem cię... Ja sobie zapowiedziałam, że nigdy nie będę z Policjantem, Strażakiem ani wojskowym i też mam ku temu powody...

Marzenko taki wiek... Moja mała jak poszła do przedszkola tak dosłownie miesiąc w miesiąc była chora, przez kilka lat. Zapalenie oskrzeli, zapalenie ucha, gorączki, gardło, angina i tak w kółko. Poszła do szkoły i na szczęście choruje coraz mniej. Często jak pokazują wiadomości, rodzenstwo ginie w tragicznych okolicznościach razem. Myślalam o tym podobnie jak ty, ale niestety w przypadku dzieci często nieszczęścia chodzą parami. Tfu tfu tfu oby nigdy! Trudno jest nie być nadopiekuńczą przy takiej wyobraźni...
 
reklama
Marzenka no to nie wesoło u ciebie, a może zaaplikuj małej jakieś witaminki na wzmocnienie odporności. Pamiętaj też o pozytywnych stronach im szybciej odchoruje te wszystkie dziecięce sprawy tym szybciej będziesz miała spokój.
 
Ja podejrzewam, że to dalej ta infekcja zatok i antybiotyk nie doleczył do końca mimo, że wybrany tak jak trzeba. Może jakaś bakteria oporna. Moja lekarka wraca w środę i mam dylemat bo mogę jej dać antybiotyk w kropelkach i może coś by pomógł, ale jeśli to faktycznie zatoki to zaplanowałam wyprosić wymaz i posiew na to dziadostwo a jak podam antybiotyk, to wymaz bez sensu. A znowu czekać do środy też kicha. I tak się teraz zastanawiam co robić.
 
Ja podejrzewam, że to dalej ta infekcja zatok i antybiotyk nie doleczył do końca mimo, że wybrany tak jak trzeba. Może jakaś bakteria oporna. Moja lekarka wraca w środę i mam dylemat bo mogę jej dać antybiotyk w kropelkach i może coś by pomógł, ale jeśli to faktycznie zatoki to zaplanowałam wyprosić wymaz i posiew na to dziadostwo a jak podam antybiotyk, to wymaz bez sensu. A znowu czekać do środy też kicha. I tak się teraz zastanawiam co robić.
No ja bym poczekała po pierwsze mała dopiero miała antybiotyk i skoro on nie wyleczył tego do końca to widocznie potrzebny będzie antybiotyk z innej grupy, po drugie może to coś innego np. zwykła trzydniówka, i nie ma sensu jej kolejnym antybiotykiem osłabiać, no i wymaz i posiew to dobry pomysł więc ja bym poczekała, i przez te 2 dni poobserwowała małą.
 
a ja wam powiem co tak moją małą wczoraj bolało:sorry2:
to ze nie siedziałam z nią na dworze długo...

dzisiaj ledwo wstała to już mnie za rękę ciągła do okna i drzwi i wołała "mama papa" :sorry2:
była marudna aż do 10 jak wyszliśmy z domu , poszłam do lekarza , ale jak to w poniedziałki wiary ze na kupie siedzieli , więc uznałam ze lepiej jutro bo jeszcze przez to siedzenie z chorymi mi mała jakiegoś wirusa załapie (przeważnie czekamy 3 godziny na swoją kolej)pójdziemy jutro:tak:
a w zamian za to poszliśmy na plac zabaw, jest tak cieplusio u nas...
no i mała siedziała na dworze do 15:szok: od 11:blink:
ja poszłam wcześńiej do domu zrobić obiad a D jeszcze z nia przed domem pochodził to na siłę ją zabrał do domu:nerd:
no i teraa śpi spobie.. i ani nawet nie zapłakała ze ją coś boli;-)

wczoraj wieczorem też marudziła przy drzwiach w nocy ze ona chce papa i płakała i chciała prze okno wyskakiwac bo ona chce na plac zabaw.. hehe

dodam że pierwszy raz widzi plac zabaw bo u nas ledwo co go postawili i jest otwarty zaledwie ok tygodnia...
ale ma za to super frajdę , jak wstanie idziemy chyba znów:-D
 
taaa aparatka, teraz lefdwo oczy otworzyła i już woła na dwór:sorry2:
nawet jeść nie chce... małpka mała... yh

no a jutro to pójdziemy z samiuśkiego rana żeby być 1 w kolejce do lekarza bo nie mam zamiaru tyle siedzieć i czekąc:no:
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry