Witam się i ja po kilku dniach nieobecności, ale nie miałam siły. Od wtrokowej wizyty u doktorka jestem załamana. Mój doktorek podejrzewa u mnie cukrzycę ciążową (też szybko się zorientował) i próbuję zrobić te wyniki i cały czas coć, to rodzinny ma urlop, poszłam dziś do innego po wczorajszym ustaleniu terminu i posiedziałam sobie w poczekalni 1,5 godz tylko po to żeby usłyszeć że laska w recepcji nawaliła i zapomniała o mnie i już dziś za późno na te badanie więc jutro mam przyjść znowu...
Szkoda gadać. Zdążył odejść półpasiec a tu teraz to...
Szkoda gadać. Zdążył odejść półpasiec a tu teraz to...
Jutro już napewno nie zapomną, trzymam kciuki :-)

po dluzszym odsniezaniu doturlalismy sie samochodem do pracy a tam caly parking zasypany
a teraz Ja piję kawkę a on próbuje zasnąć mam nadzieję że coś z tego wyjdzie to też się kimnę