anik.
Mama Krzysia :)
Aaaaa Yolanta zazdroszczę
mam nadzieję, że to nie jest fałszywy alarm! (u mnie niestety owo sączenie okazało się, ze to nie to:-
-
-().
Życzę powodzenia i szybkiego porodu
Ja też opuchnięta, wyciągnęłam dzisiaj japonki do chodzenia, bo w nic innego nie włożę stopy. Burza była, przeszła ale widzę, że się chmurzy - może na drugą się zbiera.
Dzisiaj szykuję sałatkę z kurczakiem na jutro, a na obiad dziś miałam pieczonego kurczaka z cytryną i ziołami, do tego pieczone ziemniaczki z czerwoną cebulą, do tego sos tzatziki - pychota.
Teść przyniósł mi dzisiaj bez do domu - mamy przed blokiem swój krzaczek posadzony, tylko ja się nie wspinałam, aby go zerwać - jak pachnie

zamiast pisać magisterkę to się obijam i oglądam tv 
mam nadzieję, że to nie jest fałszywy alarm! (u mnie niestety owo sączenie okazało się, ze to nie to:-Życzę powodzenia i szybkiego porodu

Ja też opuchnięta, wyciągnęłam dzisiaj japonki do chodzenia, bo w nic innego nie włożę stopy. Burza była, przeszła ale widzę, że się chmurzy - może na drugą się zbiera.
Dzisiaj szykuję sałatkę z kurczakiem na jutro, a na obiad dziś miałam pieczonego kurczaka z cytryną i ziołami, do tego pieczone ziemniaczki z czerwoną cebulą, do tego sos tzatziki - pychota.
Teść przyniósł mi dzisiaj bez do domu - mamy przed blokiem swój krzaczek posadzony, tylko ja się nie wspinałam, aby go zerwać - jak pachnie


zamiast pisać magisterkę to się obijam i oglądam tv 

mam już dość tego twardniejącego brzucha meega to nie przyjemne.....:-( dzisiaj przyjeżdża teściowa na dwie nocki w odwiedziny cieszę się bo w porządku babka z niej więc nie mogę narzekać tylko że przez te upały to nie mam zbytnio ochoty na gości... choć znając ją to będzie wokół mnie latać "chuchać i dmuchać";-)