czesc dziewczyny!
Adeczka - trzymam mocno kciuki za Ciebie i Twoja kruszynke.
u nas potworny weekend. male spiecie z sasiadami bylo

mieszka nad nami 2 chlopakow, tak na oko 18-19 lat. Pomino tlumaczen niestety nie rozumieja ze w starej kamienicy jest kiepskie wyciszenie miedzy pietrami. i tak z czwartku na piatek zaczeli impreze no ok, myslimy sobie jeden wieczor jakos przezyjemy...ale jak zaczeli imprezowac w ten czwartek to w sobote w nocy konca nie bylo widac

u nas tylko bylo slychac "lomotanie" muzyka techno non stop przez tyle godzin, my nie mozemy spac, pies tez nie, myslec sie nie da, ogladac tv tez nie, no mowie wam...porazka. momentami jak bylo cicho probowalam do nich pukac i powiedziec ze to nie jest ok, no ale oczywiscie dobrze wiedzieli o co chodzi wiec nawet nie otworzyli drzwi :/
ja myslalam ze wyjde z siebie, moj Ł. jak normalnie jest bardzo spokojnym czlowiekiem to mial ochote poukrecac im glowy. wkoncu w sobote zadzwonilam na policje bo juz innego wyjscia naprawde nie bylo, szybciutko przyjechali i imprezka sie troche uciszyla na szczescie...
no mowie wam dawno sie tak zle nie czulam, mialam zawroty glowy, a w uszach to do tej pory mi dudni. weekend tragedia. no moze pozatym ze przyszlo mi troche paczek dla dzidziusia to zaraz fotki porobie
