reklama

Maj 2012

a u nas na idzie burza :szok: czarne chmury , pioruny ....
Ja wyszykowana na porodowke , ogolona, włoski zrobione hehehe...mężuś sobie drinka zrobił wiec chyba bede musiala w razie czego sama jechac...

czarnula myslalam ze ty juz rodzisz a tu co...kiedy idziesz w razie czego do szpitala???
 
reklama
Patina u mnie też zbiera się na burzę - błyska póki co, chwilowo nie grzmi... Boli mnie krzyż, aż do kręgosłupa promieniuje, a do tego brzuch na samym dole :-( nie wiem, czy to znowu przepowiadające (chyba mogą być przepowiadające krzyżowe?) czy coś się rozwija? Po ciepłej kąpieli nic mi nie przeszło, było fajnie jak ciepłym prysznicem polewałam plecy, a jak wyszłam to jazda od nowa :baffled: no nic, jakiś film trzeba sobie obejrzeć, może zapomnę, że mnie tak nap******* :/
 
witajcie

ja tez zamierzam truskawek sprobowac, oczywiscie nie tydzien po porodziie i nie od razu kilogrm ale na pewno sprobuje.

znowu sie nakrecilm na porod :baffled: a bardzo staralam sie nie nakrecic i niby owilam do siebie ze to nic takiego grr od rana Zuzia bardzo malo sie ruszala, musialam ja ostro molestowac by wyrobil norme. W pewnym momencie to az stracha zlapalam bo moglam ja reka przesunac z jednego boku na drugi :szok: ale ok obudzila sie za chwile i leniwie poruszala noga. Do tego clay dzien pilnuje kibela, apetytu nie mam za bardzo a dzis pelni... no i sie nakrecilam. A tu teraz Zuzkka rozbrykła sie na maxa i jesc mi sie zachwialo i o tyle...... buuu
tak naprawde to dzis sie bardzo dobrze czuje, obrzeki mniesze, jestem o niebo sprawniejsza niz ostatnio i jesczez spokojnie te 2 tygodnie moglabym w tej ciazy pochodzic tylko boje sie ze mnie we wtorek lekarz skieruje na lezenie do swojego szpitala gdzie nie chce rodzic, na drugim koncu swiata, gdzie nikt do mnie nie dojedzie.... buuuu i bede tam kwitła 2 tygodnie
tak bym chciala zaczac rodzic nim on mnie tam uwiezi :baffled:

a widziałyscie jaka piekna dzisiajsza pelnia? Ponoc najwieksza w tym roku - ksiezyc najblizej Ziemi.
 
a widziałyscie jaka piekna dzisiajsza pelnia? Ponoc najwieksza w tym roku - ksiezyc najblizej Ziemi.

a to może dlatego jestem taka obolała.......? Kilolek, głowa do góry, mam nadzieję, że nie będzie tak źle:tak: może coś ruszy się w nocy - nie jesteśmy tego w stanie przewidzieć :-D trzymam &&&&&&
 
U nas już po burzy:) Wróciliśmy z Mateuszkiem z imienin u mamy, było miło tylko te ciągłe pytania typu kiedy urodzisz?
Co do truskawek to ja też zamierzam spróbować.
Oglądam właśnie z Mateuszem "Bitwe na głosy" i potem idę niu, niu...
Oj jak ja chciałabym żeby mnie coś już wzięło:tak:

Dobrej nocy:-)
 
Witam, my po mega spacerze, lenka się wytańczyła na x factor i M. ją właśnie kąpie, bo wygląda jak murzyn:-)

anik - mnie też dół pleców boli, przy Lenie krzyżowe miałam, więc teraz zapewne będzie powtórka z rozrywki. Może razem na porodówce wylądujemy;-)

Idę młodej piżamkę i kaszę szykować, później do Was zajrzę.
 
elvie - możliwe, jak opisałam dzisiaj ból mojej teściowej to zrobiła dziwną miną i radziła mi się zdrzemnąć po południu :sorry: co prawda krzyżowe do najprzyjemniejszych nie należą, ale ja już chciałabym mieć to za sobą...
Może w tę pełnię cosik się rozwinie, ale zbytnio się nie nastawiam, co by się za bardzo nie rozczarować znowu, że to tylko przepowiadające :-(:-(:-(
 
anik - krzyżowe są potworne, ale do przeżycia;-) ja tez już wyluzowałam i specjalnie nie czekam, nawet telefon dzisiaj na znaczną część dnia wyłączyłam, aby mnie nie wkurzali pytaniami, czy rodzę. Normalnie chyba na FB ogłoszę, że jadę na porodówkę:cool::no:

Młoda wykąpana, nakarmiona, ale spać nie zamierza. Nie wiem na jakich ona chodzi bateriach, bo energii ma za troje. Lecę sobie gorącą kąpiel zrobić, może skurcze ustąpią. Nie pamiętam już kiedy się kąpałam, bo praktykuję szybki prysznic zamiast wylegiwania się w pianie;-)
 
reklama
dusia, elvie - własnie te pytania człowieka wykańczają. my wyczekujemy a to ciągłe "bierze cie", "rodzisz już?" doprowadza do szału.

ja dziś nie chcę rodzić i najlepiej nie w najbliższych 4 dniach, bo Misiek w pracy na nocki, a zwolnić się może jedynie z ranków (inaczej nie ma go kto zastąpić). teść też nocki i nawet ta nieszczęsna teściowa.
Misiu dzisiaj się śmiał, że nie wykrakałam sobie weekendu majowego, stwierdziłam, że w takim razie przenoszę.
Bartiś jak na razie śpi, rozpalony, więc dałam mu syrop. Albo załatwiły go lody (wątpię), albo spanie na golasa przy otwartym oknie..
oczywiście babka ma swoją wersję, w której ja i Misiek specjalnie rozchorowaliśmy dziecko..

idę spać..
trzymam za Was kciuki!! ciekawe, czy ta pełnia ma znaczenie..
kudłatych snów
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry