reklama

Maj 2012

justynaminka - moja Hania spi jak Twój Maluszek i jestem jej za to wdzięczna, więc troszkę się Tobie dziwię:)
na pocieszenie dodam, że Barti spał w nocy tylko kilka godzin i to na moich rękach - byłam nieprzytomna i to ze 2 miesiące.

co do dosładzania - ABSOLUTNIE NIE. dziecko nie zna smaku słodkiego rumianku, więc nic nie traci, a dodatkowo herbatka rumiankowa nie jest gorzka - spróbuj sama:) nie ma co przyzwyczajać dziecka do słodkiego smaku, bo później będzie cyrk przy warzywach. to samo z dosalaniem zupek, kiedy przyjdzie na nie pora - sól obciąża nerki Maluszka, więc nie warto, dziecku będzie smakowało bez soli, a później kiedy nie będzie wyjścia (Barti zaczął wywierać presję kiedy posmakował słonego pieczywa) to solić odrobinkę.

a jesli chodzi o oswajanie z wózkiem proponuję zacząć w domu żeby nie trzeba było się wracać po 5minutach, a wiem, że czasem wyjście to jak wyprawa na koniec świata.

nie mam na nic czasu.. Hanusia śpi mniej, Barti pyskuje i bałagani, a wszyscy wymagają ode mnie żebym czas wolny (mam go w ciągu dnia około godziny) poświęciła na sprzątanie (babcia narzeka na niewyprany dywan z klatki - wieeelki na całe schody i kawałek na podeście, a Pan i Władca na brudne okna). a niech sobie sami sprzątają, bo ja nie mam zamiaru oszaleć, albo zasprzątać się na śmierć!
 
reklama
Katasza...samozaparcia za nic :zawstydzona/y: Po prostu sie zmuszam,bo inaczej nic by z biegow nie wyszlo.Skorzystam dopiero poznym wieczorem,bo o 20 bedzie jeszcze za goraco.
My sie wozimy w spacerowej wersji wozka,bez "gondoli".Leo prawie nagi,wiec moze faktycznie za cieplo mu Suzi?
Z papierami przebrnelam w 20% reszta kiedy indziej,bo jakos mi nie idzie ;-)
 
Hmmm no wlasnie sama nie wiem o co mu chodzi! :baffled: Zamiast cieszyc sie sloncem to jest to dla mnie trauma jak mam wyjsc sama:-(
Teraz moja dzidzia gaaworzy sobie w lozeczku :-) uwielbiam tego sluchać:tak::-D
 
Jeszcze was nie doczytalam, ale spiesze sie pochwalic. Juz dawno tyle jednym ciagiem nie spalam (ponad 4 godz).
Karmilam go o 19, potem chwila zabawy, kapiel. Kolo 20:30 usnal do 2:30! A teraz cycamy :) troche dluga przerwa bez jedzenia... Pewnie teraz do rana bedzie jadl co dwie godziny, ale, co sie wyspalam to moje, choc spalam bardzo czujnie i ze dwa razy sprawdzalam zegarek.
A teraz bede doczytawac poki maly ssie cyca :)
 
stwierdzam ze rozdraznienie dzisiejsze naszych maluszkow to wina upalow. wyszlam z moim na chwile i taki byl ryk w obie strony jak szlismy ze nie wiedzialam co sie dzieje. jak wrocilismy do zimnego domku, to jak reka odjal - lezy na macie i gada do siebie :) w takie upalne dni musze wychodzic z nim wieczorem jak sie zrobi duzo chlodniej. ide sobie pogadac z malym :)
 
Witam po długiej nieobecnosci, mam nadzieje ze mnie nie wygonicie:sorry2:
Mam pytanie, podczytywalam troche i wiem ze czesc maluszkow juz po 1 katarze. Moje dziecko dzis kicha non stop cos mu furczy juz od kilku dni ( odciagam biale gile jak zwykle) jak spi to ladnie oddycha ale jak zaczyna stekac to wlasnie cos tam slychac. Czy to katar czy sapka??? jak u Was bylo z katarem? wyciekal sam, przy kichnieciu czy jak bo juz zglupialam:-(ciagle jest jak zachrypniety ale pani doktor stwierdzila ze to wiotkosc krtani i norma. Czy bieglyscie z samym katarem do lekarza jak nic sie nie dzialo wiecej???
Pozdrawiam i duuuzo cierpliwosci na te gorace dni zycze, moj dzis tez ogladal swiat przez wiekszosc dnia a ja kupe roboty mialam akurat:baffled::-)
Buziaki.
 
Witam po długiej nieobecnosci, mam nadzieje ze mnie nie wygonicie:sorry2:
Mam pytanie, podczytywalam troche i wiem ze czesc maluszkow juz po 1 katarze. Moje dziecko dzis kicha non stop cos mu furczy juz od kilku dni ( odciagam biale gile jak zwykle) jak spi to ladnie oddycha ale jak zaczyna stekac to wlasnie cos tam slychac. Czy to katar czy sapka??? jak u Was bylo z katarem? wyciekal sam, przy kichnieciu czy jak bo juz zglupialam:-(ciagle jest jak zachrypniety ale pani doktor stwierdzila ze to wiotkosc krtani i norma. Czy bieglyscie z samym katarem do lekarza jak nic sie nie dzialo wiecej???
Pozdrawiam i duuuzo cierpliwosci na te gorace dni zycze, moj dzis tez ogladal swiat przez wiekszosc dnia a ja kupe roboty mialam akurat:baffled::-)
Buziaki.
ja własnie bylam z katarem u lekarza, ale u gabrysia pojawila sie jeszcze biegunka i zielone gluty. mam to leczyc standardowo; sol morska w nos, potem na brzuch potem odciagnac wydzieline. materacyk pod katem, i nawilzac pokoj, ja to robie z dodatkiem olejku mietowego. i powinno przejsc za jakis czas, a biegunka jest od tego ze katarek jest bakteryjny z deczka wiec dziecko sie tego nałyka i szkodzi na brzuszek.
Ja bym poszła z samym katarem jakby sie utrzymywal mimo podjetych krokow, lub tak jak u mnie bylo. Z resztą znam osobiscie przypadki ze lekkie przeziebienie u dziecka konczylo sie nieciekawie... ja i brat jestesmy przkladem chocby. Idz lepiej, sprawdzisz i bedziesz spokojniejsza.
Ogolnie maly to mutant ale o tym na watku odpowiednim :P
 
Ostatnia edycja:
reklama
Witajcie, dla mnie też doba za krótka, w domu bałagan, który nikogo nie rusza tylko mnie oczywiście:wściekła/y: Jutro postanowiłam o rana wziąść się za porządki:)
Dziś byliśmy u dentysty, Mateuszek wyleczone 2 mleczaki, Wojtek usunięta 8 a ja wyleczona 7, brr... Najbardziej to jestem zadowolona z Mateusza, nawet nie zapłakał:)
Dziś byłam na kontroli u mojego gina. Wszystko ok, z racji tego, że karmię zapisał mi tabletki anty - AZALIĘ, brała może któraś?
Zmykam spać....
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry