dusia80
Fanka BB :)
Suse, super się czyta Twoje wspomnienia z porodu, obyśmy my również tylko takie miały
Pieszczoszka, Laurunia normalnie do schrupania, słodziak kochany
Fiore, Leo super, że już w domku
Ja na to potworne swędzenie dostałam wczoraj tabletki Clotrimazol (Bogu dzięki Pani w aptece zlitowała się widząc mój big brzuch i sprzedała bez recepty). Mój gin i 2 innych (normalnych) z naszego szpitala jest na jakimś szkoleniu w Łodzi więc z ewentualnym porodem muszę czekać do poniedziałku, reszta to same konawały, hi,hi.A swoją drogą fajnie wczoraj wyglądały moje konsultacje z ginem - sms bo rozmawiać nie mógł. Oby tylko swędzenie ustąpiło.
Od wczoraj tak mnie wkurza rodzinka W, że masakra. Egoiści tacy, że szok! Wczoraj zadzwoniła moja teściowa, żebym zawiozła ją do fryzjera bo ona nie ma jak się dostać do miasta (mieszkają1 miejscowość poza miastem i jeździ tam mnóstwo autobusów), pojechałam po nią mimo,że nie najlepiej się czułam ( a ona do mnie tekst: KOchana ja do ostatniego dnia przed porodem do pracy chodziłam), okazało się, że druga synowa , która z nią mieszka była w domu i mogła ją zawieź! Potem nasiadówa z nią u fryzjera, a że obok fryzjera targ więc jescze po tym targu mnie przeciągnęła, potem do nas jakiś obiad zrobić i po małego do przedszkola, na koniec szanowną teściową odwieź. Jak wróciłam do domu to kroka zrobić nie mogłam tak mnie wszystko bolało plus to swędzenie. Położyłam się na chwilę i obudził mnie tel. siostry W z Poznania, że jutro tzn. dziś koło 10-11 przywiezie mi swoją dwójkę (5i 2latka) bo chciałaby pójśc na jakieś targi ogrodnicze, które są niedaleko nas> Masakra jeszcze za nianie mam robić ! Najgorsze, że ja się wściekam a nie umiem powiedzieć nie. Ale pomarudziłam, musiałam się wygadać, dzięki
Idę ogarnąć chatkę przed nalotem tych potworów
MIłego dnia Majówki

Pieszczoszka, Laurunia normalnie do schrupania, słodziak kochany
Fiore, Leo super, że już w domku

Ja na to potworne swędzenie dostałam wczoraj tabletki Clotrimazol (Bogu dzięki Pani w aptece zlitowała się widząc mój big brzuch i sprzedała bez recepty). Mój gin i 2 innych (normalnych) z naszego szpitala jest na jakimś szkoleniu w Łodzi więc z ewentualnym porodem muszę czekać do poniedziałku, reszta to same konawały, hi,hi.A swoją drogą fajnie wczoraj wyglądały moje konsultacje z ginem - sms bo rozmawiać nie mógł. Oby tylko swędzenie ustąpiło.
Od wczoraj tak mnie wkurza rodzinka W, że masakra. Egoiści tacy, że szok! Wczoraj zadzwoniła moja teściowa, żebym zawiozła ją do fryzjera bo ona nie ma jak się dostać do miasta (mieszkają1 miejscowość poza miastem i jeździ tam mnóstwo autobusów), pojechałam po nią mimo,że nie najlepiej się czułam ( a ona do mnie tekst: KOchana ja do ostatniego dnia przed porodem do pracy chodziłam), okazało się, że druga synowa , która z nią mieszka była w domu i mogła ją zawieź! Potem nasiadówa z nią u fryzjera, a że obok fryzjera targ więc jescze po tym targu mnie przeciągnęła, potem do nas jakiś obiad zrobić i po małego do przedszkola, na koniec szanowną teściową odwieź. Jak wróciłam do domu to kroka zrobić nie mogłam tak mnie wszystko bolało plus to swędzenie. Położyłam się na chwilę i obudził mnie tel. siostry W z Poznania, że jutro tzn. dziś koło 10-11 przywiezie mi swoją dwójkę (5i 2latka) bo chciałaby pójśc na jakieś targi ogrodnicze, które są niedaleko nas> Masakra jeszcze za nianie mam robić ! Najgorsze, że ja się wściekam a nie umiem powiedzieć nie. Ale pomarudziłam, musiałam się wygadać, dzięki
Idę ogarnąć chatkę przed nalotem tych potworów

MIłego dnia Majówki
wlasnie wrocilam z mszy zalobnej mojej kuzynki:-(Na cmentarz juz powiedzilam ze nie pojde,nie dala bym rady:-(nie smuce Wam,moze pozniej bedzie lepiej