Witajcie, mam pytanie, czy któraś z Was podawała dziecku Lacido baby???
ja wczoraj zakupiłam za rada położnej trzy saszetki, niestety w aptece był tylko smak waniliowy (jest jeszcze neutralny). Na ulotce jest napisane, żeby saszetkę rozpuścić w niewielkiej ilości letniej wody lub mleka i podać dziecku. Niestety nie jest napisane ile tej wody ma być.
Rozpuściłam saszetkę gdzieś w 30ml wody i dałam małej, niestety albo stety ona nie umie ciągnąć smoka tylko się nim bawi, więc wypiła kilka kropelek tego roztworu. Na początku było ok, po kilkunastu minutach zrobiła kupkę, później następną i puszczała piękne bąki. Pomyślałam, że Lacido to świetna sprawa, bo pozwala się jej odgazować i wypróżnić, ale po jakichś dwóch godzinach mała zaczęła się dziwnie zachowywać. Była jakby pobudzona, leżała w łóżeczku i machała rączkami i nóżkami bardzo energicznie, kręciła się na wszystkie strony i prężyła. Trwało to ze trzy godziny, mała była już taka zmęczona, że nie było widać jej oczek tylko małe kreseczki, ale nadal machała kończynami, nie pomagało przystawianie do cyca. Uspokoiła się w miarę dopiero jak dałam jej smoka, o dziwo, bo na co dzień go nie cierpi. Po jakichs 15 minutach usnęła, ale przez sen cały czas się prężyła.
Nie wiem do końca jaka była przyczyna takiego zachowania, czy za duże stężenie tego Lacido, ale ona wypiła może z 5 ml a może i nie. bardzo chciałabym jej ulżyć, bo to prężenie mamy na co dzień ale mniejsze, dlatego podałam probiotyk, ale jak ona ma mi się tak męczyć to ja dziękuję.
Miałyście jakieś doświadczenie z Lacido? Możecie coś poradzić???
Ja jestem nieprzytomna. Mała fika i gada z żyrandolem, ale ten jej nie odpowiada.
Idę robić jakieś śniadanie, na dworze pochmurno, oby nie padało, bo wybieram się do restauracji dowiedzieć się o koszt chrzcin, bo tam gdzie mam rezerwację okazało się, że jest bardzo drogo.