reklama

Maj 2012

Witajcie u nas nieciekawie. Julcia dostała jakieś wysypki na całym ciele i ma zalecone wapno i kąpiele dwa razy dziennie w Emolium. Mam nadzieję że to od wody ze wsi a nie nic poważniejszego:no: Oprócz tego w piątek mamy wizytę u chirurga z pępkiem bo okazało się że ma ziarninę:no: No rzesz jak się wali to wszystko biedna ta moja mała bo widać że coś jej dokucza bo marudna jest niesamowicie, a upały nie ułatwiają sprawy. Ja jestem wykończona i psychicznie i fizycznie:no: My mamy szczepionkę 11 lipca i mam nadzieję, że niunia zniesie ją ok bo jak jeszcze do standardowego marudzenia dojdzie to poszczepienne to ja się chyba załamię :no:Miłego i spokojnego dnia wszystkim życzę:-)
 
reklama
Noc okrutna ... Stary i Młody katar że szok :O obaj wyją chrapią dyszą... Kiedy się to zakończy :/

Wczoraj katastrofa na budowie.Już było widać koniec pracy a tu nagle pękła rura w łazience i zalało nam mieszkanie i piwnice teściów. Teraz zamiast robić dalej to czekamy aż wszystko wyschnie. Ja chyba się tam wprowadzę w grudniu jak tak alej będzie...
Już mam dość przebywania w pokoiku 2x4 z dzieckiem i chłopem, gdzie temperatura w upaly dochodzi do 35 stopni. nawet nie moge sama obiadu ugotować bo ci ludzie tutaj nie są przyzwyczajeni do smaku normalnych potraw ( wszystko co tesciowa gotuje konczy sie na podaniu czegoś z torebki... wszystko smakuje to glutaminianem sodu- a ja bardzo wyczuwam ten smak)

Mały i duży spią teraz. Ja dziś idę z Gabrysiem na USG... Muszę prejechać na drugi koniec miasta bo mi się zażyczyło iść do najlepszej lekarki w mieście. Dobrze że nie pada i że trochę upały zelżały.

Miłego dnia Dziewczyny :*********
 
kugela słoiczki dopiero podam od 4 miesiąca jak zalecane.
A soczek dałam bo gasi pragnienie i nic nie powinno się stać.. tym bardziej,że go rozcieńczam z wodą przegotowaną..
A gromadze juz słoiczki bo jak bede kupowac stopniowo to mniej odczuje to na kieszeni:P
A date mają długą.
 
U mnie noc też do niczego. Tzn. mąż i dziecko się wyspali ja natomiast wcale. Otóż Ula całą noc stękała i kwękała walcząc z kupką, której jak nie było od wczorajszego popołudnia tak nie ma dalej. Pediatra niby ostrzegała, że przy tych upałach może tak być ale widzę, że Malej dokucza to strasznie. Mam nadzieję, że kupa się pojawi bo inaczej zwariuję a nie chcę jeszcze stosować żadnych wspomagaczy.
Powoli szykujemy się do moich rodziców. Więc miłego dnia wszystkim życzę.
 
jestem i ja..
niedzielna impreza fajna, gdyby nie liczyć teściowej wyrywającej mi Hanię (musi się pokazać, że dobra babcia "pomaga mi" i kocha wnuczkę) i fatalnego zakończenia, czyli naszej ucieczki do domu o północy.
nie mam już siły do niczego. dlaczego ani ja, ani Misiek nie możemy mieć normalnej rodziny?

prawdopodobnie nici z budowy domu, bo działki od ojca Miśka nie przyjmiemy. z moimi dziadkami długo nie pociągniemy, więc rozmawiamy o mieszkaniu i to w innym mieście, dodam, że w oddalonym mieście.. jeszcze nie wiem, gdzie chciałabym mieszkać, pewnie będzie to zależało od pracy jaką będziemy musieli znaleźć. Na pewno będzie to śląsk - nie będzie to drugi koniec polski, ale zmniejszy częstotliwość spotkań i zapewni nam spokój, którego nasze dzieci potrzebują.
dodam, że w takich sytuacjach moje kłótnie z Miśkiem nie mają prawa bytu, nie istnieją - jesteśmy jednością, a na pocieszenie spędzamy godziny w swoich ramionach.

upał zmalał odrobinę, albo to lekki wiaterek robi wrażenie "ochłodzenia". zdecydowanie wolę taką pogodę od zimna i deszczu, więc szczególnie nie narzekam.

miłego dnia:*
 
Witam:-)
Mały mi się dzisiaj tylko raz w nocy obudził o 4:00 na karmienie, później po 7:00 na kolejne, więc mamuśka szczęśliwa, pospaliśmy łącznie do 9:30:happy:

Byliśmy z młodą u pediatry, już wszystko ok:-) Po wizycie pojechaliśmy do Factory - Lenka szalała na placu zabaw, M. jej doglądał, a ja z Maćkiem szalałam w obuwniczych i udało mi się dwie pary butów kupić. Na koniec lody, więc wszyscy szczęśliwi;-)
Teraz mała śpi, Maciek w bujaczku siedzi i próbuje mówić, a ja się za pranie i obiad biorę.
Zajrzę do Was później.
Miłego dnia!
 
Pieszczoszka - ktoś mi kiedyś powiedział, że bez problemów życie byłoby nudne.. tak więc moje jest baaaardzooo ciekawe:)

gulasz się gotuje, a ja mam chwilkę na bb.
dzwoniła babka z restauracji, że mają wolną salkę, ale już sama nie wiem.. wstępna cena 70zł - nie dużo, ale Miśkowi się nie widzi.. musimy się zastanowić, czy dziadkowie Miśka będą, bo to w sumie 4 osoby i jego ojciec. 5miejsc to za dużo na pozostawienie plus minus, a określić liczbę gości trzeba będzie na już, bo to nie całe 2tygodnie.. i co? dzwonić do rodziny, która się z nami awanturowała przed dwoma dniami? powinni przyjść, bo to dla dziecka, które jest niewinne, ale po tych ludziach można się spodziewać wszystkiego..
będę okrutna, ale wolałabym żeby się obrazili, mniej pieniędzy wydamy i nic nie trzeba będzie udawać i znosić..
 
Witam popoludniowo
Nocka u nas fatalnie, okropna burza przeszla przez Poznan i okolice. Mała nam kiepsko spala, jakos postekiwala i pojekiwala przez cala noc, zaliczylam chyba ze 3 pobudki :-( jestem zmeczona i niewyspana. Nad ranem zaczela sie akcja placzu a raczej darcia sie jak bysmy obdzierali ja ze skory, co sie okazalo to powodem byl bolesny brzuszek bo wczoraj nie bylo kupki. Masaze nie pomagaly, nie mogla nic z siebie wydusic, wkoncu termometrem troche udalo sie pomóc ale i z tym bylo ciezko. Najwazniejsze ze chociaz troszke zrobila i teraz jest spokojniejsza. Obecnie sobie drzemie mam nadzieje ze na dluzej zasnie.
Pogoda w miare fajna tylko ze zaczyna sie parno robic bo sloneczko probuje sie przebic przez chmury.
Pewnie za jakas godzinke lub dwie zaliczymy spacerek a pozniej kapiel i do spania. MAm nadzieje zajrzec jeszcze do was na wieczor i podczytac troszke to co wysmyczycie :-D
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry