reklama

Maj 2011

alex też myślę ze ogólnie zmniejszyłaś stroonkę..
jaką masz przeglądarkę??
bo nieraz masz taki przycisk w prawym dolnym rogi i masz na ile % jest ustawiona stronka i musisz dac na 100
a w innych jest w opcjach na górze gdzieś na pasku i tam szukasz...

albo spróbuj jak styyna mówi:tak:
 
reklama
Dzień dobry Słoneczka :-)

U mnie też mróz potworny i nawet nie poszłam z psem na spacer tylko puściłam go do ogrodu, bo bałam się wychylić nos na dwór. Ja chcę już ciepło!

Melia - daj koniecznie znać jak po wizycie na Kamieńskiego :tak:
Futrzaczku na Kamieńskiego oprowadziła nas bardzo miła położna, pokazała nam wszystkie boksy do porodów rodzinnych (jest ich chyba 6 czy 7), w każdym sofa dla tatusia czy innej osoby, która będzie z nami. Są piłki takie wielkie do siedzenia, prysznice, wanna do porodu w wodzie. Pokazała nam pokój, w którym się mierzy maluszka po porodzie (jak my rodzimy łożysko, to tatuś idzie z lekarzami i pielęgniarkami i tam myją malca i mierzą i ważą i tata jest przy tym wszystkim). Poza tym opowiedziała nam trochę o samym porodzie i pracy położnych. Muszę powiedzieć, że jestem pod wrażeniem. teraz jeszcze wizyta w Trzebnicy, ale tam boję się dojazdu, że nie zdążymy, a na Kamieńskiego jednak zdecydowanie bliżej.
 
Witam się,
dziś w znacznie lepszym humorze :-)
Jedynie, to zimno jeszcze dobija. Około południa zmobilizuję się do wyjścia na dwór - biblioteka, zakupy spoż - dobry pretekst by się ruszyć :-)

Jak tu pusto :szok:

Miłego dnia :-)
 
Ja wstałam, zjadłam śniadanko i nic mi się nie chce, a muszę iść z psem....
Nie odzywałam się cały weekend bo źle się czułam, w piątek poprasowałam wszystkie ciuszki dla Oskarka i później bolał mnie brzuch, chyba trochę przesadziłam. Ale za to mam już wszystko poprane i poprasowane, teraz tylko czekamy na syneczka...
Miłego dzionka....
 
ja pranie i prasowanie zostawiam sobie na początek maja, pewnie juz mama mi pomoże. narazie robimy pokoik dla Lenki, zaczynamy w czwartek i już nie mogę sie doczekać ;)))))
 
brr ale zimno dzisiaj(-12 tylko;), na szczęście nie muszę nigdzie wychodzić.Mąż też został w domu i pracuje domowo.
Będziemy się dogrzewać ;-)
Pokój dla juniora jest już prawie gotowy, tylko muszę pojechać zamówić firanki.Dywan i skrzynia na zabawki mają dojechać dzisiaj:) i jeszcze paczka z akcesoriami, pieluchami itd

Ciuszki dla małego leżą na razie z metkami, boję się trochę ich odrywać- powiedziałam mężowi,że nie chce na razie odrywać metek, bo się boję.. bo przecież jeszcze się nie urodził a może się jeszcze coś złego stać. No i co ja z nimi zrobię jakby się coś stało.. Oczywiście mąż popukał mnie po czole :-D
 
Ostatnia edycja:
Hej dziewczyny,
Dawno mnie nie bylo, ale niestety pojawilo sie u mnie troche klopotow w domu wlasciwie klopotow mojej mamy ale musialam sie nia zajac... Poza tym jeszcze choroba mojego wuja... Ciagle jezdzimy po lekarzach... aj czasem to zycie niesprawiedliwe.
Poza tym u mnie wszystko dobrze mala szaleje w brzuszku:)
Nie dam rady Was teraz nadrobic przeczytalam tak piate przez dziesiate ale pozniej jesli czas mi na to pozwoli to troszke poczytam.
Pozdrawiam i milego dnia zycze
 
Witajcie Kochane:)

Wisienko Skarbeczku myślałam wczoraj o Tobie :) Trzymam kciuki żeby się wszystko poukładało. Wpadaj częściej chociaż na chwilkę
 
reklama
Witajcie w południe :-)
mnie nadal męczy grypka :-(

poziomki - co z wami? odezwijcie się, martwię się

kamcia - mam nadzieję że wizyta u lekarza dziś się uda, daj znać
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry