• Weź udział w konkursie i wygraj laktator SmartSense i wyprawkę dla mamy 💖 Kliknij Do wygrania super nagrody, które ułatwią codzienne życie rodziców.

    Wygraj grę z serii Słonik Balonik dla maluszka 💖 Wchodź Zadanie jest proste. Działaj i wygrywaj

reklama

Maj 2012

Ja dzisiaj na KTG pojechałam i Pani w okienku od razu, że ktg to na zapis z wyprzedzeniem i że mi nie zrobią. Trochę z nią porozmawiałam, zapytałam się czy na konsultacji przy ktg też usg robią bo wg mnie należy malucha sprawdzić czy cokolwiek urósł czy wywoływać poród. Chyba nie chciała brać na siebie odpowiedzialności więc zaraz załatwiła mi przyjęcie na izbie przyjęć na ktg i do lekarza. Lekarz okazał się sympatyczny, zapisał mnie już na ktg i na usg oraz na konsultacje lekarską na piątek.
A jutro w innym mam zamiar polatać i załatwić tego paciorkowca ;/ Może się uda.
Na dokładkę wszystkiego mój mały złe dni ma i jak coś mu się niepodoba to się drze, stanie i krzyczy jakby go obdzierano ze skóry. A niepodoba mu się np to że trzeba się położyć spać albo kolor skarpetek :baffled: Dzisiaj na dzień dobry jak go odbierałam to usłyszałam: "nie lubie cię mamo" i jeszcze się zamachnął by mnie uderzyć - no po prostu masakra ;/
Dół mnie też boli, wykręciła mi się noga jak szłam do sklepu i trochę mną szarpneło ;/
 
reklama
Ja dzisiaj na KTG pojechałam i Pani w okienku od razu, że ktg to na zapis z wyprzedzeniem i że mi nie zrobią. Trochę z nią porozmawiałam, zapytałam się czy na konsultacji przy ktg też usg robią bo wg mnie należy malucha sprawdzić czy cokolwiek urósł czy wywoływać poród. Chyba nie chciała brać na siebie odpowiedzialności więc zaraz załatwiła mi przyjęcie na izbie przyjęć na ktg i do lekarza. Lekarz okazał się sympatyczny, zapisał mnie już na ktg i na usg oraz na konsultacje lekarską na piątek.
A jutro w innym mam zamiar polatać i załatwić tego paciorkowca ;/ Może się uda.
Na dokładkę wszystkiego mój mały złe dni ma i jak coś mu się niepodoba to się drze, stanie i krzyczy jakby go obdzierano ze skóry. A niepodoba mu się np to że trzeba się położyć spać albo kolor skarpetek :baffled: Dzisiaj na dzień dobry jak go odbierałam to usłyszałam: "nie lubie cię mamo" i jeszcze się zamachnął by mnie uderzyć - no po prostu masakra ;/
Dół mnie też boli, wykręciła mi się noga jak szłam do sklepu i trochę mną szarpneło ;/
Nie martw się. Mój tez ostatnio jakiś pochmurny i na nie chodzi. Wczoraj pisałam,ze ugryzł mnie w brzuch i natrafił na blizne po cc.. Chyba złe dni mają dzieci nasze...:eek:
 
a czemu sa takie mecyje z tym KTG - malo sprzetu? U nas tego jest na peczki - u ginki 2, u poloznej swoje wlasne, w szpitalu kilkanascie (na porodowce ze 4 a ponad 10 na patologii) - sama sie dziwie po co tego tyle, moze w promocji dawali ;-)
 
clue - mamy dzieci w tym samym wieku i pocieszę Cię - Barti też ma złe dni. nigdy na mnie nie podnosi ręki, ale na swojego ojca, babcię, czy kogokolwiek innego tak. co do skarpetek, Bartek od jakiegoś roku sam wybiera sobie ubrania, które będzie nosił - łącznie z tymi, które dopiero kupujemy. czasem wymuszę na nim koszulę kiedy jest okazja, ale zawsze jest wrzask, kara - siedzenie w pokoju aż się uspokoi i dopiero wyjazd w koszuli. dni kiedy wszystko jest na stanowcze "nie!" też bywają, ale wtedy po prostu "nie chcesz jeść? nie jedz; nie chcesz się kąpać - nie kąp, ale zero słodyczy, itp przywilejów.
czasem po prostu dzieciaki mają gorszy dzień jak my. bywam rozdrażniona bez powodu, więc może Barti, czy Mateuszek też?
grunt to nie dać wejść sobie na głowę i tłumaczyć co jest złe, a co dobre i jakie niosą ze sobą konsekwencje.
bicie? u nas działa poważna rozmowa i przedstawienie tego "a jakby dziadek ciebie uderzył i bolała by cię rączka? było by ci przykro" i oczywiście musi przepraszać, choć idzie to bardzo opornie i tu znowu - mnie przeprasza za każdą drobnostkę, a kogoś innego pod naciskiem.
 
Ostatnia edycja:
czesc majoweczki
tak wczoraj sie staralam zeby wywolac porod a tu nic, wszystko robilam i skakanie na pilce , chodzenie po schodach (nawet po 2schody),tulaski z mezem i nic:(:wściekła/y: , chyba zabardzo chcem i nic z tego , wiec juz sobie odpuszczami co ma byc to bedzie, zostalo mi czekac cierpliwie az synus sam zechce wyjsc:-D
carmella &&&&&& zeby Marcelek w piatek byl juz w domku
yes2.gif

paula nie dziwie sie ze ryczalas po tym jak zobaczylas wozek od tesciowej!
no.gif

Flaurka - wspolczuje przezyc
elvie3 - mam nadzieje ze z siostra lepiej &&&&, a Ty nogi zaciskaj zebys dzis nie jechala rodzic

za wszystkie potrzebujace trzymam kciuki i za nasze malenstwa majowo - kwietniowe
 
clue - współczuję, ale takie zachowanie chyba najlepiej przeczekać, może Mały wkracza w jakiś okres lekkiego buntu - dzieci tak mają, wszystko jest na nie ("a lubisz siebie?" "nie":-p).
Ollena - hmm... aż tak mnie tam nie kłuje, więc chyba zbytnio nie pomogę :baffled:
Flaurka - szczerze współczuję przeżycia... nie dziwię się, że tak zareagowałaś, nie wiem, czy ja zareagowałabym lepiej :-(:-(

Ciekawe jak tam Wiolka? Pisała, że coś się u niej ruszyło chyba - czyżby już była na porodówce? :-D
 
Witajcie. Rzadko ostatnio zgladam, jakos nie mam weny zupelnie na pisanie. Do tego zdołowana jestem ta ciaza. Ale juz mi wstyd narzekac.
Dzisiaj nieco lepsza pogoda z rana była to nawet i na spacer z synkiem poszlam i nieco posprzatałam w domu.
Umówiłam się z polożna i troche chumor lepszy. Z tą samą co poprzednie 2 razy. pogadałysmy sobie milo przez telefon. Ostatecznie zdecydowałam się na szpital w którym rodzilam popzednio. Wahalam sie, bo nie ma neonatologii ale podstawowy sprzet maja, za to jest blisko tzn 15 km ode mnie. I chyba ta decyzja mnie psychicznie odciazyla, bo ostatnio o niczym innym nie myslalam tylko gdzie ja mam rodzic. Z reszta te porody po nocach mi sie snia.
 
Flaurka współczuje wrażeń.

kikolek mi też ostatnio śnią się porody. Na oglądanie porodówki, bo zapewne przez te 6 lat od ostatniego porodu coś się zmieniło umówiłam się na piątek lub niedzielę. Ze względu na to cholerne przeziębienie wybiorę się w niedzielę i od razu umówię się z położną żeby była przy moim porodzie. Wcześniej nie miałam takiego zamiaru, ale im bliżej terminu tym wiecej sie zastanawiałam i jednak sie umówie.

A tak poza tym, to dowiedziałam się dzisiaj, ze mój synek naopowiadał paniom w przedszkolu, ze rodzę w sobotę i ze to będzie dziewczynka :-D:-D:-D. Oczywiście był na tyle przekonujacy, że mu uwierzyły :-D:-D:-D. Już nie pierwszy raz jakąs historyjke im wcisnął bajerant jeden :rofl2:
 
Kolejna bezsenna noc... do godz 2 jeszcze jako tako, ale teraz wstalam, bo bez sensu sie meczyc. Choc na wiecej niz komp mnie nie stac ;) A prasowanie wczoraj w koncu zaczelam i wszystko rozwalone w salonie :P

Doczytalam was, ale juz mi sie kreci, co kto pisal.
Flaurka - wspolczuje... Ja rzadko ostatnio jezdze, jezdzi mi sie dobrze, choc brzuch wielki.

Wczoraj bylam na usg - lekarka dala mi skierowanie ze wzgledu na skok wagi, ktorym sie poskarzylam. Nie poszlam tym razem prywatnie, ale w szpitalu. Jestem troche zawiedziona i jakis niedosyt pozostal, no ale wydaje sie, ze wszystko z dzidkiem ok, wazy ok. 2800, wiec nie jest jakims olbrzymem jak na 37 tygodni :)
 
reklama
kilolek mi sie sni ze porod sie zaczyna,ale jak rodze to juz nie:-D
clue u nas tez sa awantury, o ubieranie np. teraz mala nie chodzi do przedszkola to potrafi ubierac sie ok 12:baffled:a ja nie ma cierpliwosci za bardzo:no:
Flaurka wsploczuje przezyc:-(Ja ostatnio malo jezdze:tak:Wlasciwie tylko jak wracamy od znajomych np a G sobie piwo wypije:tak:
Carmella trzymam &&&&&&&&&&& zeby Marcelek wrocil w piatek z Wami do domu:tak:
elvie kciuki za siostre:tak:

Ollena ja dzis cos takiego mialam pierwszy raz:tak:a od kilku dni czuje jakby maly ruszal glowka juz w pochwie:baffled:takie mam wrazenie:eek:
Ja dzis od 14 poleguje bo cos slabo mi:eek:mam nadzieje ze jutro bedzie ok bo te okna by sie przydalo przetrzec:-D
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry