Aj tam - panikujecie z tymi torbami
Ja jej nie pakuję, bo mam tylko szlafrok, piżamy które używam nie nadają się dla postronnych oczu więc muszę sobie jakąś koszule nabyć - to będzie moja pierwsza w życiu

)) Dla dziecka do szpitala mam nic nie brać, a wręcz wyjdę z prezentami, więc kosmetyków nie kupuję - mamy dostać nawet Sudocrem i Bephanten, więc zakupy kosmetyczno-apteczne zostawiam mojemu L - zna się chłop na rzeczy.
Ubranka mamy w kartonach, muszę poprać i poukładać w szafie, wózek w piwnicy - wymaga wyprania, fotelika brak, łóżeczka, pościeli, wanienki i innych rzeczy brak. Właściwie mamy tylko ubranka niepoprane i ten wózek

A - no i elektroniczną nianię sprawdzoną

Nie wiem czemu tak panikujecie
Do tej pory skupialiśmy się na remoncie i właśnie w weekend pomalowaliśmy przedpokój - jako tzw. wisienkę na torcie - w sobotę ruszyliśmy od 8 rano do 12 i koniec

Ja malowałam kąty i okolice futryn drzwiowych a Leszek machał powierzchnię - a zmęczyłam się jakby było na odwrót

Teraz już niby mogę sie za wicie gniazda małemu brać, ale przecież zaraz święta, więc chyba odłożę na przyszły tydzień

))