• 🌿 Kochane/i życzymy Wam spokojnych, dobrych Świąt Wielkanocnych. Takich bez presji, bez „muszę”, bez porównywania się. Niech to będzie czas choć odrobiny odpoczynku. Życzymy Wam ciepła, bliskości i takich małych momentów, w których można na chwilę odetchnąć i pomyśleć: „jest okej”. I trochę więcej łagodności dla siebie, bo naprawdę robicie bardzo dużo ❤️ 🐣 Ściskamy Was świątecznie zespół babyboom.pl
reklama

Maj 2012

reklama
Skurcze Brixtona-Hicksa,w pierwszej ciazy mialam o wiele mniejsze i mniej odczuwalne,w aktualnej jest ich duzo i sa bolesne.Podejrzewam,ze tak juz musi byc.Moj gin mowi,ze nawet jak sa silne i bolesne,to jednak nie sa na tyle mocne by oddzialywac na "porod".Nie wiem jak to wyjasnic lepiej.
Ja mialam juz skurcze porodowe,stad wlasnie tyle tych lekow i te specjalne co dostawalam w szpitalu,wiec teraz musze uwazac.
Jednakze,jezeli jest och zbyt wiele nalezaloby sie poradzic lekarza,bo...lepiej zawsze dmuchac na zimne!
Powodzenia i uwazajcie na siebie.Ja walcze z moimi skurczami i juz mi sie to wcale nic a nic dzis nie podoba,ale sie nie poddaje!Musi nam przejsc.Klade sie na bok i czekam.

Agugu
zelazo ze szpinaka jest slabo przyswajalne :sorry:
 
fiore i pomaga Ci lezenie na boku? mnie nic nie pomaga, mam je w kazdej pozycji, czy cos zrobie czy nic nie robie, czy leze czy chodze..
Nie wiem, jutro spytam poloznej ale ona zbadac nie nie moze, wiec juz nie wiem co robic:(
 
Ja tez mam te skurcze, dzis powiedzialm o tym lekarzowi, ze jest ich duzo i sa troche bolesne:-(od kilku dni jak wstaje, siadam, schylam sie itd. Brzuch mam wielki wiec jak mnie zlapie to stoje unieruchomiona, zebra scisniete i kroku zrobic nie moge-przed chwila mnie na schodach zlapal i maz chcial mnie ewakuowac z nich bo zaczelam jeczec w polowie:szok:lekarz mnie zbadal powiedzial ze szyjka zamknieta i ze mam lykac no-spe - na tym etapie sie juz o pania nie martwie:szok::eek:ciaza jest juz duza:eek:po swietach regularnie co tydzien mam sie stawiac na KTG i on osobiscie chce je ogladac:tak:
A dzisiejsze badanie pierwszy raz mnie tak bolalo ze szok:szok:nigdy tak nie mialam, az sie balam zeby nie krzyknac mu na tym fotelu:-(
 
Uffff, doczytalam! Ale gaduly jestescie :)
U mnie nieco lepszy nastroj, wczoraj troche dobrych wiadomosci bylo, choc i jedna bardzo smutna - jeden z naszych przyjaciol ma prawdopodobnie stwardnienie rozsiane. Bardzo mnie ta wiadomosc rozbila :( takze modlitwa w ruch! Zamartwianie im nic nie pomoze.

Chyba juz oswoilam sie z wizja przeprowadzki, choc jeszcze niepokoje sie, bo nie wiemy dokladnie kiedy sie uda. Oby jak najszybciej, bo nigdy niewiadomo, jakie plany wyjsciowe ma synus... W tym tygodniu poczulam sie bardzo ociezala i odliczam dni do zakonczenia pracy - jeszcze bite 2 tygodnie, ale za to z przerwa swiateczna :)

Powodzenia dziewczyny ze wszystkimi bolami, skurczami, szyjkami. Ja jakos w miare lekko ta ciaze znosze, choc czasem tez nielatwo. Mam nadzieje, ze z szyjka wszystko ok, bo ostatnio przed swietami mialam sprawdzana na usg, a od grudnia juz nie. Badania ginekologicznego nie mialam przez cala ciaze... Licze, ze wiedza, co robia! Tudziez nie robia.
 
miałam wizytę teściowej.. zapowiedzianą, bo zadzwoniła, że będzie za pół godziny:/ ugoniłam się z odkurzaczem i zapłaciłam za to zasłabnięciem..
okazało się, że w naszej rodzinie będzie już 3 dzidziuś w tym roku... oczywiście teściowa za pikantną plotkę uznała fakt, że ich pierwszy syn ma 8miesięcy, matka jest po 40stce i ciąża jest już widoczna ("ukrywana" wcześniej)- zdziwiła się jak nie podłapałam jej podniecenia.
Ciotka Miśka urodziła zdrowego chłopca - Franka.
oświadczyła jeszcze, że nic Hance nie kupi tylko da nam 500zł i kupimy co będziemy chcieli - wyszeptała w tajemnicy przed teściem, że sukienkę i tak kupi.
pożaliła się, że jest chyba bardzo chora, bo na badaniu - glukoza na czczo jak my - b. słabo się czuła i miała zawroty głowy - kiedy powiedziałam, że to normalne, może się zdarzyć i o niczym nie świadczy, to się zmartwiła zamiast ucieszyć..
ta wizyta wykończyła mnie psychicznie..
 
elcia A przepisał Ci lekarz takie leki jak staveran i FENOTEROL ??

Boje sie ze nie wytrzymam do terminu ;((((

Carmen mi się szyjka skróciła w 22tygodniu od tamtego czasu byłam na luteinie nospie i magnezie teraz doszły mi te dwa leki co napisałam wyżej a za tydzień moze jeszcze krążek lub szew


na szczescie nie mam nospe forte3*1 , luteine 2*3, magnez 2*1, potas2*1 , scopolan3*1 no i lezenie ale nie jest zle jak narazie choc mala sciagneła troche szew ale cos tam jeszcze trzyma
 
Dobry wieczór.

Opis wizyty - na odpowiednim wątku. Dziękuję za &&&& przydały się :tak:
Mam nadzieję, że dzisiejsza noc minie spokojnie i już do końca ciąży kolki dadzą mi spokój :-(:-(
Jest paskudnie i deszczowo, na pocieszenie kupiłam sobie nowe buty, ale i tak jakoś tak średnio mi... Oczywiście byłam na poczcie po paczkę - koszula i biustonosze do karmienia, takie ciężkie i ogromne dla listonosza (koperta A4). Żałuję, że to nie ja otworzyłam drzwi, tylko teść. Bo wygnałabym go po tą paczkę, żeby mi przyniósł do domu - jakbym miała ochotę na łażenie z brzuchem po sklepach, to bym przez allegro nie zamawiała :wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y: A on bezczelnie zadzwonił do drzwi wręczyć awizo, tłumacząc, że koperta za duża (!!!)

Jestem padnięta po tej nocy, zaraz idę spać - nie będę siedziała na siłę.

Trzymam za was wszystkie &&& - naskrobałyście tyle, że już nie pamiętam, co odpisać :-D Trzymajcie się i dobrej nocki :tak::tak:
 
reklama
Anik - a jak odbieralas przesylke na poczcie to kwitowalas odbior czy bez podpisu? To byl list polecony czy zwykly? Bo jak zwykly to listonosz ich nosic nie bedzie - duze zwykle podlegaja awizowaniu - nie mieszcza sie do skrzynek oddawczych a istota listow zwyklych jest doreczenie przez skrzynke. Osobiscie dorecza sie polecone, odpowiednio drozsze i takie listonosz musi nosic. Chociaz widzialam litonosza z 50 kartonikami do doreczenia w jednym dniu + zwykla poczta - i co on ma wtedy zrobic?
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry