reklama

Maj 2012

Anik. ile ja bym dała żeby zjeść truskawki. U nas na targu jeszcze nie widać naszych krajowych. Kurde przed porodem chyba nie zdążę zjeść a po porodzie to już w ogóle nie ma mowy o truskawkach. A ja je tak kocham :wściekła/y:
Mój apetyt też ostatnio wzrósł i czasami to mam wrażenie że mogłabym lodówkę w całości zjeść.
 
reklama
uczucie sytosci w ciazy?:szok::szok::szok:ktos wam glupot naopowiadal , w ciazy takie uczucie nie jest mozliwe:-D:-D:-D:-D:-D:-D;-)
bylam na zakupach, na placu zabaw a potem pospalam z mala godzinke
brzuch mnie boli z boku , tak jakbym gdzies sie uderzyla, ale nie kojarze
zdarzylysmy wrocic do domu i brzucha od tego czasu jest, co chwile przechodzi i wraca ale okolo 3 h juz pada
 
Sylwina te truskawki z marketu przyniesione :tak: ale bardzo słodkie i ładne, czerwieniutkie. Skusiłam się, bo wiem, że po porodzie już nie będzie tak dobrze (max. na jedną może się skuszę, a może i nie, bo będę się bała zaszkodzić małemu).

Wiolka pocieszyłaś mnie :-D czyli, że to norma, a nie, że ja żarłok jestem :-D
 
a ja z uczuciem sytości w ciąży nie miałam problemu, aż w końcu teraz aż mi burczy w brzuchu. w poprzedniej ciąży musiałam wstawać w 9miesiącu o 3 - 4 w nocy żeby coś zjeść , bo budziło mnie burczenie właśnie i aż ssanie w żołądku:/ no i się znowu zaczęło, na szczęście został mi tydzień, to może nie nadrobię 10kg, których mi brakuje do "przybrania" przy Bartim..

teściowa dzwoniła do Miśka z pytaniem jak się czuję.. wkurza mnie! jakby chciała wiedzieć, to by zadzwoniła do mnie! z resztą ona kombinuje jak tu nie iść do pracy, zwłaszcza, że ma dzisiaj nockę a ich nienawidzi. wczoraj coś wspomniała, że będzie kąpać Hanię jak się urodzi. Misiek zaczął żartować, że się do nas wprowadzi na tydzień żeby mi pomóc i ona to wzięła na poważnie:szok::szok: oświadczyłam, że w takim wypadku oboje wyrzucę z domu na zbity pysk, ale jakoś się nie przejęła:/ już mam nerwa, bo dobrze pamiętam, że jest do tego zdolna..
już oświadczyłam Miśkowi, że nie chcę jej widzieć jak przyjedzie po nas z Bartkiem do szpitala (poprzednio przyjechała z Miśkiem i już w drodze do domu doprowadziła mnie do furii tekstem "nie życzymy sobie z mężem żeby Bartoszek miał twoje nazwisko"). zobaczymy jak będzie, ale czuję, że bez awantury się nie obejdzie...
 
Ale uczucie sytosci w ciazy to mozna osiagnac bardzo szybko! tak jestem chwilami syta, ze mi niedobrze i mam zoladek pod szyja... wiec ja nie wiem o czym Wy mowicie ;-)))

A w pierwszej ciazy tez o 5 wstawalam na sniadanie bo bylam glodna. Teraz ostatni posilek o 18 a sniadanie o 9 moge jesc spokojnie :-)

Sylwina truskawki mozesz jesc zawsze, moja kuzynka od razu po porodzie sie objadala karmiac piersia i nic nikomu nie bylo:-)) Ja sie tylko modle zeby truskawki jeszcze byly jak do PL dolece...
 
Ostatnia edycja:
Mnie niestety czasami potrafi po truskawkach obsypać (jak zjem więcej) więc nie wiem, czy karmiąc zaryzykuję zjedzenie większej ilości niż 4 :baffled::baffled::baffled: nie wiem jak to przeżyję :-(:-(:-D:-D
 
ja w nocy nigdy nie wstawalam jesc, nie powiem ze mnie nie ssalo ,ale jakos zawsze udalo sie to przezwyciezyc.

ogolnie w polsce uwaza sie ze truskawki bardzo uczulaja, ale ja osobiscie mam zamiar sprobowac, jak maluch nie dostanie wysypki to bede jesc truskawki
 
Witam i ja juz po obiadku, wlasnie zjadlam ciasteczka i popilam kawka wiec teraz chwila odpoczynku.

dzisiaj dowiedzialam sie ze u malego w przedszkolu panuje ospa wietrzna, dobrze ze Xav ma ją już za sobą ale i tak sie martwie jak to bedzie jak malenstwo przyjdzie na swiat czy w jakis sposob sie nie zarazi

kurde chetnie bym juz zaczela rodzic heheh bo juz mi sie nudzi niesamowicie hehe :)
 
hej dziewczyny podczytuje was od rana i nareszcie doczytałam :-)
co do truskawek to ja tez mam zamiar próbować może nie zaszkodzi zobaczymy jak tam wyjdzie w praniu
czarnula też już chciała rodzić bo mam dość tego czekania termin na dzisiaj a tu oznak porodu brak :-(
 
reklama
Czarnula - mnie też się nudzi, ale czy jestem gotowa na atrakcje w postaci kolek?

Właśnie! Carmella - jak Marcelek? kolki, czy jednorazowa akcja? mam nadzieję, że to gorszy humorek lub mamusia coś wszamała;p

Bartiś coś mi się rozkłada:/ nosek zatkany i temp. 37,1. na razie bez środków na zbicie gorączki, ale nie wiem jak będzie w nocy. zdrzemnął się od 18 do 19;30, a już nie sypia popołudniu (za wyjątkiem auta). coś czuję, że noc będzie z atrakcjami, zwłaszcza, że nadciąga spora burza i Misiek idzie na nockę..
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry