reklama

Maj 2012

Dziewczyny, chyba odchodzą mi wody :D:D:D

Obudziłam się, poszłam siusiu i wróciłam do łóżka. I mokro nagle. A teraz znowu co chwila tak cieknie, takie uczucie jakbym się zsiusiała ale nie jestem w stanie tego powstrzymać. I na początku były takie nitki śluzu z odrobiną krwi. Powiedzcie błagam że to jeszcze nie dziś!!!!:wściekła/y::szok:
 
reklama
Witam !
Cos ok 4 zasnełam i przed chwilka wstałam wiec nie jest żle ....wczorajszy dzień idzie w zapomnienie :tak:

little nina chyba sie zaczeło, bo jak cos cieknie i nie idzie powstrzymać to prawdopodobnie wody :-)

u nas juz teraz 25 stopni wiec pewnie znowu trzeba na dzialke pojechac...zamiast sie kisićw domu
milego dnia
 
little_nina to chyba jednak już trzymam kciuki zeby szybko poszło i czekamy na dalsze wieści

Patina ale zazdroszcze upałów u nas od paru dni chłodniutko koło 16 stopni jest :-( ja dziś mam wizyte u lekarza mam nadziej ze powie że poród w najbliższych dniach się zacznie i mam podobonie jak dziewczyny z terminami na na poczatek ze teraz mi się wydaje że napewno z tydzien dwa przenosze i poczekam aż wy wszystkie urodzicie :-)
 
Ostatnia edycja:
Ja miałam nadzieje z brzuszkiem jeszcze pochodzić, no ale cóż. Ide pod prysznic, na razie zero jakichkolwiek skurczy ani nic. Mały się rusza, szalenie leniwie, ale jednak rusza. Mnie tylko delikatnie brzuch jak na okres ciągnie, poza tym i wodami zero jakichkolwiek innych postępów. Czuję się z jednej strony dziwnie spokojna, a z drugiej paskudnie podekscytowana :szok:
 
litle nina - nas polozna straszyla ostatnio w szkole rodzenia, ze jak nagle odchodza wody, to jechac do szpitala ze wzgledu na pepowine :baffled: Trzymam kciuki, zeby wszystko bylo dobrze :-)


Jak ja Wam zazdroszcze tych "ostatnich" wizyt. Moja ginka nie dosc, ze termin z USG ustanowila tydzien przed tym z owu (a mialam monitoring!!!!) to jeszcze chce mnie widziec po terminie CODZIENNIE. No ja sie wsciekne chyba :wściekła/y:To ja mam miec 15 wizyt codziennych a potem wywolywanie??????? Oj chyba tez zaczne latac po schodach :baffled:
 
Kugela u nas też na sr straszyli z tym odejściem wód. Nawet powiedzieli, że najlepiej żeby nie chodzić tylko żeby ktoś nas zaniósł do środka transportu bo właśnie pępowina może wpaść do kanału rodnego, skutecznie go blokując co może doprowadzić do podduszenia dziecka lub innych "atrakcji".
 
litle nina - nas polozna straszyla ostatnio w szkole rodzenia, ze jak nagle odchodza wody, to jechac do szpitala ze wzgledu na pepowine :baffled: Trzymam kciuki, zeby wszystko bylo dobrze :-)


Jak ja Wam zazdroszcze tych "ostatnich" wizyt. Moja ginka nie dosc, ze termin z USG ustanowila tydzien przed tym z owu (a mialam monitoring!!!!) to jeszcze chce mnie widziec po terminie CODZIENNIE. No ja sie wsciekne chyba :wściekła/y:To ja mam miec 15 wizyt codziennych a potem wywolywanie??????? Oj chyba tez zaczne latac po schodach :baffled:

Czy takie nagle to ja nie wiem. Kałuży nie zrobiłam jak na razie, tylko kapie dosłownie cały czas. Szykuję się do szpitala, na razie spokojnie bez nerwów. Jak na razie to mnie wkurza brak skurczy, bo jakoś nie chcę mieć wywoływanego. A miało być tak pięknie, miałam ze skurczami czekać jak najdłużej, żeby w szpitalu nie gnić niepotrzebnie....
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry