reklama

Maj 2011

Cześć:) To znowu ja :-D

Sylwia współczuję sąsiadów, moi imprezowali w piątak ale o dziwo wcześnie skończyli (zanim się położyłam).

Jakoś kiepsko dziś spałam co chwila się budziłam :( Pogoda dziś nie na spacery więc posiedzę sobie w domu.
 
reklama
Witam wszystkie Mamusie! Ja dzisiaj też jakaś taka do niczego jestem. Pogoda beznadziejna. Na szczęście niedługo w domu sie weselej zrobi, bo goście przyjeżdzają.. tzn moi rodzice i siostry ;) W nocy coraz gorzej mi się śpi.. nie mogę sobie miejsca znaleźć.. co godzinę muszę się przekręcać z boku na bok, bo bolą mnie biodra.. W ogóle z każdym tygodniem coraz ciężej mi jest, ciężko się poruszać, siadać, wstawać.. brzuszek przeszkadza :) Ale to taki słodki ciężarek jest.. Zaczynamy dziś 30 tydzień więc jeszcze tylko ok 10 tyg. i będziemy we trójkę ;D Buziaki!
 
mandrzejczuk to ja zapraszam do mnie na wakacje:-D będzie ciepło ładenie i będziesz mogła plażować codziennie:-p

sylwia współczuję weekendu...


u mnie ładna pogoda ale póki co nie mam siły się ruszać , wię poczekam do południa..

wogóle miałam jakieś koszmary w nocy:eek:
 
I ja się witam niedzielnie i leniwie.
Adeczko trzymam kciki za ciebie i twoje maleństwo.
Sylwia wspólczuję sąsiadów.
U mnie dziś słoneczna pogoda, wyjdę poźniej z dziewczynami na mały spacer może nie ma mrozu
życzę miłej niedzieli
 
Witam was
Sylwia współczucia, miałam takich sąsiadów w Polsce nic sobie nawet z policji nie robili, w nocy do 1-2 muza na maxa, o 6 do pracy wychodzili i amstafa mieli i ten pies zaczynał wyć i szczekać, ale dla nich nie było problemu a jak ja kiedyś podjechałam pod dom tylko po siostrę bo na zakupy miałyśmy jechać puściłam jej sygnał na komórkę aby wyszła i telefon mi spadł no i jak się schyliłam zahaczyłam o klakson i zatrąbiłam raz to wyskoczyła z ryjem na mnie że jej psa stresuję i zawału dostanie, wtedy ze złości jak przycisnęłam to z 10 minut trzymałam, a inni sąsiedzi tylko mi brawo bili. No i nie długo potem się wyprowadzili.

Ja spałam może 4 godziny pojechaliśmy do brata P i jego kuzyna no i tak siedzieliśmy chłopaki o 24 stwierdzili że idą na miasto a ja i narzeczona kuzyna z dzieckiem zostałyśmy mały spał a my klachałyśmy aż do 2 w nocy, potem jak zasnęłam mały o 3 się obudził i do 4 nie spał, potem moja mała do 5 mnie kopała, no a o 8 musieliśmy wstać bo dzisiaj lokator nam się wprowadza i musieliśmy wrócić aby mu pokój przygotować. Jakby nam powiedział rano to byśmy nie jechali ale dał nam znać jak już byliśmy na miejscu. No ale ważne że się wprowadza bo to znaczy że nie musimy się wyprowadzać.
 
to u mnie jakis czas tamu madry i inteligentny sasiad w niedziele po 22 wiercil cos w scianach...ale na jego szczescie szybko to zakonczyl, bo juz naprawde mialam chec ubrac laczki i zejsc do niego.
U mnie ze sloneczka zrobilo sie pochmurno sniegowo i wogole brzydko...ciagle chce mi sie spac...
 
Jolek wydaje się wporządku, hindus bardzo miły i sympatyczny. Tutaj dzielenie domów to normalne, dużo ludzi tak robi, ja nigdy tego nie robiłam ale wiadomo teraz są inne priorytety. Wolę jednego lokatora nic perspektywę wyprowadzenia się na pokój z dzieckiem, bo inaczej tak by się to skończyło. A w ten sposób mała będzie miała dużo miejsca w domu i własny pokój i duży ogród.
 
Ja też mam udanych sąsiadów... :no: Nie ma miesiąca, żeby policja nie przyjechała porządek robić. Albo disco polo na cały regulator, albo bijatyki na korytarzu, teraz pijackie wrzaski i wyzywanie sąsiadów. A jak ktoś uwagę zwróci, to samochód porysują. Jeszcze jestem cierpliwa, ale jak będzie małe dziecko, policja będzie znać mój numer telefonu na pamięć.
 
reklama
współczuję sąsiadów, jak się zastanowiłam nad tym to nasi mogą mieć czasami do nas pretensje, bo pies lubi biegać po ogrodzie późno w nocy i polować na koty a wiadomo,że nie jest wtedy cicho:-D Nam to nie przeszkadza, bo zazwyczaj późno chodzimy spać..Ale nic nie mówili nigdy:/
a poza tym puszczają czasami jakąś ciekawą muzykę- kocie plumkanie jak ja to mówię.Są jacyś za idealni;)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry